• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • „Razem, bliżej, ciaśniej” – koleje startują

    Wojciech Teister

    dodane 11.12.2012 13:47

    Zasłyszane w podróży powrotnej z pracy pociągiem relacji Katowice–Tychy Lodowisko.

    – Przepraszam, czy ten kartonik jedzie do Bielska?
    – Nie, tylko do Tychów.
    – W sumie dobrze, do Bielska i tak by nie dojechał.

    ***
    Pasażer dzwoni do kogoś i mówi do słuchawki:
    – Przyjedź po mnie na Tychy, weź kamerę i kręć ten pociąg. Takiego czegoś, stary, na bank nie widziałeś!

    ***
    – Pierwszy raz zima zaskoczyła kogoś bardziej niż drogowców (studentka w brązowym szaliku).

    Szynobusik od środka – weszła tylko jedna trzecia chętnych   Szynobusik od środka – weszła tylko jedna trzecia chętnych Wojciech Teister ***
    Dialog  pięknej konduktorki z podróżnym zajmującym wraz z 4 innymi osobami toaletę:
    – Chciałem złożyć zażalenie – mówi z uśmiechem pasażer.
    – Że nie ma miejsca siedzącego? – pyta pani w mundurze KŚ.
    – Miejsce siedzące dziurawe, ale jest. Natomiast internet słabo chodzi – pada odpowiedź.
    – Może się pani przesunąć? Bo mi się spłuczka wbija w plecy – w tym samym czasie pada głos innego pasażera gdzieś z głębi toalety.
    – Niestety, nie – pada odpowiedź. – Przeszkadza mi umywalka.

    Szynobusik piękny, ale za krótki   Szynobusik piękny, ale za krótki Wojciech Teister ***

    Większość pasażerów potraktowała ogromną wpadkę Kolei Śląskich z przymrużeniem oka i dużym poczuciem humoru. Niektórzy się wściekli, jednak w pociągu, którym wracałem w poniedziałek 10 grudnia z pracy, stanowili oni mniejszość. Koleje Śląskie pogubiły się w pierwszym dniu pracy na ogromną skalę. Ale błędy zdarzają się wszystkim. We wrześniu przez trzy dni z rzędu miałem problem z dojazdem na czas do pracy pociągami Przewozów Regionalnych. Zimy nie było, a firma miała doświadczenie. Przewoźnik spod znaku PKP zawalił też kilka tygodni temu, kiedy nagle, bez zapowiedzi, w nocy odwołał porównywalną liczbę połączeń. Błyskawicznie zareagowały wtedy Koleje Śląskie, które m.in. na trasę Tychy Lodowisko - Sosnowiec Główny wystawiły swoje składy, zamiast odwołanych pociągów Przewozów Regionalnych. Sam wtedy do pracy dojechałem tylko dzięki refleksowi zarządu KŚ. Warto przy okazji dodać, że standard usług świadczonych przez KŚ jest zupełnie inny niż u poprzednika. Obsługa zawsze jest schludnie ubrana, w pociągu można napić się kawy. W składach Przewozów Regionalnych bywało różnie. I nie była to wina pracowników niższych szczebli, ale troski zarządu o wizerunek firmy. Koleje Śląskie od chwili powstania robią wszystko, by jakość świadczonych usług stała na wysokim poziomie. Nie odsądzałbym więc od czci i wiary debiutującego, samorządowego przewoźnika. Mam tylko nadzieję, że w ciągu kilku dni Koleje Śląskie opanują sytuację i będziemy mieli na Śląsku transport kolejowy na wysokim poziomie.

    Takim cudeńkiem wracałem wczoraj do domu – tabor znacznie lepszy niż ten, którym dysponowały PR   Takim cudeńkiem wracałem wczoraj do domu – tabor znacznie lepszy niż ten, którym dysponowały PR Wojciech Teister I jeszcze kilka opinii kolegów z pracy i znajomych studentów, którzy również wczoraj korzystali z transportu pod szyldem KŚ.

    – Też jechałem wczoraj pociągiem Śląskich Kolei, tyle że nie do Tychów. Trochę był spóźniony, jechał jakoś powoli, ale – jak na moje odczucia – było super. Choć stałem. Bo naprawdę robi różnicę, w czym się stoi. No i nie ma w tych nowych pociągach tego, co mnie od kilkudziesięciu lat wkurza najbardziej. Tego brzęczka przy zamykaniu drzwi, od którego wnętrzności się przewracały.

    ***

    – A do Chorzowa jeździły wspaniale ;-) marzy mi się, żeby to zaczęło tak działać, jak SKM w Trójmieście. Wtedy zostawię samochód pod domem ;-).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Abc
      11.12.2012 17:02
      Powinniście kibicować KŚ. Za jakiś czas KŚ będą jak DB a polacy nieh dale jeżdzą swoim PKP
    • Sylwia
      12.12.2012 08:50
      W Przewozach Regionalnych na trasie Tychy - Katowice początkowo też jeździły piękne, nowiutkie pociągi. Potem niestety zostały zastąpione starymi, z pięknymi plastikowymi siedzeniami :( Cały ambaras polega na tym, że z powodu remontów na drodze autobusem czy samochodem też ciężko do Katowic dojechać. Tak ciężko było pomyśleć i zorganizować to tak, żeby przynajmniej jeden środek transportu publicznego był w danym okresie w miarę pewny?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół