Podczas sobotniego spotkania katechetów konferencję pt. "Wykorzystanie potencjału parafii w duszpasterstwie dzieci" wygłosił ks. dr Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej i dyrektor Wydziału Katechetycznego bielskiej kurii, który zwrócił uwagę na trudną sytuację, w jakiej dziś przychodzi katechizować. Mówił o postępującej laicyzacji, coraz węższych ramach prawnych katechezy w szkole, spadku powołań kapłańskich, zakonnych i katechetycznych, a także o demografii. - Nie można ulegać presji tych trudności, bo bardzo często jest tak, że my zaczynamy i kończymy na narzekaniu. Nazywamy wszystko po imieniu. Mówimy, że sytuacja jest trudna. Tymczasem gdybyśmy na tym zakończyli, to nic, tylko się pakować - przestrzegał. Zachęcał, by obecne wyzwania traktować nie jako przeszkodę, lecz jako zadanie i misję. - Każde pokolenie ma swoje wyzwania, swoje męczeństwo. Następne pokolenia będą miały inne trudności. I to, w czym przychodzi nam żyć, trzeba traktować po pierwsze jako dług, jaki mamy do spłacenia wobec tych naszych poprzedników, którzy mieli o wiele trudniejszą sytuację - mówił.
Ks. Studenski podkreślił, że Kościół nie może zakłamywać rzeczywistości, ponieważ trwa walka o ludzką duszę. - To, co się dzieje w polskiej szkole, również jest potężną walką o dusze dzieci. I ja jestem żołnierzem Chrystusa wysłanym na front. Żołnierz nie ma czasu, żeby się zajmować głupotami. Trzeba ruszyć do walki – powiedział. Wskazał przy tym, że trudna sytuacja katechezy może być także okazją do odkrycia na nowo potencjału parafii. Przywołał obraz uśpionego olbrzyma i przekonywał, że najważniejszym elementem tego potencjału są ludzie. - 80% powodzenia katechezy i duszpasterstwa zależy od osobowości katechety czy osobowości duszpasterza - zaznaczył. Podkreślił także znaczenie relacji z dziećmi i rodzicami oraz potrzebę rozpoczynania nawet od małych grup.
Mówiąc o znaczeniu katechezy w szkole, ks. Studenski porównał ją do strategicznego punktu podczas wojny. - Co atakują żołnierze w czasie wojny? Trwa wojna na Ukrainie. Putin nie atakuje skwerków, nie atakuje parków. Atakuje magazyny broni, lotniska, składy amunicji, elektrownie, serwery. Dlaczego? Punkty strategiczne. To się opłaca atakować, bo jak sparaliżuje lotnisko, to nie sparaliżuje całego kraju. Dlaczego jest atakowana religia w szkole? Bo to jest punkt strategiczny. Patrzmy na to, co jest zaatakowane i tu się mobilizujmy, bo gdyby to było nieważne, to by nikt w to nie uderzał, nikt by tego nie atakował - mówił. Na zakończenie przypomniał, że katecheci sami są ważnym potencjałem Kościoła. - Jesteście potencjałem Kościoła. Jesteście drodzy dla Pana Jezusa. On was kocha nie tylko dlatego, że traktuje was narzędziowo - podkreślił.
Po konferencji abp Andrzej Przybylski przewodniczył Eucharystii w intencji katechetów. - Myślę, że wszyscy w tej wspólnocie czujecie się już jedną wspólnotą i rodziną, którą łączy jedno serce, jeden duch, jedna wiara i jedna bardzo ważna misja. Misja Kościoła i misja samego Boga - głosić Jezusa - powiedział arcybiskup. - Razem z wami chcę się dziś bardzo żarliwie modlić do Boga za całe środowisko edukacyjne w naszej ojczyźnie, na Górnym Śląsku, w naszej archidiecezji. Módlcie się razem ze mną za wszystkich nauczycieli, wychowawców, pedagogów, dyrektorów, pracowników szkół i tych, których uczycie, z którymi jesteście związani. Módlmy się za tych, którzy decydują o kształcie i kierunkach polskiej edukacji, by dobro dziecka, by integralne wychowanie było najważniejszym ich zadaniem - prosił metropolita.
W homilii abp Andrzej, nawiązując do Ewangelii, przypomniał katechetom, że ich posługa nie może być sprowadzona jedynie do wykonywania zawodu. - Chciałbym w imieniu Chrystusa spojrzeć każdej i każdemu z was w oczy i naprawdę bez żadnej kokieterii, przesady powiedzieć: „Jesteś siostrą Boga. Jesteś bratem Boga. Wypełniasz macierzyńską misję w imieniu Chrystusa wobec dzieci, uczniów, młodzieży. Wypełniasz ojcostwo Boga wobec powierzonych ci młodych ludzi. Jesteś i bratem, i siostrą samego Jezusa” - mówił. Podkreślił, że katecheci są posłani do głoszenia nie własnej mądrości, ale Ewangelii. - To, czego nauczacie, bądźcie tego pewni, to nie jest wasze nauczanie. To nie jest jeszcze jeden przedmiot wynikający z ludzkiej mądrości i narracji świata. Wy głosicie słowo Boże, wy głosicie wolę Bożą - zaznaczył.
Metropolita katowicki zwrócił uwagę, że katecheza jest wysiłkiem całego Kościoła, a obecne warunki wymagają od katechetów jeszcze większej gorliwości i szukania nowych dróg dotarcia do dzieci i młodzieży. - Nie bójcie się wysilać, nie bójcie się oddawać te swoje talenty, siły, gorliwość dla dzieła katechezy. Nie bójcie się tego. Bóg da wam jeszcze więcej łaski. Proszę was o ten wysiłek, nawet jeśli on jest coraz trudniejszy i trochę się zmienia - mówił. Zauważył, że choć zmienia się sytuacja katechezy w polskiej szkole, nie może zmienić się istota misji: pomaganie młodym ludziom w wierze i prowadzenie ich do Boga.
Na zakończenie abp Andrzej podziękował katechetom za ich dotychczasową pracę i zaapelował, by trudności nie stały się powodem rezygnacji z misji. - To nie jest prosty wysiłek, ale Pan Bóg będzie z wami, bo to jest Jego wola. Bardzo wam wszystkim dziękuję za ten katechetyczny wysiłek całego Kościoła, każdej i każdego z was. I bardzo was proszę, nie poddajmy się, nie zdezerterujmy, nie zrezygnujmy - powiedział. Zachęcił, by katecheci nie szczędzili pomysłów i gorliwości, aby mimo przeszkód pomagać młodym ludziom wierzyć. - Proszę was, wierząc mocno i prosząc Boga, by dodawał wam ciągle sił, byście gorliwie wypełniali wolę Bożą - zakończył.
W czasie liturgii uroczyste wyznanie wiary złożyli także nowi katecheci, którzy w tym roku szkolnym rozpoczynają swoją misję nauczania w placówkach edukacyjnych. Na zakończenie Mszy św. podziękowano za posługę katechetom przechodzącym na emeryturę.









