Ambasador Republiki Filipin Alan L. Deniega odwiedził Górny Śląsk, gdzie spotkał się ze swoimi rodakami oraz odwiedził Kościół Mariacki w Katowicach - ośrodek duszpasterstwa anglojęzycznego w archidiecezji katowickiej.
Była to pierwsza wizyta dyplomaty w Katowicach. - Jestem w Polsce od prawie roku. Od dawna chciałem odwiedzić Katowice, które są sercem Śląska. To miasto jest ważne dla Filipin, ponieważ znajduje się tutaj jedna z inwestycji nieruchomościowych filipińskiej firmy. Jest to również polskie miasto, w którym szybko rośnie liczba Filipińczyków, a wraz z tym pojawia się potrzeba odpowiedzi na ich potrzeby konsularne i socjalne - powiedział A.L. Deniega.
Ambasadorowi podczas wizyty towarzyszył ks. Tomasz Stolarski, administrator parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach i archidiecezjalny duszpasterz migrantów i obcokrajowców. - Spotkałem się z panem ambasadorem, aby opowiedzieć mu o tym, w jaki sposób prowadzone jest w naszej archidiecezji duszpasterstwo anglojęzyczne. Filipińczycy stanowią zdecydowaną większość tych, którzy co niedzielę przychodzą na wspólną modlitwę do Kościoła Mariackiego. To jest ich miejsce - opowiada ks. Stolarski. Owocem spotkania była - niezaplanowana wcześniej - wizyta w Kościele Mariackim oraz w katowickiej archikatedrze. - Pan ambasador chciał osobiście zobaczyć miejsce, w którym spotykają się jego rodacy. Zwiedziliśmy zatem nie tylko kościół, ale także pomieszczenia, które służą obcokrajowcom w czasie cotygodniowych spotkań przy stole oraz kaplicę w domu parafialnym, która była pierwszym miejscem odprawiania Mszy św. w języku angielskim. To ważne miejsce, ponieważ pokazuje ono jak ta oddolna inicjatywa się rozwijała. Dziś nie zmieścilibyśmy się już w tej kaplicy - dodaje archidiecezjalny duszpasterz migrantów i obcokrajowców.
W Kościele Mariackim szczególe zainteresowanie ambasadora Republiki Filipin oraz towarzyszącej mu żony wzbudziły zabytkowe witraże Adama Bunscha i głęboka symbolika w nich zawarta. Administrator parafii przedstawił także gościom historyczny rys parafii i kościoła w śródmieściu Katowic. W czasie odwiedzin nie zabrakło także opowieści o błogosławionym proboszczu Kościoła Mariackiego - ks. Emilu Szramku oraz jego umiłowaniu sztuki, którym dzielił się z wiernymi i które pozostawiło trwały ślad w wyglądzie tej świątyni.
Komentując swoją wizytę w Kościele Mariackim, dyplomata zwrócił uwagę na potrzebę wymiany doświadczeń między Kościołem katolickim na Filipinach i w Polsce. - Filipiny i Polska mają silne dziedzictwo katolickie i chrześcijańskie. Jednak ze względu na odległość oraz dużą różnicę między naszymi językami i tradycjami, dotychczas nie było zbyt wielu kontaktów i wymiany doświadczeń między duchowieństwem obu krajów. Obecnie w Polsce posługuje kilku filipińskich księży, a także pracują tu zakonnice. Ta wymiana jest obszarem, który zdecydowanie warto rozwijać. Wielu Filipińczyków darzy papieża Jana Pawła II ogromną sympatią. W Polsce znajduje się również wiele miejsc pielgrzymkowych odwiedzanych przez filipińskich pielgrzymów, w tym Jasna Góra z obrazem Czarnej Madonny oraz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach - mówił A.L. Deniega.
W czasie spotkania ks. Stolarski opowiedział o tym, że Filipińczycy - podobnie jak obywatele innych krajów - odnajdują w tym miejscu nie tylko duchowe wsparcie czy możliwość przygotowania się do przyjęcia sakramentów, ale także pomoc w wymiarze instytucjonalno-socjalnym. - Wspólnota, która tutaj się zawiązała, jest żywa. Wielokrotnie widziałem, że obcokrajowcy wzajemnie sobie pomagają, także w sprawach urzędowych. Owszem, są sytuacje, kiedy nie są w stanie sami wszystkiego załatwić, chociażby ze względu na biurokrację czy trudności językowe. Wtedy przychodzą do mnie osobiście i rozwiązujemy problemy wspólnie - przyznaje ks. Stolarski.
- To prawda, że coraz więcej filipińskich par pracuje obecnie w Polsce, przywożąc ze sobą dzieci lub zakładają rodziny i wychowują dzieci już tutaj. Jest również wiele osób pochodzenia filipińskiego, które zawarły małżeństwa z obywatelami Polski, a większość z tych par ma także dzieci. Przyjdzie czas - być może za około 10 lat lub więcej - gdy te dzieci staną się częścią polskiego społeczeństwa i z pewnością przyczynią się do jeszcze lepszego wzajemnego zrozumienia naszych kultur i sposobów życia. W wielu krajach Filipińczycy są postrzegani jako wspaniałe wzbogacenie nie tylko dla firm, w których pracują, ale także ze względu na pogodne usposobienie, które wnosimy wszędzie tam, gdzie się pojawiamy. Wierzę, że podobne odczucia żywi wobec Filipińczyków wielu Polaków - przyznał ambasador Republiki Filipin. - To naprawdę wspaniałe, że Filipińczycy i Polacy stopniowo odkrywają swoje wzajemne więzi kulturowe - niczym dwoje krewnych, którzy dopiero niedawno odkryli, że są ze sobą spokrewnieni - dodał dyplomata.
Goście z Azji odwiedzili także katowicką archikatedrę. W tym miejscu ks. Stolarski opowiedział im o 100-letniej historii naszej archidiecezji, przybliżył też sylwetkę pierwszego biskupa katowickiego kard. Augusta Hlonda SDB oraz śląskich męczenników, szczególnie zaś ks. Jana Franciszka Machy, którego relikwie eksponowane są w archikatedrze.
Dyplomata zapewnił, że nie jest to jego ostatnia wizyta na Śląsku. - Nie miałem czasu, aby zwiedzić całe centrum miasta, ale cieszę się, że podczas krótkiej wizyty udało mi się odwiedzić dwa ważne katolickie kościoły w Katowicach. Widzieliśmy też Spodek, ale nie mieliśmy możliwości odwiedzenia miejscowych muzeów. Z pewnością zobaczę je podczas kolejnej wizyty, która jest już planowana - zapowiada ambasador.