Religijność Ślązaków

ks. Rafał Skitek

|

Gość Katowicki 5/2019

publikacja 31.01.2019 00:00

Na niedzielnej Mszy św. częściej są obecni mieszkańcy miejscowości położonych w południowo-zachodniej części archidiecezji katowickiej. Dużo gorzej jest w parafiach wielkomiejskich.

Dominicantes i communicantes w archidiecezji katowickiej w 2017 roku (w proc.) Dominicantes i communicantes w archidiecezji katowickiej w 2017 roku (w proc.)
Źródło Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC, infografiki studio gn

Badania statystyczne niedzielnych praktyk religijnych w Kościele katolickim w Polsce prowadzone są raz w roku, w jedną wybraną niedzielę października lub listopada. Najnowsze wskaźniki dominicantes i communicantes, także te odnoszące się do archidiecezji katowickiej, dotyczą niedzieli 21 października 2017 roku.

Rzadziej do kościoła

Przypomnijmy, że pierwszy z nich stanowi odsetek katolików uczęszczających na niedzielne Msze w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych. Oblicza się go dla wszystkich parafii działających w Polsce. Zgodnie z metodologią stosowaną w poprzednich latach, przyjmuje się, że zobowiązani do udziału w niedzielnej liturgii stanowią 82% ogółu wiernych. Pozostałe 18% to dzieci do lat siedmiu, schorowani i osłabieni wiekiem wierni – czyli ci wszyscy, którzy z obiektywnych powodów nie byli w stanie wypełnić tego obowiązku. Z danych opracowanych przez ISKK wynika, że mimo iż w 2017 roku o 1,6 punktu procentowego więcej osób uczestniczyło w niedzielnych Mszach niż rok wcześniej, to jednak, w perspektywie kilkudziesięciu lat, tendencja jest spadkowa.

W 1981 roku, w pierwszym badaniu przeprowadzonym przez ISKK, odnotowano, że w niedzielnej Mszy uczestniczyło 51% zobowiązanych Polaków. Na przestrzeni 37 lat wskaźnik dominicantes spadł o 13 punktów procentowych – do 38,3% w 2017 roku. A jak wygląda sytuacja w archidiecezji katowickiej? Jeszcze w 1989 roku liczba uczestników niedzielnej liturgii wynosiła 53,9% zobowiązanych. W ostatnim badaniu ISKK odnotowujemy spadek o 17 punktów procentowych, do 37% w roku 2017. To mniej o jeden punkt procentowy od średniej krajowej w tym okresie.

W miastach najgorzej

Podobnie jak w dwóch poprzednich publikacjach, tak i tym razem badania nad religijnością Polaków przeprowadzone przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego uwzględniają nowy podział administracyjny archidiecezji katowickiej. W 2015 roku powstały trzy nowe dekanaty: Chorzów-Batory, Katowice-Piotrowice oraz Suszec. Przypomnijmy też, że jednocześnie zmianie uległy granice kilku innych dekanatów. Z badań wynika, że zaledwie co czwarty zobowiązany uczestniczył w niedzielnej Mszy w dekanacie Chorzów-Batory. Podobnie jest w dekanatach: Katowice-Śródmieście (27,3%), Katowice-Bogucice (23,9%), Mysłowice (28,5%), Ruda Śląska (28,7%) oraz Siemianowice Śląskie (26,2%). Na przeciwległym biegunie znalazły się dekanaty: Golejów (59,6%), Gorzyce (52, 9%), Miedźna (56,7%), Pawłowice (52,1%), Pogrzebień (59,7%), Pszczyna (52%) oraz Suszec (59,4%). To dość duże zróżnicowanie. Jeszcze większe zachodzi w skali kraju w zestawieniu poszczególnych diecezji. Bardzo osobliwy jest jednak przypadek dekanatu Wodzisław Śląski, w którym zaledwie na przestrzeni trzech lat odsetek dominicantes spadł z 58,8% do 44,5%.

Punkt wyjścia

O ile w dłuższej perspektywie czasu, mimo nieznacznego wzrostu w 2017 roku, wskaźnik dominicantes spada, inaczej ma się rzecz z drugim wskaźnikiem religijności, communicantes. Przypomnijmy, że jest to odsetek katolików przyjmujących Komunię św. podczas niedzielnej Eucharystii w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych. W skali kraju w roku 2017 wskaźnik ten wyniósł 17%. W archidiecezji katowickiej jest on jednak wyższy i kształtował się na poziomie 19,1%. Największy odsetek wiernych do niedzielnej Komunii św. przystępuje w dekanatach: Golejów, Gorzyce i Suszec. Co trzeci uczestnik liturgii w sposób pełny uczestniczy tam w niedzielnej Mszy. Najgorzej pod względem przyjmowania Komunii św. jest w dekanatach: Świętochłowice, Siemianowice Śląskie, Ruda Śląska, Katowice-Bogucice i Katowice-Śródmieście.

To tylko suche dane statystyczne. Stanowią jednak ważny punkt wyjścia do refleksji nad religijnością Górnoślązaków. Mogą też pomóc w szkicowaniu nowych programów duszpasterskich.