Witajcie w naszej bajce

msp

|

Gość Katowicki 50/2019

publikacja 12.12.2019 00:00

Tubalny głos Piotra Fronczewskiego, Kraina Szpaka Mateusza czy Psi Raj – każdy, kto chce się spotkać z Ambrożym Kleksem, powinien wybrać się do Fabryki Porcelany.

▼	U doktora Paj-Chi-Wo można się dowiedzieć, jak powstają kratery na powierzchni Księżyca. ▼ U doktora Paj-Chi-Wo można się dowiedzieć, jak powstają kratery na powierzchni Księżyca.
Marta Sudnik-Paluch /Foto Gość

Pokolenie dzisiejszych 40- i 30-latków w większości wychowało się na kultowym już filmie w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego.

Marsz wilków, lekcja kleksografii czy leczenie domowych urządzeń – to sceny, które na stałe weszły do kanonu kultury. Książka, która powstała ponad 70 lat temu, teraz na nowo ma szansę zawładnąć wyobraźnią najmłodszych. Stara się o to Grzegorz Pietraszewski. Między innymi z jego inicjatywy w sercu aglomeracji powstała Bajka Pana Kleksa. W założeniu ma to być przestrzeń łącząca zabawę z nauką i efektywnym spędzaniem wolnego czasu. Wbrew książkowej zasadzie będzie dostępna dla wszystkich, nie tylko dla chłopców, których imię zaczyna się na literę A. – Gdybyśmy stosowali to kryterium, to nawet ja bym się nie załapał – śmieje się Grzegorz Pietraszewski.

Podczas uroczystej inauguracji obecny był reżyser trzech filmów o panu Kleksie. – Byłoby moim wielkim marzeniem, żeby dzieci odwiedzały to miejsce i dobrze się tu poczuły. Wcale bym się nie zdziwił, jeśli któregoś dnia zamkną na klucz drzwi przed dorosłymi i same zawładną tą krainą – zauważył Krzysztof Gradowski. – Tu odnajdą miejsce na wielorakość wrażeń, ale także na pewną refleksję. To szalenie ważne doświadczenie, które przyniesie efekty, kiedy w życiu dorosłym będą musiały podejmować decyzje – dodaje.

W nowej przestrzeni jest miejsce dla najmłodszych, którzy mogą uczestniczyć w lekcji kleksografii, oraz tych nieco starszych, którzy z chęcią wezmą udział w eksperymentach doktora Paj-Chi-Wo. – Jest m.in. eksperyment z nieważkością. Dzieci siłą własnych ramion dźwigają się na 4 metry. Byłem tam u góry, z tej wysokości świat wygląda inaczej. Można poczuć ten dreszczyk emocji – mówi G. Pietraszewski. Nie ukrywa, że świat pana Kleksa odtwarzał motywowany sentymentem. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, gdzie dzieci choć na chwilę uciekną od telefonów, tabletów, smartfonów i zanurzą się w ten bajkowy świat, który my doskonale pamiętamy ze swojego dzieciństwa, świat, w którym sami się wychowaliśmy – przekonuje.

Za organizację przestrzeni odpowiadała Fabryka Dekoracji. Zadanie było niełatwe, ponieważ adaptowane wnętrza wcześniej były halą produkcyjną, w której powstawała porcelana. – Na 750 metrach powstała opowieść o trzech filmach. Dodatkowo jest przestrzeń rezerwatu i kawiarni. Staraliśmy się, żeby było bardzo kolorowo, zabawnie i mądrze – mówi Piotr Giemborek, przedstawiciel Fabryki Dekoracji.

Obecnie dostępna dla zwiedzających jest przestrzeń Bajki, ale w planach jest również Akademia Pana Kleksa. Będzie to miejsce, w którym dzieci rozwiną swoje pasje na bardzo wielu polach. – Nie wiem, skąd taka tendencja we współczesnym świecie, że wszystkie maluchy muszą się uczyć programowania. To bardzo ważna umiejętność, ale przecież potrzeba również wspaniałych humanistów: plastyków czy pisarzy. My będziemy się starali pokazywać najmłodszym różnorodne ścieżki rozwoju – deklaruje Grzegorz Pietraszewski.