Uroczystość była połączona z jubileuszem 65-lecia profesji czterech sióstr. – Wasza wspólnota jadwiżańska nie ma być tylko zbiorem jednostek. Ma być żywą ikoną, ziemskim odbiciem Trójcy Świętej – podkreślił bp Marek Szkudło.
"Panie i Boże mój, w odpowiedzi na zew Twojej miłości, na znak wiary Twoim obietnicom, jako wyraz ufności w powtórne Twoje przyjście, ślubuję Tobie, Boże Dobroci Nieskończonej, na zawsze czystość, ubóstwo i posłuszeństwo w Zgromadzeniu Sióstr Świętej Jadwigi. Śluby te składam na ręce Przełożonej Generalnej siostry Szymony i przyrzekam je wypełniać według reguły świętego Augustyna i konstytucji naszego Zgromadzenia. Do ich spełnienia wzywam, o Boże, pomocy Twego nieskończonego miłosierdzia, Najświętszej Maryi Panny, świętej Jadwigi oraz wszystkich świętych i proszę o Twoje błogosławieństwo. Na znak wiarygodności podpisuję je własnoręcznie" – odczytały wobec zgromadzonych w bogucickiej bazylice siostry Waleria i Teresa, które 1 sierpnia złożyły wieczystą profesję.
Dzień ich ślubów był świętem wspólnoty jadwiżańskiej, także z powodu jubileuszu 65-lecia ślubów sióstr: s. Immaculaty, s. Jadwigi, s. Lidwiny i s. Gratiany. Mszy św. w ich intencji przewodniczył bp Marek Szkudło. – Dwie z Was, w wiośnie swojego powołania, kładą dziś swoje życie na ołtarzu poprzez wieczystą profesję. Rzucacie się w ramiona Oblubieńca bez asekuracji, mówiąc: „Zrób ze mną, co zechcesz”. Cztery z Was, niosących w dłoniach perły zakonnych jubileuszy, przypominają nam, że to „Zrób ze mną, co zechcesz” nie jest jednorazowym okrzykiem entuzjazmu, ale cichym, codziennym krzepnięciem w miłości. Wasze twarze są jak żywe księgi, w których Bóg przez lata zapisywał historię wierności – podkreślił.
Kaznodzieja zwrócił uwagę, że charyzmat życia sióstr zakonnych często wydaje się światu niezrozumiały. Śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa wydają się być zaprzeczeniem wolności. – Ale Wy wiecie, że tam, gdzie świat widzi utratę, tam zaczyna się prawdziwa wolność. Nie niesiecie jednak tego prorockiego ciężaru same.
Wasz Ojciec Założyciel, ksiądz Robert Spiske, wytyczył Wam charyzmatyczny szlak, którego fundamentem jest Reguła świętego Augustyna. Jak przetrwać w świecie, który tańczy taniec śmierci? Odpowiedzią jest jedność. „Jedno serce i jedna dusza w Bogu”. Wasza wspólnota jadwiżańska nie ma być tylko zbiorem jednostek. Ma być żywą ikoną, ziemskim odbiciem Trójcy Świętej. Kiedy świat pęka na tysiące wrogich kawałków, Wasze domy zakonne mają być oazami pierwotnego Kościoła. Aby jednak ten cud jedności mógł się wydarzyć, każda z Was musi nieustannie schodzić do wnętrza – tam, gdzie w ciszy sakramentów i żarliwym oddechu modlitwy, Bóg wypala w Was egoizm. Bez głębokiego życia wewnętrznego, wspólnota staje się tylko pustym naczyniem; z Nim – jest kielichem pełnym łaski – przypomniał bp Marek Szkudło. – Konstytucje Waszego Zgromadzenia przypominają, że Wasze życie ma być kształtowane w duchu Matki Jezusa. Maryja nie uciekała od bólu, nie pragnęła zaszczytów. Jej „Fiat” pod krzyżem było cichym echem słów Jeremiasza: „Oto jestem”. Niech Jej pokorne oddanie będzie dla Was kompasem. Gdy przyjdzie zmęczenie, gdy służba wyda się niewdzięczna, ukryjcie się pod Jej błękitnym welonem. Ona uczy, jak zamieniać szarą wodę codzienności w wino ofiarnej miłości – dodał.
Bp Marek Szkudło zwrócił także uwagę na patronkę zgromadzenia: św. Jadwigę Śląską. – Jadwiga wiedziała, że miłość kosztuje. Była gotowa zapłacić każdą, absolutnie każdą cenę za wzrost miłości do Boga. Dziś, w dobie poszukiwania taniego chrześcijaństwa, jej bezkompromisowość jest jak krzyk proroka. Uczy Was ukochania Eucharystii z dojrzałością, czytania Słowa z wypiekami na twarzy, ascezy, która nie jest karą, lecz odzyskiwaniem wzroku duszy. Uczy Was dążenia do pokoju – tego pokoju, którego świat dać nie może, a którego przecież tak desperacko pragnie – powiedział.
W swoich życzeniach dla sióstr, kaznodzieja nawiązał do patronów Sióstr Jadwiżanek i bohaterów przywołanych w Liturgii Słowa tego dnia. – Jan Chrzciciel oddał głowę za Prawdę. Jeremiasz był gotów oddać życie. Wy, dzisiaj, poprzez konsekrację, oddajecie Bogu swoje serca, swoje dłonie i swój czas. Niech błękit Waszych welonów będzie dla dzisiejszego świata skrawkiem pogodnego nieba. Niech Wasze wspólnoty, oparte na augustiańskiej miłości, będą miejscem, gdzie leczy się pęknięte ludzkie dusze. Idźcie śladami świętej Jadwigi – z bosymi stopami gotowymi do służby i z sercem ukrytym w Eucharystii – życzył.