Trzymająca za rękę

prze

|

Gość Katowicki 3/2020

dodane 16.01.2020 00:00

Była Msza św. żałobna, ale nie było złożenia do grobu, ponieważ zmarła... przekazała swoje ciało dla celów naukowych Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu.

Jedna z założycielek Hospicjum św. Franciszka. Jedna z założycielek Hospicjum św. Franciszka.
Joanna Juroszek /Foto Gość

To nie wszystko: w ostatniej woli zażyczyła sobie, żeby nie przynosić kwiatów, a zamiast tego złożyć dowolny datek na Hospicjum św. Franciszka w Katowicach. 2 stycznia w kościele akademickim w Katowicach Śląsk pożegnał niezwykłą kobietę: Teresę Trzeciak.

Należała do grupy zapaleńców, którzy w 1987 r. założyli w Katowicach Hospicjum św. Franciszka. Przez 13 lat, od 1991 do 2004 r., była jego prezesem. Urodziła się w 1941 r. w Krakowie, ale już jako czterolatka przeprowadziła się z rodzicami do Katowic. Pracowała tu na Akademii Ekonomicznej, kierując dziekanatem na Wydziale Przemysłu. Należała do „Solidarności” i była motorem spotkań Duszpasterstwa Nauczycieli Akademickich. Z tych powodów komunistyczna Służba Bezpieczeństwa inwigilowała ją w obawie, że wywiera „negatywny wpływ” na studentów i nauczycieli akademickich.

W 1987 r. duszpasterz akademicki ks. Stanisław Puchała zaprosił do Katowic założyciela pierwszego w Polsce hospicjum domowego – ks. Eugeniusza Dutkiewicza z Gdańska. Uczestnicy spotkania postanowili założyć hospicjum także w Katowicach. Pierwszą osobą, której towarzyszyła w umieraniu pani Teresa, 32 lata temu, była jej szefowa z Akademii Ekonomicznej, doc. Anna Ciołkówna. – Trzymaj mnie za rękę, będę się mniej bała – poprosiła Teresę, zanim zaczęła się agonia.

Później T. Trzeciak wspierała swoją obecnością innych odchodzących. I jako prezes hospicjum perfekcyjnie ogarniała sprawy organizacyjne. Na gruncie katowickiego hospicjum powstało w Polsce południowej kilkanaście kolejnych. W 2014 r. wraz z dr Marią Gross, z którą przed laty zakładały Hospicjum św. Franciszka, Teresa Trzeciak otrzymała Nagrodę im. bł. ks. Emila Szramka. Zmarła 27 grudnia 2019 roku.