Zobaczcie, dzieci, co jest najpiękniejsze

Przemysław Kucharczak

|

Gość Katowicki 15/2016

publikacja 07.04.2016 00:00

Drewniany kościół z Mikulczyc spłonął dawno temu, ale na tej ścianie wciąż można go oglądać. Niezwykłe, ponadstuletnie malowidła, ważne dla Górnego i Dolnego Śląska, powróciły.

 Nieistniejący już kościół z Mikulczyc Nieistniejący już kościół z Mikulczyc
zdjęcia Przemysław Kucharczak /Foto Gość

Jeszcze dwa lata temu aula im. Bolesława Szabelskiego w katowickiej Akademii Muzycznej – czyli historyczna pierwsza sala Sejmu Śląskiego – była wymalowana na... biało. Mało kto podejrzewał, że pod spodem kryje się taki skarb.

Śląsk na ścianach

Otóż przez kilkadziesiąt lat pod grubą warstwą farby tkwiły malowidła przedstawiające najważniejsze dla śląskiej architektury budowle. Kiedy dwa lata temu zaczęło się ich odsłanianie, oczom konserwatorów ukazał się warowny, groźny zamek z Oleśnicy na Dolnym Śląsku i przepiękny, drewniany kościółek z Mikulczyc, dzisiejszej dzielnicy Zabrza. A na przeciwległej ścianie – Dom Wagi w Nysie i ratusz we Wrocławiu. Chyba najciekawsze jest to, co dzieje się obok tego ratusza: po wrocławskim bru- ku toczy się automobil, mijając zaparkowane dorożki i wielkie wozy konne; kobieta w kapeluszu i fartuchu dźwiga jakiś ciężki kosz; ludzie noszą stroje z przełomu XIX i XX wieku, widać nawet stare latarnie miejskie z okresu przed upowszechnieniem się elektryczności.