Bardzo dobre miejsce

Joanna Juroszek

|

Gość Katowicki 3/2019

publikacja 17.01.2019 00:00

Na scenę wchodzi Mateusz Otremba, baptysta i muzyk znany jako Mate.O. W ręce trzyma Biblię. Nie śpiewa – z przejęciem czyta słowo Boże. Nieco później na tej samej scenie pojawi się abp Wiktor Skworc.

Dawid Kwiatkowski, jeden z artystów obecnej edycji Betlejem w Polsce. Dawid Kwiatkowski, jeden z artystów obecnej edycji Betlejem w Polsce.
Joanna Juroszek /Foto Gość

Mamy misję do spełnienia, musimy sobie uświadomić naszą odpowiedzialność za losy Ewangelii. Bądźmy świadkami Jezusa Chrystusa nowo narodzonego – zachęca podczas Betlejem w Spodku arcybiskup katowicki.

Gwiazdy o Bogu

Tego typu ewangelizacyjne wydarzenia bardzo dobrze pokazują, czym jest ekumenizm. O tym, jak wyznawcy Chrystusa wzajemnie mogą się ubogacać, warto mówić nie tylko podczas trwającego właśnie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Jak bardzo „pojemny” jest Kościół, widać chociażby na organizowanych już od 5 lat koncertach Betlejem w Spodku (imprezie, która z Katowic powędrowała w całą Polskę) oraz od 10 lat na koncercie Bądź jak Jezus w Mysłowicach. Betlejem w Polsce to coś więcej niż koncert kolędowy i muzyka z górnej półki. Podniosłą atmosferę wydarzenia widać wśród publiczności – dumnej z tego, że gwiazdy polskiej muzyki otwarcie mówią i śpiewają o Bogu.

Podczas tego wydarzenia jest też czas na składanie sobie bożonarodzeniowych życzeń i uwielbienie Boga. Kto choć raz był na ekumenicznym koncercie rodzinnym Bądź jak Jezus w Mysłowicach (każde Boże Ciało, park Słupna, wstęp wolny), ten wie, że również ta impreza nie jest zwykłym występem, lecz publicznym przyznaniem się do Boga. Sławni muzycy – Hillsong London czy porównywalni z popularną grupą Coldplay For King & Country – nie tylko świetnie wykonują swoją robotę, ale także ewangelizują i zachęcają do wspólnej modlitwy. W ubiegłym roku w czasie modlitwy prowadzonej ze sceny przez ks. Bogdana Kanię, odpowiedzialnego za nową ewangelizację w archidiecezji katowickiej, każdy mógł też przyjąć Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Co roku w parku Słupna chętni mogą skorzystać również ze spowiedzi.

Górna półka

Tych dwóch chrześcijańskich imprez nie byłoby, gdyby nie pasja i wiara pewnego człowieka, Adama Guzdka związanego m.in. z Fundacją Światło–Życie. Zapytaliśmy go, jak uczył się zaufania do niekatolików. – Realizując od 10 lat Bądź jak Jezus i od 5 lat Betlejem…, nigdy nie pomyślałem nawet o tym, że to jest działanie ekumeniczne... – przyznaje. – Uważam, że chrześcijanie, ludzie wierzący w Boga, po prostu powinni wspólnie budować w świecie królestwo Boże. W ogóle nie powinniśmy zajmować się podziałami, ponieważ najważniejsze jest to, czy ludzie są dobrzy, czy źli. Czy wierzą w Boga, czy nie. Jeśli nie, to możemy ich do tej wiary zachęcić. Dla każdego wierzącego najważniejsze powinno być dawanie świadectwa własnym życiem. W ten sposób ewangelizujemy innych. Bardzo wiele osób, szczególnie katolików, nie zdaje sobie z tego sprawy. Myślę, że powinnyśmy nad tym popracować – dodaje. – Nie ma koncertu, przed którym się nie modlimy. Organizatorzy, artyści. To, co robimy, powierzamy Panu Bogu. Chcemy, żeby to On był naszymi ustami, rękami, żeby przez to, co robimy, przemawiał do innych, żeby zmieniał ich serca – przyznaje A. Guzdek. – Pamiętam, jak na jednym z koncertów pewna osoba powiedziała mi: „Zabrałam tutaj kogoś z rodziny. Ta osoba przyznała, że gdyby w kościele miała szansę przeżyć to, co przeżyła na tym koncercie, to nigdy nie byłaby obok Kościoła...” – dodaje.

– Koncert Bądź jak Jezus powstał po to, żeby pokazywać to, co jest najpiękniejsze w muzyce chrześcijańskiej na całym świecie. Na tych koncertach jest zawsze mnóstwo młodzieży. Jeżeli przyjeżdżają młodzi ludzie, to czy ta muzyka może być zła? Ściągamy zespoły absolutnie z najwyższej półki, żeby nasi młodzi muzycy mogli się od nich uczyć. Tych muzyków zza Oceanu czy z Europy podpatrują także zawodowi muzycy. To, co robimy dla Pana Boga i dla poruszenia ludzkich serc, musi być na najwyższym poziomie. Tu nie ma miejsca na kompromisy – mówi. A. Guzdek zauważa jeszcze jedną ważną kwestię. – Na całym świecie muzyka realizowana przez ludzi z kręgów chrześcijańskich jest doceniana, jest nagradzana, w Polsce – choć tej muzyki jest bardzo wiele – jest ona świadomie pomijana. My próbujemy pokazać, że nas chrześcijan jest bardzo wielu, że nie sposób ustawić nas do kąta. Nie chcemy być zamknięci w rezerwatach, powinniśmy występować w miejscach publicznych. Jeżeli w miejscach publicznych mówi się o różnych rzeczach, to dlaczego nie o Bogu?! To jest bardzo dobre miejsce do mówienia o Bogu – dodaje.

Organizowane przez niego koncerty są także okazją, żeby pomóc potrzebującym. Artyści grający podczas Betlejem w Polsce zrzekają się swoich tantiem – dzięki temu, kupując płyty lub bilety na koncerty, pomagamy wspólnie najbardziej potrzebującym.

Nie licząc tegorocznej edycji wydarzenia, organizatorzy na cele charytatywne przekazali już 800 tys. zł. Jeszcze można kupić płyty z poprzedniej edycji Betlejem.

Więcej na: betlejemwpolsce.pl oraz na: badzjakjezus.pl.