Motory na farze

jj

|

Gość Katowicki 17/2018

publikacja 26.04.2018 00:00

Blisko 2 tys. osób uczestniczyło w zlocie motocyklowym zorganizowanym przez... dwóch tyskich proboszczów.

W zlocie uczestniczyli motocykliści z Górnego Śląska i okolic. W zlocie uczestniczyli motocykliści z Górnego Śląska i okolic.
Joanna Juroszek /Foto Gość

Mowa o ks. Dariuszu Gadomskim z parafii św. o. Pio w Tychach-Mąkołowcu oraz ks. Michale Macherzyńskim z parafii MB Królowej Aniołów w Tychach-Wilkowyjach. Proboszczowie już po raz ósmy zorganizowali Wilkowyjski Zlot Motocyklowy. W centrum tego głośnego od ryków maszyn przyjacielskiego spotkania była Eucharystia. Motocykliści na Mszy św. modlili się o bezpieczny i udany sezon oraz w intencji swoich kolegów, którzy zginęli bądź ulegli wypadkowi na drodze. Ich imiona każdy z nich mógł wypisać przed rozpoczęciem Eucharystii.

Motocykliści przed ołtarzem złożyli też swoje kaski. Wśród nich były i dziecięce. „Mój dziadek jeździ na motorze” – można było przeczytać na koszulkach chłopca i dziewczynki, zostawiających przed ołtarzem swoje ochronne nakrycia głowy. Dwaj tyscy proboszczowie, podobnie jak ponad 30 innych księży naszej archidiecezji, jeżdżą na motocyklach. Jeden z nich, ks. Krzysztof Sitek, proboszcz parafii Piusa X w Rudzie Śl. i kapelan sportu śląskiego, w Tychach wygłosił kazanie.

Skórzane kamizelki pełne zawieszek – pamiątek z różnych podobnych zlotów (na Jasnej Górze czy Górze Świętej Anny), krzyże na szyjach oraz naklejki z Janem Pawłem II czy Maryją na motorach. To tylko zewnętrzne znaki, że wśród motocyklistów nie brakuje wierzących. – Niech torują drogę! – mówił Grzegorz ze Sławkowa, pokazując na wizerunki Jana Pawła II i Matki Bożej.

Zlot w sobotę 21 kwietnia rozpoczął się zbiórką pod kościołem św. ojca Pio w Tychach-Mąkołowcu. Stamtąd też ruszyła motocyklowa parada. Druga część świętowania odbyła się w Wilkowyjach. Tam poza Mszą św. zorganizowano spotkanie w farskim ogrodzie z koncertami, posiłkiem i konkursami w tle.