Pieszy ginie w sąsiedztwie

Marta Sudnik-Paluch

|

Gość Katowicki 15/2019

dodane 11.04.2019 00:00

Funkcjonariusz mówi do uczestników niedzielnej Mszy św. – w ten sposób komenda wojewódzka chce edukować w zakresie bezpieczeństwa na drodze.

▲	Podkom. Marzena Szwed z KWP w Katowicach podczas prelekcji w parafii. ▲ Podkom. Marzena Szwed z KWP w Katowicach podczas prelekcji w parafii.
Archiwum policji

W 2018 roku w województwie śląskim odnotowano 219 śmiertelnych ofiar wypadków. Znaczną grupę wśród nich stanowili piesi – 81 osób. – Z naszych statystyk wynika, że 43 osoby były w wieku powyżej 60 lat. Dlatego postanowiliśmy znaleźć nowe sposoby dotarcia z informacją do tej grupy. Wszystko po to, by jeszcze lepiej uświadamiać zagrożenia i uczyć metod ochrony przed nimi – mówi podkom. Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Tak narodziła się idea, by policjanci odwiedzali parafie, w których doszło do śmiertelnych wypadków. – Piesi najczęściej giną w pobliżu swojego miejsca zamieszkania – zaznacza podkom. Marzena Szwed z WRD KWP w Katowicach. – Staramy się na kanwie tego trudnego dla danej społeczności przeżycia pokazać, jak unikać w przyszłości takich sytuacji. Od razu po otrzymaniu informacji o wypadku staramy się ustalić, na terenie jakiej parafii doszło do tego zdarzenia. Kontaktujemy się z proboszczem i wspólnie ustalamy dalsze działania.

Policjanci z KWP odwiedzają parafię w niedzielę, by po każdej Mszy św. wygłosić krótką prelekcję na temat bezpieczeństwa. – Zdajemy sobie sprawę, że właśnie parafia jest najlepszym „kanałem dotarcia” do osób starszych. Do dzieci i młodzieży docieramy przez działania prowadzone w szkołach i przedszkolach. I to pozwala nam również pośrednio edukować ich rodziców, którzy są nierzadko upominani przez swoje pociechy. Natomiast osoby starsze są z tych działań wyłączone. Takie spotkania mają uzupełnić tę płaszczyznę kontaktu – wyjaśnia podkom. Szwed.

Podczas spotkania przypominane są ogólne zasady bezpiecznego poruszania się na drodze. Mowa jest m.in. o elementach, które rozpraszają uwagę pieszych, i o korzystaniu z odblasków. – To banalna rzecz, ale cały czas podkreślamy, że warto korzystać z nich po zmroku niezależnie od pogody i tego, czy jesteśmy w mieście czy w obszarze niezabudowanym. Podobnie jest z kamizelką odblaskową noszoną przez rowerzystów. Naprawdę takie drobne zmiany nawyków mogą uratować życie – przekonuje podkom. Bratek. – Takie prelekcje, w moim odczuciu, spotykają się z zupełnie innym odbiorem. Uczestnicy spotkania odnoszą je do znanej sobie sytuacji. Nierzadko przychodzą jeszcze do nas, by zamienić kilka zdań i podzielić się obserwacjami po tym wypadku – mówi policjantka. – Miałem już pogadankę w jednej z tyskich parafii. Tam doszło do wyjątkowo tragicznej sytuacji, bo w krótkim czasie wydarzyły się dwa śmiertelne wypadki. Podczas rozmów okazywało się, że wielu parafian znało ofiary, choćby z widzenia. Bardzo wzięli sobie do serca nasze rady – dodaje policjant.