Prezydent Duda gratuluje Ćwiklicom

Przemysław Kiucharczak, ks. Sylwester Suchoń

dodane 16.11.2016 14:55

550-lecie drewnianego kościoła św. Marcina świętowali mieszkańcy Ćwiklic. Gdy powstawał, na północy Polacy bili Krzyżaków, a na południu słynny Wład Palownik zwany Drakulą bronił terenów dzisiejszej Rumunii przed Turkami.

Prezydent Duda gratuluje Ćwiklicom Kościół św. Marcina w Ćwiklicach Przemysław Kucharczak /Foto Gość

To - według obecnego stanu wiedzy - najstarszy drewniany budynek Górnego Śląska. Pierwszy z dębów, z których jest zbudowany, został ścięty w... 1461 roku. Kolejne użyte do budowy dęby, jodły, sosny i świerki padły pod siekierami drwali w następnych latach, aż do wiosny 1466 roku.

To działo się 30 lat przed odkryciem Ameryki przez Kolumba. Wit Stwosz nie tylko nie zaczął jeszcze rzeźbić ołtarza w kościele Mariackim, ale nawet nie zdążył przyjechać do Krakowa. Polacy akurat bili Krzyżaków w końcowej fazie wojny trzynastoletniej. Z kolei na południe od Śląska, na terenie dzisiejszej Rumunii, słynny dziś hospodar Wład Palownik, zwany Drakulą – wbijał na pale tysiące wziętych do niewoli Turków, którzy napadli na jego kraj.

Jeszcze 5 lat temu nikt nie podejrzewał, że kościółek w Ćwiklicach pod Pszczyną jest aż tak stary. Wyszło to na jaw przypadkiem. Otóż w czasie powodzi w 2010 roku świątynia uległa na tyle poważnym uszkodzeniom, że trzeba było zacząć remont i na cztery lata wyłączyć ją z użytkowania. Przy okazji naukowcy pobrali 113 próbek drewna z jego konstrukcji i przebadali je metodą dendrochronologii. Dzięki temu okazało się, że świątynia jest o ok. 150 lat starsza, niż naukowcy wcześniej sądzili.

W czasie remontu konserwatorzy znaleźli m.in. krypty grobowe dawnych właścicieli Ćwiklic. W zadziwiającym miejscu odkryli malowidła z 1836 roku - na deskach... podłogi, przybitych na kolejnych piętrach wieży. - Po zniesieniu na dół ułożyliśmy je. To były takie gigantyczne puzzle... Okazało się, że są to fragmenty stropów, między innymi z nawy głównej - mówi konserwator Bożena Halska. - Malowidło główne, czyli koronacja Najświętszej Maryi Panny, było zachowane aż w 80 proc. - dodaje.

Te malowidła trafiły znów na strop kościoła. Fragmenty, których brakowało, domalowali konserwatorzy. Udało się zrekonstruować cały sufit, zdobny w pięknie powycinane, ażurowe rozety.

Na ścianach kościoła widać cenne barokowe i renesansowe malowidła, też stopniowo odnawiane. - Jest tu przedstawionych dwunastu apostołów oraz pięć stacji Męki Pańskiej, bo liczba stacji wtedy nie była jeszcze ustalona - pokazuje proboszcz, ks. Sylwester Suchoń.

Kościół w Ćwiklicach pięknieje, choć do końca kosztownego remontu zabytku jeszcze daleko. W konserwacji jest obecnie ołtarz główny. Wkrótce też - po kilkudziesięciu latach nieobecności - do kościoła wróci piękna, barokowa ambona. Ksiądz Sylwester odnalazł ją w parafialnych... chlewach. - Była w złym stanie, nadjedzona przez korniki, ale udało się ją uratować - mówi konserwator Bożena Halska.

W niedzielę uroczystą, odpustową Mszę św. pod przewodnictwem arcybiskupa Wiktora Skworca celebrowało około dwudziestu księży. Oprócz licznych parafian i przedstawicieli władz samorządowych i wojewódzkich, obecny był delegat prezydenta Andrzeja Dudy - jego kapelan ks. Zbigniew Kras. Odczytał on przesłany przez prezydenta list gratulacyjny i przekazał dar - figurkę św. Anny Samotrzeciej.

Liturgię uświetniła schola parafialna i Pszczyński Zespół Muzyczny „Con Fuocco”, który wykonuje chrześcijańską muzykę średniowieczną - taką, jaka była powszechnie wykonywana w czasie, kiedy kościół w Ćwiklicach był wznoszony. Ta muzyka przypominała też o obchodzonym 13 listopada w Kościele Dniu Muzyki Sakralnej.

Abp Wiktor Skworc dziękował parafianom za zaangażowanie i wytrwałość przy remoncie kościoła, które okazali na wzór poprzednich pokoleń. Życzył dalszej wytrwałości przy renowacji pozostałych polichromii i ołtarzy, a także błogosławieństwa w dziele Ewangelizacji.

Tagi: