Jedno słowo: zmiana

ks. Rafał Skitek

|

Gość Katowicki 20/2016

publikacja 12.05.2016 00:00

Ostatnia sesja odbyła się 7 maja w Katowicach. Przed nami już tylko uroczyste zakończenie II Synodu Archidiecezji Katowickiej i podpisanie dokumentu końcowego w uroczystość Chrystusa Króla w katowickiej katedrze.

Obrady plenarne. Obrady plenarne.
Joanna Juroszek / Foto Gość

Z sercem pełnym uznania i wdzięczności chciałbym wraz z wami podziękować Panu, który nam w naszej synodalnej pracy towarzyszył i prowadził nas światłem Ducha Świętego – tak dziękował abp Wiktor Skworc na ostatniej, 11. sesji plenarnej II Synodu Archidiecezji Katowickiej. – W duchu kolegialności i synodalności przeżyliśmy naprawdę doświadczenie synodu, drogi solidarnej, wspólnego pielgrzymowania – dodał.

Stare i nowe bukłaki synodu

Arcybiskup Wiktor Skworc przypomniał, że zasadniczym celem zwołania II Synodu Archidiecezji Katowickiej jest zbawienie dusz. Na stawiane czasem pytanie: „po co synod”, odpowiedział, że wiele znaków wskazywało, że już czas, aby go zwołać, bo historia zbawienia – od czasu zakończenia I Synodu (1975) – toczy się w zupełnie nowych warunkach zewnętrznych. Jak zauważył, pielgrzymujemy w świecie, który na sztandarach wypisał jedno słowo: zmiana. O zmieniających się warunkach życia wspomniał już 14 marca 2015 r. podczas 1. sesji plenarnej.

Mówił wówczas, że synod nie może byś oderwany od kontekstu społeczno-kulturowego. – A jaki jest to kontekst? – pytał. Cechą charakterystyczną naszej epoki jest zmiana, dynamiczna i szybka. Jej symptomy są odczuwalne także w Kościele.

– Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaki będzie kierunek tych przemian. Jedno jednak jest pewne: w młodszych pokoleniach następuje wyczerpywanie się przyjętej religijności wraz z kulturowym dziedzictwem. Ludzie młodzi albo wybiorą wiarę i Chrystusa, albo odstawią Go na margines życia wraz z innymi nawykami i zwyczajami. Dlatego żyjąc w sytuacji przełomu, trzeba właściwie dozować wino między starymi a nowymi bukłakami – wyjaśniał.

Ta biblijna metafora trafnie oddaje klimat dyskusji wszystkich sesji plenarnych. Z jednej strony wyczuwalna troska o zachowanie tradycji i chęć kontynuacji utrwalonych wzorców duszpasterskich, z drugiej – większa otwartość na świat, zdolność odczytywania znaków czasu i powrót do realizacji własnego powołania.

W trakcie obrad synodalnych zastanawiano się na przykład, czy jeśli siostry porzucą pracę zakrystianek i wrócą do charyzmatów swoich zgromadzeń, wzrośnie liczba powołań. Na innej mówiono, że chrześcijanie są spragnieni otwartego Kościoła, który pozwoli im się poznać, być ze sobą, budować dla wspólnego dobra. – Te doświadczenia są dla mnie przedsionkiem nieba – mówił na 6. sesji plenarnej ks. Ryszard Nowak, proboszcz parafii pw. Michała Archanioła w Orzegowie.

Jaki jesteś, Kościele katowicki?

Za nami 11 sesji plenarnych. Były one okazją do głębokiego namysłu nad kondycją Kościoła katowickiego. Jednocześnie stały się pytaniem o jego misję i wizję w przyszłości. Nieprzypadkowo dyskutowano o tym na ostatniej sesji. Podczas obrad sporo mówiono o naturze misyjnej Kościoła. Abp Skworc przypomniał, że misje są wszędzie tam, gdzie jest człowiek.

Zaapelował, by w uchwałach synodalnych wyraźnie to podkreślić. Biskup Adam Wodarczyk, przewodniczący Komisji ds. Duszpasterstwa, zauważył, że „problem polega na tym, iż zamiast pokolenia aktywnych graczy, wyprodukowaliśmy pokolenie biernych widzów. Znamy reguły gry, ale nie chcemy grać. Potrzebna jest właściwa wizja Kościoła jako wspólnoty wspólnot. Choć model ten powstał w latach 70. ubiegłego stulecia, to nie został on jeszcze wystarczająco zrozumiany i przyjęty”.

Niewątpliwie taka wizja Kościoła bliska jest ruchom i wspólnotom powstałym po Soborze Watykańskim II, m.in. członkom Ruchu Światło–Życie. – Cieszę się, że posoborowa wizja Kościoła tak bliska słudze Bożemu ks. F. Blachnickiemu, realizowana w Ruchu Światło–Życie, wychodzi z zaścianka oazowego. Dotychczas była ona zbyt marginalizowana, a przecież nie jest zarezerwowana dla jednej tylko grupy. Jej adresatem jest cały Kościół. To znak czasu, który trzeba właściwie odczytać podczas synodu – zauważył Aleksander Bańka. Na ostatniej sesji mówiono także o obecności Kościoła w mediach i konieczności większej współpracy między parafiami.

Ks. Sebastian Kreczmański, przewodniczący Podkomisji ds. Mediów, wspomniał o systemie zarządzania treścią. Powstaje on w ramach Instytutu Gość Media. – Jego celem – jak wyjaśniał – jest scalenie działań na poziomie parafii i archidiecezji oraz usprawnienie przepływu informacji między różnymi instytucjami kościelnymi. To pozwoli na szybkie reagowanie na wydarzenia dziejące się w parafiach czy ruchach Kościoła. II Synod Archidiecezji Katowickiej zakończy się w uroczystość Chrystusa Króla.

Dokument posynodalny, który podpisze abp Wiktor Skworc, będzie wskazywał drogi, którymi powinien kroczyć Kościół katowicki. Ma on pomóc w umiejętnym „przelewaniu wina między starymi a nowymi bukłakami”. Okazją ku temu będzie 9-letnia nowenna jako przygotowanie do jubileuszu 100-lecia. – Ma to być czas realizowania uchwał synodalnych – zaznaczył abp Skworc.