Nowy numer 42/2019 Archiwum
  • Bezimienny
    08.02.2019 18:14
    Bezimienny
    Czytam i oczom nie wierzę... Na przykład to: "poprowadził wyprawę w niebezpiecznych okolicznościach, podczas pogarszających się warunków atmosferycznych". Niebezpieczne okoliczności? Wejście od polskiej strony na Rysy zima jest w zasadzie zawsze niebezpieczne. Bo droga wchodzi w tor spadania wszystkich możliwych lawin w rejonie. On poprzedniego był na szczycie z inną grupą. Znał warunki. A GOPR nie zwiększył na ten dzień zagrożenia lawinowego. Była zdaje się cały czas dwójka. To, że mu GOPROwiec mówił znaczy tyle, ze mówił. GOPRowcy zawsze są niechętni wychodzeniu turystów w góry, zwłaszcza zimą.

    Pogarszające się warunki atmosferyczne? Przepraszam: wiało i sypało śniegiem? Burza była? O ile pamiętam nie. Być może chodziło o ocieplenie - to sprzyja lawinom - ale to tu jest tak napisane, jakby w w nie wiadomo co ten nauczyciel z uczniami poszedł...

    Nie miał uprawnień? Prokuratorom długo zajęło ustalanie, czy nie miał uprawnień. Sprawa wcale nie była oczywista, a człowiek był doświadczonym górołazem. Tak, przewodnikiem tatrzańskim z uprawnieniami na zimę nie był. To prawda. Ale też grupa była mała, byli tam dorośli opiekunowie. Między innymi zdaje się jeden z synów skarżącego.

    Czemu to piszę? Bo do szewskiej pasji doprowadza mnie takie upraszczanie całej sytuacji. Jakby oskarżony był całkowicie nieodpowiedzialnym człowiekiem. Był pasjonatem, który zarażał swoją pasją innych. Zdarzył się wypadek i już został przestępcą...

    Znamienne, że żaden nauczyciel, wychowawca, nawet rodzic nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, kiedy jego uczeń, wychowanek itp nie będąc pod jego opieką zaćpał się na śmierć. Wniosek jest oczywisty: najlepiej nic dla młodziezy nie robić. Niech umiera na własną odpowiedzialność. Ale jak próbujesz coś sensownego zrobić, to w razie wypadku wieszają na tobie psy i masz już całe życie przerąbane....


    Nota bene: sąd orzekł winę, ale dał wyrok w zawieszeniu. To, ze teraz to ów nauczyciel ma zapłacić całą niebagatelną sumę jest dodatkową karą. System jak zwykle w takich wypadkach się wykpił. Kozioł ofiarny zapłaci. Andrzej M jest, przynajmniej był przed wypadkiem, całkiem majętną osobą. I nie o odszkodowanie mu chodziło, bo go nie potrzebował, ale o większą karę dla tych, którzy - jak uważał - nie zapłacili odpowiednio za śmierć jego synów. Żal mi człowieka, nawet nie wyobrażam sobie, co musiał przeżywać, ale zemsta na wychowawcy niczego nie zmieni. Pewnie to sam zrozumiał, skoro teraz mówi, ze nawet mu tego człowieka żal....

    doceń 26
    • aga
      12.02.2019 17:06
      Andrzej M. jest majętny - kto Ci człowieku dał prawo do zaglądania mu do portfela? Kot Ci dał prawo do oceny? Nie lubisz upraszczania a sam upraszczasz. "GOPRowcy zawsze są niechętni wychodzeniu turystów w góry, zwłaszcza zimą. " Ciekawe dlaczego? Dlatego, ze wciąż stykają się z mega bezmyślnością i widza ofiary głupoty?
      doceń 0
  • r
    09.02.2019 06:51
    Zgadzam się z tą opinią. Kiedy zeszłego lata utonęło w Bałtyku troje dzieci, to winni byli wszyscy : ratownicy, ustawiacze tablic, lokalne władze. Winni wszyscy, oprócz rodziców. Ich nikt nie tknął. A teraz wyobraźmy sobie, że owa trójka utopiła się na koloniach - wychowawcę spotkałby samosąd.\
    • agi
      09.02.2019 18:42
      oj tknął tknął-mówię tu o dzieciach, które utonęły-najwięcej hejtu wylało się na matkę
      doceń 0
  • KYlo
    09.02.2019 07:30
    Sporo w tym prawdy, widać że Bezimienny jesteś w temacie.
    doceń 2
  • podaj nick
    10.02.2019 11:58
    najważniejsze, że wszyscy święci dyrektorzy, kierownicy i kierowniczki są nietknięci, mimo wszystko prowadzenie wycieczek zimą w miejsca z dużym zagrożeniem lawinowym mądre nie jest, atrakcja dla poszukujących mocnych wrażeń iadrenaliny dla wyrównania pustoty egzystencji na co dzień
    • mary
      11.02.2019 08:33
      Góry to żywioł, a drugi stopień zagrożenia lawinowego wymaga zachowania szczególnej ostrożności, ale nie uniemożliwia wyjścia. Rzadko ktoś kto wychodzi w gory ma "pustą egzystencję", raczej jest odwrotnie. Proponuję odmówić modlitwę zamiast szczuć, w końcu to radio w zamyśle dla katolików, nie "katolików"...
      doceń 0
  • Waldi
    10.02.2019 21:55
    Kompletnie się nie zgadzam z opinią bezimiennego i z opinią R przecież jak można winić ojca za to co się stało on wysłał synów na kolonie w górach i w tym czasie to opiekun odpowiadał za ich bezpieczeństwo i nie spełnił do końca swojego obowiązku który do niego należał więc bardzo dobrze się stało że ma wypłacić tak duże odszkodowanie może zastanowi się nad tym że ten ojciec tych dwóch chłopaków przez 15 lat cierpiał po stracie synów i że był wtedy sam nie jestem oczywiście za samosądami dlatego że mamy w Polsce prawo i to ono i tylko ono powinno skazywać ludzi jak coś złego uczynią.
    • MSPANC
      18.02.2019 18:59
      Jestem pod wrażeniem długości powyższego (jednego!) zdania i liczby użytych znaków przestankowych. Redakcja jakieś nagrody powinna przewidzieć.
      doceń 1
  • Waldi
    10.02.2019 21:59
    Kompletnie się nie zgadzam z opinią bezimiennego i R przecież jak można winić za to co się stało przecież on wtedy wysłał synów na kolonie i byli oni pod opieka opiekuna który jak widać nie do końca zadbał o bezpieczeństwo chłopaków i cieszę się że sąd tak ukarał tego opiekuna może zastanowi się on że przez 15 lat ojciec chłopaków cierpiał i cierpi nadal po stracie synów.
    doceń 0
  • k2
    06.03.2019 13:59
    Za "moich" czasów wycieczki szkolne w ogóle nie miały prawa wychodzić powyżej 2000m, a w każdym przypadku z uprawnionym przewodnikiem, jeśli było ponad 10 osób. Na naszej wycieczce przewodnik okazał się... niedysponowany, więc zaliczyliśmy tylko Nosal i Chochołowską, w dodatku dzieląc klasę na grupy po te 10 osób. Była jesień, a nie zima, a nasz Wychowawca strachliwym człowiekiem nie był. Ale prawo i przepisy należało PRZESTRZEGAĆ, i tego też uczniów UCZYĆ. Nie można inaczej. Pasja nie może tu niczego usprawiedliwiać.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy