1,5 tys. gimnazjalistów z Chorzowa na rekolekcjach w... hali sportowej

Joanna  Juroszek Joanna Juroszek

dodane 12.03.2018 17:03

Hala MORIS dziś i jutro nie służy sportowcom. Tam w tych dniach głosi się Jezusa. Hip-hopem, świadectwem, modlitwą i sakramentami.

1,5 tys. gimnazjalistów z Chorzowa na rekolekcjach w... hali sportowej Na koniec występu Rymcerze zrobili sobie z młodymi pamiątkowe selfie Joanna Juroszek /Foto Gość

Właśnie tam, w hali sportowej, niedaleko stadionu Ruchu Chorzów, odbywa się "Impuls", czyli rekolekcje dla ok. 1,5 tys. gimnazjalistów z Chorzowa.

To pierwsze takie rekolekcje dla młodych w archidiecezji katowickiej. Ewangelizatorzy o Bogu mówią ich językiem oraz w miejscu dobrze im znanym - w hali, nie w kościele.

Ciemność widzę

- Światło gaśnie - to znaczy, że... rachunki niezapłacone - radośnie powitał młodych Michał Nikodem, dziennikarz i lider wspólnoty Chefsiba z Warszawy. I rzeczywiście, parę minut po 10.00, po przygaszeniu świateł, rozpoczął się "Impuls".

Pierwszego dnia z młodymi spotkali się rewelacyjni Rymcerze, czyli Bęsiu i DJ Yonas, J.E.G.O. band oraz bp Adam Wodarczyk.

Młodzi na hali mogli skorzystać także ze spowiedzi świętej. Po przyjęciu sakramentu pokuty i pojednania każdy z nich w symboliczny sposób mógł oddać swoje grzechy Jezusowi. Młodzi przybijali je do krzyża towarzyszącego całemu spotkaniu w hali MORIS.

Artyści wystąpili na profesjonalnej multimedialnej scenie, z nagłośnieniem, z dużymi panelami ledowymi, na których cały czas wyświetlane były animacje, grafiki, filmy.

- Sam Bóg jest zainteresowany tym, żeby się z wami spotkać - przekonywał młodych Michał Nikodem. Kupił ich, gdy pozwolił im wziąć do rąk smartfony i włączyć opcję: "latarka". Imponujący widok - 1,5 tys. białych światełek w górze. Gimnazjalistom wyjaśniał, że nie chodzi tu jedynie o super zabawę i fajny klimat, ale także o to, by pozwolić Bogu, by On sam zapalił w nich swoje światło.

1,5 tys. gimnazjalistów z Chorzowa na rekolekcjach w... hali sportowej   Smartfony z latarkami w górę! Joanna Juroszek /Foto Gość

Gimnazjalistów na kolana powaliło świadectwo ich starszego kolegi, Bęsia, czyli Łukasza Bęsia, który razem z DJ Yonasem realizuje wśród młodych program ewangelizacyjny "Nie zmarnuj swojego życia".

Zamiast wysp spowiedź

Zanin zaczynają śpiewać swoje hip-hopowe kawałki, Bęsiu zawsze opowiada swoje świadectwo. Przejmująco mówi o tym, jak w wieku 15 lat zaczął brać narkotyki, jaką rolę odegrali w jego życiu kumple, a także alkohol i melanż. Mówi o łzach mamy, akcji modlitewnej w jego intencji i o tym, jak nawrócił się w Medjugorju. 

Mama obiecała mu wyjazd na Chorwację. Zareklamowała, że będą wyspy, palmy, Adriatyk... Bęsiu więc pojechał. W rezultacie zamiast na plaży znalazł się na Festiwalu Młodych w Medjugoriu. To było w 2006 r. Tam po spowiedzi i modlitwie przed Najświętszym Sakramentem przeżył swoje nawrócenie.

Od tego czasu nie wrócił do narkotyków i innych uzależnień. Dziś ma żonę i trójkę dzieci. Młodych zachęcał, by nie bali się swoich marzeń. - Ja swoje zrealizowałem w 98 proc. - przekonywał.

Gimnazjalistów w poniedziałek odwiedził też bp Adam Wodarczyk. Witając się z nimi słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", wyjaśnił dlaczego właśnie Jezusowi należy się chwała. - Bo umarł za mnie - mówił, wskazując na krzyż. Biskup pomocniczy ze sceny modlił się również za każdego młodego zgromadzonego w hali MORIS.

We wtorek z gimnazjalistami spotkają się Muode Koty, zespół grający hip-hop, oraz Marcin Zieliński, ewangelizator, lider wspólnoty Głos Pana ze Skierniewic. W środę już w kościele św. Jadwigi Śląskiej w Chorzowie młodzi spotkają się na wspólnej Eucharystii.

Organizatorami rekolekcji są parafia św. Jadwigi Śląskiej z Chorzowa oraz Diakonia Świętej Rodziny z Katowic-Józefowca.

Zobacz nagranie z poniedziałku.

IMPULS PONIEDZIAŁEK POP
Gość Katowicki