Męska rzecz

Przemysław Kucharczak

|

Gość Katowicki 25/2016

publikacja 16.06.2016 00:00

Sami mężczyźni i Pan Bóg. Żadnej kobiety, dzięki czemu na modlitwie u Mężczyzn św. Józefa panuje męska atmosfera. Do Rybnika i Katowic przyjeżdża w środę i czwartek Donald Turbitt, ich założyciel.

Donald Turbitt odwiedzi Rybnik i Katowice. Donald Turbitt odwiedzi Rybnik i Katowice.
Roman Koszowski /Foto Gość

Jak zauważa, większość mężczyzn kocha Boga, ale nie lubi spotkań w kościele. – Jeżeli damy im dobrą, męską atmosferę, przyjdą sami z siebie, a z czasem zaczną uczęszczać na Mszę Świętą – mówił Donald „Gościowi” przed dwoma laty.


Emerytowany amerykański strażak tłumaczy, dlaczego niektórzy mężczyźni sądzą, że gdy staną się pobożni, ucierpi na tym ich męskość. – Nie ma co się dziwić. Weźmy np. pieśni, które śpiewamy normalnie w kościele. Często są one po prostu niemęskie; coś o słodkim Jezusie itp. – wyjaśnia. – Nie chcemy nic kobietom zabierać! Ale chcemy wziąć swoją odpowiedzialność. Wielu mężczyzn odrzuca Kościół, bo jest on zdominowany przez kobiety. Kiedy powstaje męska grupa przy parafii, po jakimś czasie tworzący ją mężczyźni sami stwierdzają, że jeśli nie pójdą drogą, którą pokazuje Kościół, skończą w piekle. To męska grupa sprawia, że faceci czują się w kościele swobodnie i na swoim miejscu – podkreśla.