Będzie beatyfikacja

Marta Sudnik-Paluch

|

Gość Katowicki 49/2019

publikacja 05.12.2019 00:00

Oczekująca rama w prezbiterium naszej kaplicy przestanie być pusta – napisali w reakcji na wieści z Rzymu śląscy klerycy.

▲	Ks. Jan Macha (na zdj. drugi z prawej) święcenia kapłańskie otrzymał 25 czerwca 1939 roku z rąk biskupa Stanisława Adamskiego w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach. ▲ Ks. Jan Macha (na zdj. drugi z prawej) święcenia kapłańskie otrzymał 25 czerwca 1939 roku z rąk biskupa Stanisława Adamskiego w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach.
Reprodukcja Henryk Przondziono / Foto Gość

Chodzi o ks. Jana Machę, urodzonego w Chorzowie kapłana. Od 6 lat trwał jego proces beatyfikacyjny. W ostatnich dniach listopada papież Franciszek zaaprobował dekret potwierdzający męczeństwo tego sługi Bożego.

Poinformował o tym abp Wiktor Skworc. „Tym samym zakończył się trwający 6 lat proces beatyfikacyjny. W najbliższym czasie Stolica Apostolska wyznaczy miejsce i czas uroczystości beatyfikacyjnych” – napisał metropolita. „Będziemy zabiegać o to, aby uroczystości beatyfikacyjne odbyły się w Katowicach jesienią w przyszłym roku” – dodał.

Ks. Jan Macha urodził się w Chorzowie Starym 18 stycznia 1914 r. Był pilnym uczniem i świetnym sportowcem. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił do seminarium i tuż przed wybuchem II wojny światowej przyjął święcenia kapłańskie. Jako młody wikary angażował się w pomoc najuboższym mieszkańcom, szczególnie rodzinom represjonowanym przez Niemców. Został aresztowany przez gestapo w 1941 roku. Z godnością znosił tortury. Świadectwem tego czasu są m.in. jego liczne kazania, które głosił, niosąc pociechę współwięźniom.

Został zabity 3 grudnia 1942 roku, mając zaledwie 28 lat. Zgilotynowano go w katowickim więzieniu przy ul. Mikołowskiej. Przed śmiercią tak pisał do najbliższych: „Nie rozpaczajcie! Wszystko będzie dobrze. Bez jednego drzewa las lasem zostanie. Bez jednej jaskółki wiosna też zawita, a bez jednego człowieka świat się nie zawali”.

Proces beatyfikacyjny ks. Jana Machy rozpoczął się w 2013 r. Postulatorem procesu zarówno na etapie diecezjalnym, jak i watykańskim był ks. Damian Bednarski. 24 listopada 2013 r. w katedrze Chrystusa Króla odbyła się pierwsza sesja diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego. W jego trakcie zorganizowano 41 sesji, przesłuchano 27 świadków. Zebrane akta zostały 15 września 2015 r. złożone w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. W listopadzie bieżącego roku kongregacja uznała, że sługa Boży został zabity z nienawiści do wiary, a w positio zostało dowiedzione, że jego śmierć miała charakter męczeński. Opinię tę zatwierdził papież Franciszek. – Bardzo dziękujemy Ojcu Świętemu i wszystkim tym, którzy nas wspierali. Także tym, którzy wspierali nas modlitwą. To ważny moment dla naszego seminarium, bo to pierwszy absolwent, który jest beatyfikowany – podkreślił metropolita katowicki. – To ważny przykład życia dla kapłanów, także jako osoba zaangażowana w dzieła charytatywne. Myślę, że może być patronem wszystkich wrażliwych na innych – dodaje ks. Damian Bednarski, postulator.

W planach jest wybór ks. Jana Machy na patrona Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego.