Stypendium ze skarbonki

msp

|

Gość Katowicki 42/2012

publikacja 18.10.2012 00:00

W 1941 roku Klara poznała szykownego synka Richarda, kery robił na poczcie i oni se przoli.

Podopieczni fundacji podczas koncertu wypuścili w niebo 12 lampionów Podopieczni fundacji podczas koncertu wypuścili w niebo 12 lampionów
Marta Sudnik-Paluch

Historię miłości swojej ciotki Klary, która straciła męża na wojnie, opowiedziała zebranym Otylia Trojanowska. – Po tym, jak dostała informację, że Richard jest zaginiony, przy życiu trzymały ją jedynie nadzieja i głęboka wiara w Boga – wspominała pani Otylia. – Tak se myśla, jak by to mogło być dobrze, kiejby dzisiej młodzi umieli se tak przoć i umieliby być wierni przysiędze małżeńskij.

Możno by nie beło tela rozwodów i roztomajtej utropy – zauważyła. Tą historią podzieliła się z zebranym na placu Sejmu Śląskiego, którzy przybyli, by wspólnie świętować XII Dzień Papieski. Koncert oraz kwestę zorganizowali podopieczni Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, która opiekuje się uzdolnioną młodzieżą. Angelika Copija dzięki stypendium fundacji może studiować medycynę. – Te pieniądze przeznaczam na podręczniki, pomoce naukowe czy choćby kserówki. Na medycynie jest to szczególnie potrzebne – tłumaczy. Bez takiego wsparcia Angelika, pochodząca z Kurowa koło Suchej Beskidzkiej, pewnie nie zdecydowałaby się na studia na Śląsku. W tym roku wolontariusze kwestowali nie tylko przed kościołami, ale także w centrach miast i supermarketach, m.in. w Silesia City Center. – Powoli zapełniamy skarbonki. Najchętniej dorzucają się osoby po Mszach św. Zbiórka publiczna idzie bardzo ciężko – mówili stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, którzy całą niedzielę kwestowali w Katowicach. – Chcemy zebrać jak najwięcej. To przecież od tego zależy, ilu z nas dostanie stypendium – przekonywali.