Pantofelki na niby

Barbara Gruszka-Zych

|

Gość Katowicki

publikacja 12.04.2012 00:00

W Teatrze „Ateneum” wiosenna nowość – „Kopciuszek”. Śmieją się nie tylko dzieci.


Kopciuszek i Królewicz, czyli Krystyna Nowińska i Grzegorz Eckert 
Kopciuszek i Królewicz, czyli Krystyna Nowińska i Grzegorz Eckert
Tomasz Zakrzewski

Sprzyja temu dowcipny tekst, napisany przez przedstawicielkę młodego pokolenia dramaturgów – Martę Guśniowską. Bohaterowie rozmawiają współczesnym językiem, a kareta i bal (a nie na przykład – dyskoteka) przenoszą w klimat znanej wszystkim bajki. Negatywni bohaterowie sami ośmieszają się swoim zachowaniem i małym widzom od razu łatwo się zorientować, że złe siostry (Katarzyna Prudło i Katarzyna Kuderewska) można tylko obśmiać i wykpić (znakomita Katarzyna Prudło złośliwie nawet chodzi i tańczy!).
Kolejny raz okazuje się, że śmiech jest najlepszą bronią przeciw głupocie, zawiści i wszelkim ludzkim przywarom. Dużo humoru wprowadza też postać Szczura, kreowanego przez Piotra Gabryela, który sprawia wrażenie, jakby sam bawił się na scenie, a to naprawdę duża sztuka. Popławski zadbał, żeby spektaklu nie zdominował wyłącznie satyryczny stosunek do przedstawionej rzeczywistości.

Znajdziemy w nim też przenoszące w inne, wręcz romantyczne klimaty poetyckie scenki miłosne Kopciuszka (Krystyna Nowińska) i Królewicza (Grzegorz Eckert). Na koniec zakochana para robi w balona wszystkich przyzwyczajonych do oglądania reality show i wychodzi, żeby pocałować się za kulisami. To powrót do świata, w którym nie wszystko musi być jednoznaczne, ale równorzędną rolę odgrywa tajemnica. Zarówno lalki, jak i mobilną dekorację, budującą przestrzeń baśniowego świata, zaprojektował Japończyk Nori Sawa. A gdy brakuje rekwizytów, działa wyobraźnia, jak w przypadku pantofelka, którego nie ma, ale prawie go widzimy, kiedy Królewicz przymierza go pannom. 

„Kopciuszek” reż. Jacek Popławski