Kino na deskach

Barbara Gruszka-Zych

|

Gość Katowicki 04/2014

publikacja 23.01.2014 00:00

Widzom spragnionym perfekcyjnie aktorsko i inscenizacyjnie zrobionej sztuki radzę się wybrać do Teatru Śląskiego na spektakl „Cinema”, wyreżyserowany przez Beppe Navella.


Wiesław Kupczak (Alfonso) i Mateusz Znaniecki (Giuseppe) bez słów potrafią wywołać u widzów różnorodne emocje Wiesław Kupczak (Alfonso) i Mateusz Znaniecki (Giuseppe) bez słów potrafią wywołać u widzów różnorodne emocje
Krzysztof Lisiak /TŚ

Przedstawienie powstało jako koprodukcja z twórcami z Turynu. To udane przeniesienie do teatru kilku historyjek rodem z kina niemego. Oglądamy męsko-damskie perypetie miłosne, czasem przerysowane gagi, innym razem sentymentalne sceny miłosne. Jednak najważniejszy w tym wszystkim jest pomysł inscenizatorski, stworzenie iluzji bycia w starym kinie, gdzie świat stwarzany jest z gestów aktorów i scenografii.

W „Cinema” przy współudziale perfekcyjnego scenografa Francesco Fassonego i autorki kostiumów Brigidy Sacerdoti przenosimy się w świat iluzjonu. Jest to też niewątpliwą zasługą inspicjenta i czwórki montażystów. To oni sprawiają, że podczas godzinnego pokazu widzowie oglądają 29 scen. Wykonują 50 zmian zastawek scenografii, dzięki którym oglądający mają złudzenie filmowej narracji. Świetnie też grają aktorzy: Natalia Jesionowska, Bogumiła Murzyńska, Agnieszka Radzikowska, Wiesław Kupczak i Mateusz Znaniecki. Przypominają, że w teatrze liczą się aktor i jego solidna robota, a nie eksperymenty i do niczego nieprowadzące sztuczki.