Bój o miasta

Aleksandra Pietryga, Joanna Juroszek, Przemysław Kucharczak

|

Gość Katowicki 47/2014

publikacja 20.11.2014 00:00

Po pierwszej turze. Urzędujący prezydenci miast, burmistrzowie czy wójtowie muszą się mocno postarać, żeby przegrać wybory. To pewnie zmieni się dopiero, gdy rwąca rzeka z dotacjami z UE zamieni się w strumyk. Na razie w większości śląskich miast dotychczasowi włodarze albo już wygrali, albo po pierwszej turze są na prowadzeniu.

O prezydencki fotel w Katowicach w drugiej turze zawalczą Marcin Krupa (z prawej) oraz Andrzej Sośnierz O prezydencki fotel w Katowicach w drugiej turze zawalczą Marcin Krupa (z prawej) oraz Andrzej Sośnierz

O tym, kto będzie prezydentem Katowic, mieszkańcy zadecydują w drugiej turze, czyli 30 listopada. W pierwszej zwyciężył obecny wiceprezydent miasta Marcin Krupa, otrzymując ponad 43 proc. głosów. Kandydat jest promowany przez Piotra Uszoka, który po 16 latach kierowania miastem nie kandydował na prezydenta w tegorocznych wyborach samorządowych. W drugiej turze Marcin Krupa powalczy z Andrzejem Sośnierzem, byłym prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia, który startował z ramienia PiS, zdobywając ponad 22-procentowe poparcie.

Porażkę w Katowicach zaliczyła Platforma Obywatelska – w dogrywce o prezydencki stołek zabraknie jej kandydata Arkadiusza Godlewskiego.

Krupa i Sośnierz zwyciężyli także z Krystyną Doktorowicz (My z Katowic), Adamem Stachą (PSL), Markiem Szczerbowskim (SLD Lewica Razem), Aleksandrem Uszokiem (RAŚ) i Jerzym Ziętkiem (KWW Jerzego Ziętka).

Dziuba nokautuje

W Tychach zmian nie będzie. Kandydatów znokautował dotychczasowy prezydent Andrzej Dziuba (KWW Prezydenta Andrzeja Dziuby), który dostał ponad 64 proc. głosów. Wygrał z Jakubem Chełstowskim (Tychy Naszą Małą Ojczyzną), Grzegorzem Kołodziejczykiem (PiS) oraz Włodzimierzem Kwiatkiem (SLD Lewica Razem). Andrzej Dziuba Tychami rządzi od 14 lat, w tym roku poprawił wynik z poprzednich wyborów, w których otrzymał 55,94 proc. głosów.

W Chorzowie również bez zmian. Na czele miasta stanie obecnie urzędujący prezydent Andrzej Kotala z PO, który otrzymał ponad 50 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazł się b. prezydent miasta Marek Kopel (Wspólnie dla Chorzowa), dalej: Grzegorz Krzak (PiS), Jerzy Bogacki (RAŚ), Aleksandra Stanusz (SLD), Dariusz Olejniczak (Samorządowa Inicjatywa Mieszkańców) i Wojciech Kosiba (Chorzów Razem).

Mieszkańców Żor czeka druga tura wyborów. Obecny bezpartyjny prezydent Waldemar Socha (Żorskie Porozumienie i W. Socha), który otrzymał ponad 44 proc. głosów, powalczy z Wojciechem Kałużą, członkiem PO, który do wyborów startował z ramienia KWW Żorska Samorządność. Prezydentem miasta na pewno nie zostaną: Daniel Wawrzyczek (PiS), Wojciech Maroszek (PO), Weronika Pawlicka-Jaworska (Stronnictwo Demokratyczne), Piotr Siejok (NP JKM) i Aleksander Zioło (Wolne Miasto Żory).

Gorąco w Jastrzębiu

Już w pierwszej turze wybory w Wodzisławiu Śląskim wygrał urzędujący prezydent Mieczysław Kieca z PO. Zdobył ponad 56 proc. głosów. Pokonał byłego posła Adama Gawędę (34 proc.), który startował z komitetu PiS, oraz Mateusza Kanię z Kongresu Nowej Prawicy (prawie 9 proc.). Będzie to więc już trzecia kadencja 35-letniego prezydenta Wodzisławia. Gdy Mieczysław Kieca wygrał po raz pierwszy w 2006 roku, wywołało to w regionie spore zaskoczenie, m.in. ze względu na jego młody wiek (miał wtedy zaledwie 27 lat). W poprzednich wyborach w 2010 roku musiał jeszcze walczyć o reelekcję w drugiej turze, w której wygrał o włos. Od tego czasu jeszcze wzmocnił swoją pozycję.

Efektownego sukcesu Mieczysława Kiecy nie udało się powtórzyć Adamowi Fudalemu, który od 16 lat rządzi Rybnikiem. Do zwycięstwa w pierwszej turze zabrakło mu tylko kilku procent. W drugiej turze zmierzy się z kandydatem PO Piotrem Kuczerą, który zebrał niespełna 30 proc. głosów. Adam Fudali startuje z lokalnego komitetu Blok Samorządowy Rybnik, ale ma w tych wyborach też poparcie PiS-u.

Druga tura odbędzie się także w Jastrzębiu-Zdroju. Zapowiada się emocjonująco, bo dwoje głównych kandydatów dzieli niewielka liczba zdobytych głosów. Na urzędującego prezydenta Mariana Janeckiego zagłosowało 35 proc. mieszkańców Jastrzębia, a na jego główną rywalkę Annę Hetman – o 5 proc. mniej. Oboje są bezpartyjni, przy czym Anna Hetman startuje z komitetu PO, a Marian Janecki jest popierany przez PiS. W Pszczynie już w pierwszej turze zwyciężył dotychczasowy burmistrz Dariusz Skrobol, startujący z lokalnego komitetu Pszczyńskie Porozumienie Samorządowe. Granicę 50 proc. przekroczył nieznacznie, ale pokonał aż pięciu innych kandydatów.

W Pszczynie i w powiecie pszczyńskim była wyższa frekwencja niż w innych częściach Śląska, sięgająca 52 proc.

Z jeszcze większą przewagą, powyżej 60 proc., reelekcję w pierwszej turze zapewnił sobie burmistrz Czerwionki-Leszczyn Wiesław Janiszewski z komitetu Ruch Rozwoju Gmin Regionu Rybnickiego.W pierwszej turze zwyciężyły też Barbara Magiera, dotychczasowa burmistrz Radlina, oraz Kornelia Newy, urzędująca burmistrz Rydułtów.

Są niewielkie zmiany, jeśli chodzi o reprezentację Ruchu Autonomii Śląska. RAŚ utrzymał przewagę w Radzie Gminy Godów, którą rządzi od ośmiu lat. Stanowisko wójta utrzymał wystawiony przez RAŚ Mariusz Adamczyk, który zresztą był w tej podwodzisławskiej gminie... jedynym kandydatem. W zeszłej kadencji RAŚ miał też większość w Radzie Gminy Lyski pod Rybnikiem. Teraz tę przewagę stracił, ale fotel wójta utrzymał tu startujący z RAŚ Grzegorz Gryt. Autonomistom udało się też wprowadzić przedstawicieli do rad miejskich Katowic, Chorzowa i Siemianowic.

W Siemianowicach Śl. 30 listopada zmierzą się obecnie urzędujący prezydent Jacek Guzy i Rafał Piech, kandydujący z listy Stowarzyszenia Mieszkańców Siemianowic. Żaden z panów nie może pochwalić się wysokim poparciem mieszkańców miasta. J. Guzy przeszedł do drugiej tury z nieco ponad 30 proc. głosów, a R. Piecha poparło mniej niż 30 proc. głosujących.

Niespodziankę natomiast zgotowali samorządowcom mieszkańcy Piekar Śląskich. Stanisław Korfanty, który władał miastem przez trzy kadencje, dał się wyprzedzić Sławie Umińskiej-Duraj, kandydatce Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztofa Turzańskiego i Sławy Umińskiej-Duraj. W wyborach samorządowych w 2010 i 2006 r S. Korfanty zwyciężył w pierwszych turach. Teraz czeka go bój z kontrkandydatką w drugiej turze.

W Rudzie Śl. w drugiej turze dojdzie do pojedynku dwóch pań. 30 listopada w szranki staną obecna prezydent Grażyna Dziedzic i Aleksandra Skowronek z PO, pełniąca do tej pory funkcję wicemarszałka województwa śląskiego.

Śmierć w lokalu wyborczym

Bez drugiej tury wyborów obejdzie się natomiast w Świętochłowicach, Zabrzu i Bytomiu. W Świętochłowicach pierwszą turę wygrał Dawid Kostempski. Jego kontrkandydatami byli Rafał Świerk z Ruchu Ślązaków – Świętochłowice, Janusz Dubiel z Ruchu Autonomii Śląska i Marek Palka z PiS. Wygrana oznacza drugą kadencję obecnego prezydenta Świętochłowic.

Nikogo chyba nie zaskoczył wynik wyborów w Zabrzu. Władza szefa miasta pozostaje w ręku Małgorzaty Mańki-Szulik, która zdeklasowała kontrkandydatów, zdobywając 60 proc. głosów, i tym samym obroniła fotel prezydenta na trzecią kadencję.

W Zabrzu w jednej z obwodowych komisji wyborczych doszło do tragicznego wydarzenia. Przed południem zasłabł tam starszy mężczyzna, który przyszedł zagłosować. Pomimo szybkiej interwencji pogotowia ratunkowego i reanimacji mężczyzna zmarł. Przedtem jednak zdążył oddać swój głos do urny wyborczej.

W Bytomiu obecnie urzędujący prezydent Damian Bartyla zdobył ponad połowę głosów. D. Bartyla rządzi w mieście od 2012 roku, kiedy w referendum odwołano Piotra Koja z PO. W przeszłości był prezesem Polonii Bytom.

W Mysłowicach o fotel prezydenta ubiegało się aż 9 kandydatów. Ostatecznie jednak obecnemu prezydentowi Edwardowi Lasokowi udało się przekroczyć 50 proc. głosów, co oznacza, że ponownie obejmuje urząd.

W Radzionkowie urzędujący od 2006 roku burmistrz Gabriel Tobor dosłownie rozgromił przeciwnika, zdobywając 80-procentowe poparcie mieszkańców miasta, którzy na Facebooku żartobliwie pytają: „Tylko skąd te 20 procent?”.