Niezła szopka

Przemysław Kucharczak

|

Gość Katowicki 3/2020

dodane 16.01.2020 00:00

Oto stajenka, która zdobyła najwięcej głosów w naszym internetowym przeglądzie. Stoi w kościele Krzyża Świętego w Siemianowicach Śląskich.

Niezła szopka Przemysław Kucharczak

Głosowanie w przeglądzie #niezłaszopka było formą zabawy, ale pokazało, jak wiele jest pięknych, różnorodnych i pomysłowych stajenek w kościołach archidiecezji katowickiej. Zwycięska szopka z Siemianowic zdobyła 5306 głosów. O wygraną do ostatniego dnia ścigała się ze stajenką z Rudy Śląskiej-Bykowiny (4822 głosy).

Dostał siekierą od figurki

Stajenka z Siemianowic ma 15 ruchomych elementów. W trakcie ich montowania jeden z budowniczych oberwał nawet od ruchomej figurki siekierą. Winowajcą jest zajęty pracą ludzik zrobiony z lalki, stojący nieopodal Nowonarodzonego. Miniaturową siekierą wytrwale rąbie drewno, robiąc solidny zamach. Jeden z budowniczych w czasie ustawiania figur nieostrożnie zbliżył tam rękę i...

– Dostołech siekierą w palec. Jeszcze mom ślad – śmieje się. Budowniczymi są utalentowani emeryci: Damian Delong, Józef Muc, Andrzej Wołek, Zygmunt Nos oraz Andrzej i Helena Kuchtowie. W tym zespole świetnie się uzupełniają. Proboszcz, ks. Stanisław Nocoń, jeśli trzeba, sam remontuje figury. Z utwardzonej za pomocą opalarki modeliny dorobił na przykład pastuszkom utrącone dłonie. Helena Kuchta szyje ubranka dla lalek. Dlaczego? Bo lalki te stają się następnie ruchomymi figurkami w szopce. Józef Muc podłącza je do silniczków z wycieraczek samochodowych.

Pociąg do huty

Dzięki temu na przykład otwierają się drzwi jednego z domów i wchodzą tam na kolędę dwaj ministranci z księdzem. Z młyna worki z mąką jadą na taśmie w dół. Pociąg z koksem wjeżdża do Huty Jedność, która w tej stajence wciąż stoi przed Panem Jezusem, chociaż zakład ten upadł 17 lat temu. Z kopalni Siemianowice dobiega dźwięk gongu sygnalisty, a wtedy koła szybu zaczynają się obracać – jedno w lewo, a drugie w prawo, jak na prawdziwej wieży szybowej. Takich szczegółów, związanych z ludzką pracą, jest tutaj mnóstwo.

– Siemianowice przez wiele lat były miastem węgla i stali. Dzisiaj pozostało po tym tylko wspomnienie w stajence betlejemskiej – mówi ks. Stanisław Nocoń. Wyjaśnia, że ta szopka przedstawia całą historię Siemianowic, od czasów najdawniejszych. – W centralnym punkcie jest zawsze Pan Jezus, i wtedy, i dzisiaj – dodaje. Szopkę upiększa również modelarz Stanisław Sidło. Tło namalował nieżyjący już nauczyciel, pan Breguła; ekipa budowniczych zmniejszyła się też o zmarłego przed rokiem Krystiana Bukowskiego. Stawiać konstrukcję pomagają co roku Mężczyźni św. Józefa. Galeria zdjęć 32 stajenek, które brały udział w przeglądzie #niezłaszopka – na katowice.gosc.pl