Śląska Panama Pana ma

Joanna Juroszek

|

Gość Katowicki 5/2019

publikacja 31.01.2019 00:00

Najpierw uwielbiali Go całą noc. A nad ranem, klęcząc przed Jezusem ukrytym w białej hostii, na nowo – lub po raz pierwszy – ogłosili Go Panem swojego życia.

Spotkanie na Śląsku było czasem i modlitwy, i dobrej zabawy.  Spotkanie na Śląsku było czasem i modlitwy, i dobrej zabawy.
Joanna Juroszek

Mowa o ponad 2,6 tys. młodych, którzy w sobotę 26 stycznia przyjechali do Jastrzębia-Zdroju. Tam świętowali Panamę na Śląsku.

Jestem Wiktor

W czasie całonocnej imprezy w hali widowiskowo-sportowej znaleźli czas na uwielbienie Jezusa, spowiedź, Eucharystię, telemost z Panamą oraz modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Ze sceny słowem i śpiewem głoszono im Chrystusa. Przyjmowali Go naprawdę entuzjastycznie. – Bardzo liczę na to, że będziecie mnie wspierać w głoszeniu Chrystusa mocą Bożego Ducha – mówił im abp Wiktor Skworc. Chwilę wcześniej arcybiskup świetnie wkomponował się w atmosferę panującą podczas śląskiego ŚDM 2019. Prowadzący to wydarzenie: Agnieszka Skrzypczyk z Radia eM oraz Szymon Oślizło z TVP Katowice zaproponowali, by – w ramach przywitania – wszyscy głośno wypowiedzieli swoje imię.

Zaraz po nich na scenie pojawił się abp Wiktor Skworc. – Jestem Wiktor – przedstawił się młodym. – Czy jest tutaj jeszcze jakiś Wiktor? Zapraszam na scenę – dodał radośnie. Chwilę później okazało się, że w Jastrzębiu znalazł się jego imiennik. – Widzę, że nosimy podobne kolory – przywitał go arcybiskup katowicki. Wiktor, ubrany w czerwoną koszulkę, pochodzi z Tychów. Za rok będzie zdawał maturę. – Maturę na pewno zdasz, a na studia zapraszamy na Wydział Teologiczny UŚ w Katowicach – uśmiechnął się do niego arcybiskup. Wcześniej zaprosił go też na imieninowy kołocz. – Zresztą wszyscy jesteście zaproszeni – mówił młodym po brzegi wypełniającym jastrzębską halę.

Nie tylko koncerty

– Jesteśmy tu dlatego, że nie mogliśmy pojechać do Panamy – przyznała Karolina z Siemianowic Śląskich, którą razem z jej ekipą spotkaliśmy przed rozpoczęciem Panamy na Śląsku. – To jest dla nas jedyna możliwość uczestniczenia w Panamie. Cieszymy się, że możemy w ten sposób być razem z nimi. ŚDM to wielki dar Bożej miłości i warto go przyjąć. Znamy zespoły, które dziś tu wystąpią, znamy teksty ich piosenek, będziemy śpiewać, będziemy tańczyć – zapowiedziała. I rzeczywiście tak było. Młodych nie trzeba było dwa razy prosić pod scenę, by wspólnie modlili się śpiewem i tańcem. Tej nocy (spotkanie zakończyło się tuż przed 5.00) zagrali dla nich ks. Jakub Bartczak, znakomity raper w sutannie, niemaGOtu, wykonawcy m.in. hymnu na ŚDM 2016 w Krakowie, oraz zespół ON 1 (Mate.O, Owca, Gabi Gąsior, TU Band). To nie były tylko występy. To były modlitwa i publiczne przyznanie się do Boga. – Panama Pana ma – mówili ze sceny prowadzący, opowiadając ciekawostki o tym niezwykłym kraju. W hali nie brakło i najważniejszego – Eucharystii. Przewodniczył jej bp Marek Szkudło. Razem z nim za młodych we Mszy modliło się wielu kapłanów archidiecezji. Oprawę muzyczną zapewnił znakomity chór młodych pod przewodnictwem Filipa Białasa.

Bóg otwiera nowe

W kazaniu biskup zapraszał młodych, by nie bali się ewangelizacji. – Dlaczego mielibyście ją głosić? Bo „ewangelia” to „dobra nowina”. Świat nigdy bardziej niż dzisiaj nie potrzebował dobrych nowin. Kiedy otaczają go w większości informacje negatywne, newsy o kolejnych tragediach, dobrej nowiny, dobrej wiadomości współczesny człowiek potrzebuje bardziej – mówił. Cytując słowa papieża Franciszka wygłoszone na ŚDM w Panamie, przyznał, że Śląsk dla każdego młodego obecnego w Jastrzębiu jest „ziemią zwołania i marzeń”. – Śląsk jest ziemią zwołania. To znaczy, że tutaj, na tej ziemi celebruje się, uznaje się, słucha się każdego z was. Razem z wami tworzy się przyszłość otwartą na nadzieję. Z wami. Koniecznie z wami. Bez was to niemożliwe. Bo – jak to powiedział dalej Franciszek – to wy jesteście pokoleniem nowym, pełnym radości i entuzjazmu, wolności, wrażliwości i zdolności krytycyzmu. To was potrzebują ten świat i ta ziemia. – I Śląsk również jest tą ziemią marzeń. Niech nią będzie, abyście wy wszyscy mieli możliwość marzenia o jutrze, bo prawo do przyszłości jest waszym prawem! – dodał. Młodych zapraszał też, by nie bali się tworzyć wspólnoty. I by, jak Maryja, odpowiedzieli Bogu „tak”. – „Potrzebuję ciebie” – tak powiedział Bóg przez anioła do Maryi, tej młodej dziewczyny z Nazaretu. Potrzebuję ciebie, aby moja miłość przyoblekła się w ciało i wyraziła w służbie drugiemu człowiekowi, w tym stawaniu raz na zawsze po jego stronie, aż po wydanie samego siebie, by go podnieść, uzdrowić, zbawić. Powiedziała: „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” – mówił bp Marek. Zaraz później zacytował słowa papieża Franciszka, jakie wypowiedział do młodych w Panamie: „O to samo anioł chce zapytać ciebie, ciebie i mnie: czy chcesz, aby to marzenie [Boga] miało życie? Czy chcesz nadać mu ciało twoimi rękoma, twoimi stopami, oczyma, sercem? Czy chcesz, aby miłość Ojca otworzyła tobie nowe perspektywy i prowadziła drogami, jakich nigdy sobie nie wyobrażałeś i o jakich nie myślałeś, nie marzyłeś, jakich nie oczekiwałeś, które radują i sprawiają, że serce śpiewa i tańczy? Czy będziemy umieli powiedzieć aniołowi, jak Maryja: oto my, słudzy Pana, niech nam się stanie…?”.

Organizatorami Panamy na Śląsku była Fundacja Młodzi dla Młodych.