Błogosławiony wujek

jj

|

Gość Katowicki 31/2018

dodane 02.08.2018 00:00

65 lat kapłaństwa i 90. urodziny świętował w Katowicach siostrzeniec bł. ks. Emila Szramka. Przyjechał do nas z niemieckiej Bawarii.

▲	Ks. Józef Hanus z portretem błogosławionego. ▲ Ks. Józef Hanus z portretem błogosławionego.
Joanna Juroszek /Foto Gość

Dziękczynną Mszę w parafii mariackiej, gdzie proboszczem był jego wujek sprawował dokładnie w 65. rocznicę święceń. − W tym kościele ks. Józef Hanus jako dziecko bywał bardzo często. Tu modlił się do Matki Bożej. Można powiedzieć, że tu dojrzewało jego powołanie − mówił ks. Andrzej Suchoń, proboszcz.

Kapłani użyli kielicha bł. ks. Emila, który dostał na 25-lecie swojego kapłaństwa. Na ołtarzu umieszczone zostały też jego stuła oraz różaniec, na którym modlił się w obozie koncentracyjnym w Dachau, gdzie został zamordowany.

Przed ołtarzem ustawiono dwa obrazy; jeden z nich przedstawiał bł. ks. Szramka, drugi – jego mamę Józefę. Ten portret to dar ks. Józefa.

Kapłan o swojej babci przypomniał też w czasie homilii.Samotnie wychowywała ona dwoje dzieci: Emila i Augustę, później nauczycielkę oraz mamę ośmiorga dzieci. Jej dwóch synów zostało kapłanami, a dwie córki – siostrami zakonnymi.

Ks. Hanus od parafian kościoła mariackiego dostał dwie stuły: białą i fioletową oraz świecę. Parafianie poprosili, by odwiedził ich też za rok – w 20. rocznicę beatyfikacji ks. Szramka. – Pozdrawiam całą parafię, zabieram was w moim sercu do domu. Bardzo dziękuję za wszystko i do widzenia w Bawarii – powiedział, wzruszony, w języku polskim.

Ks. Emil Szramek był wybitnym człowiekiem kultury i Kościoła. Na ołtarze razem ze 107 męczennikami II wojny światowej wyniósł go Jan Paweł II.

– Wujek był bardzo pobożnym, ale i wymagającym człowiekiem – mówił ks. Hanus. – Cieszyliśmy się, że mamy do niego przystęp, ale wiedzieliśmy też, że jest kimś ważnym, czuliśmy do niego respekt – dodał. Przyznał , że błogosławiony miał wpływ na wybór jego kapłańskiej drogi.