Członkowie zakonu rycerskiego z wizytą na Śląsku

Przemysław Kucharczak Przemysław Kucharczak

dodane 15.06.2018 18:12

Przed ołtarzem leżały rycerskie ostrogi oraz miecz, gdy kandydaci do zakonu bożogrobców składali przysięgę.

Członkowie zakonu rycerskiego z wizytą na Śląsku Bożogrobcy w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie. Roman Koszowski /Foto Gość

Kto to, templariusze? - pytali młodzi katowiczanie na widok efektownych, długich płaszczy rycerzy, na których widnieją czerwone krzyże jerozolimskie.

Nie. To nie templariusze - ale członkowie innego zakonu, okrytego przed wiekami rycerską chwałą. Do Katowic przyjechało ok. 130 kawalerów i dam Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie - czyli bożogrobców.

Sześcioro kandydatów do tego zakonu złożyło w piątek wieczorem przysięgę w kościele Podwyższenia Krzyża św. na Brynowie. Jest wśród nich dwóch Ślązaków: prof. Tomasz Irzyniec z Chorzowa, nefrolog ze Śląskiej Akademii Medycznej, oraz Michał Łoskot z Mikołowa-Borowej Wsi, inżynier, chemik, już na emeryturze.

Kandydaci przysięgali przy relikwiach Krzyża Świętego. Na czuwanie do Katowic-Brynowa dotarło ok. 130 bożogrobców.

W sobotę - na obrzęd inwestytury, czyli przyjęcia nowych kandydatów do zakonu - dojedzie ich z całej Polski prawdopodobnie jeszcze więcej. Temu obrzędowi 16 czerwca w katedrze w Katowicach będzie przewodniczył kardynał i arcybiskup warszawski Kazimierz Nycz, wielki przeor zakonu.

Bożogrobcy są zakonem rycerskim. I choć dzisiaj nie biją się zbrojnie w obronie Bożego Grobu, jak przed 900 laty, to nadal żyją tym, co dzieje się w Ziemi Świętej. Propagują pielgrzymki do miejsc, po których chodził Jezus.

Co roku składają też ze swoich pensji ofiarę na rzecz patriarchatu łacińskiego Jerozolimy. Z ich składek pochodzi większość budżetu tego patriarchatu.

Do bożogrobców nie można tak po prostu wstąpić, bo to sam zakon zaprasza w swoje szeregi.

Kandydatami do zakonu, którzy 15 czerwca złożyli uroczyste ślubowanie w brynowskim kościele, są Magdalena Czeska, Bożena Kawecka, Małgorzata Kiwior-Filo, Marcin Czeski, Tomasz Irzyniec i Michał Łoskot. Czuwaniu przewodniczył arcybiskup wrocławski Józef Kupny, który w zakonie ma stopień komandora z gwiazdą.

Abp Kupny prosił obecnych, żeby starali się o jedność w Kościele. Mówił o różnych przejawach dzielenia chrześcijan. Wspomniał, że nie jest rzeczą dobrą np. porównywanie Ojca świętego do jego poprzedników.

Nie oznacza to, jak przekonywał, że nie można mieć własnego zdania - chodzi jednak o to, żeby ciągle nie oceniać. Inaczej będzie nam grozić, że będziemy stawać się w Kościele sobie nawzajem obcy.

Abp Kupny prosił członków zakonu, żeby swoim postępowaniem nie dzielili. - Dzisiejsze czasy wymagają, żebyśmy budowali jedność - zaapelował.

Czytaj też: Strażnicy Grobu w Katowicach