Tychy tradycyjnie świętowały wspomnienie św. Krzysztofa, patrona miasta. Wzdłuż głównej ulicy ustawili się kierowcy, których pobłogosławił bp Grzegorz Olszowski.
Parafię św. Krzysztofa w Tychach w ostatnią niedzielę lipca odwiedzają tysiące kierowców. Tego dnia szczególnie duża ich liczba uczestniczy w Sumie odpustowej, po której błogosławione są pojazdy i kierowcy. Zgromadzonych powitał proboszcz ks. Szymon Kiera. Przypomniał, że tegoroczne uroczystości zbiegają się z 75. rocznicą przyznania Tychom praw miejskich, natomiast św. Krzysztof oficjalnie patronem miasta został ogłoszony 28 lat temu.
Odpustowej Mszy św. przewodniczył bp Olszowski. W swoim słowie nawiązał do oczytanego fragmentu Księgi Królewskiej. - Gdyby Bóg nas zapytał: "Proś, co mam ci dać?", a może właśnie w tej chwili ciebie, w sytuacji, w której się znajdujesz, w sytuacji, którą przeżywasz, Bóg kieruje to słowo: "Proś o to, co mam ci dać", o co byś prosił? O co byś prosiła Pana Boga? Salomon w wielkiej pokorze, wiedząc, że jest młody, że jest niedoświadczony, prosi o mądrość. "Racz więc dać twemu słudze serce rozumne do sądzenia twego ludu, rozróżnienia dobra od zła. Bo któż zdoła sądzić ten lud tak liczny?". Myślę, że bardzo aktualne są te słowa szczególnie dotyczące rozróżnienia dobra i zła. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że żyjemy w czasach wielkiego chaosu, kiedy człowiekowi się wydaje, że to on ma prawo decydować, co jest dobre, co jest złe. Właśnie na tym polega mądrość, że odkrywam dobro i odkrywam zło - mówił.
Odnosząc się do fragmentu Ewangelii, kaznodzieja zaznaczył, że "królestwo Boże jest w naszych sercach, między nami; tam, gdzie królem jest Pan nasz Jezus Chrystus". I zaprosił do codziennej troski o jego wzrost. - Chcemy sobie uświadomić, że to królestwo Boże także budujemy na drogach. To od nas zależy, czy właśnie to królestwo Boże - miłości, pokoju, sprawiedliwości - będzie obecne wszędzie, gdzie jesteśmy, gdzie się znajdujemy. To od nas będzie zależało, czy dobro, miłość będą zwyciężać w każdym momencie naszego życia, także na drogach - mówił. - Obyśmy to królestwo uczynili priorytetem. Bo słowo Boże też mówi tak: "Starajcie się najpierw o królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dodane". Bardzo często w życiu nas, ludzi, jest tak, że staramy się o wszystkie różne sprawy, a potem, jak starczy czasu, jak starczy sił, to gdzieś tam o to królestwo Boże. I może zawsze jest inaczej, niż to sobie wymarzymy, zaplanujemy. Dlatego dzisiaj niech wybrzmią te słowa właśnie związane z mądrością, że mądrość polega na tym, iż starajmy się najpierw o Boże królestwo, a wszystko inne będzie nam dodane na każdym odcinku naszego życia, także na drogach - podkreślił.
Po Mszy św., zgodnie z tyskim zwyczajem, bp Olszowski odmówił modlitwę w intencji kierowców. - Boże, który mocą swojego słowa stworzyłeś cały wszechświat i dałeś człowiekowi władzę nad całym stworzeniem oraz moc doskonalenia świata według zamysłu Twojego, spraw, aby pojazdy, dzieło Twoje i pracy ludzkiej, dzięki temu błogosławieństwu służyły dla dobra człowieka, jego pracy i wypoczynku. Za wstawiennictwem Matki Niepokalanej i św. Krzysztofa, patrona kierowców i podróżujących, ustrzeż, Panie, wszystkich, którzy będą korzystali z tych pojazdów od wszelkich nieszczęść duszy i ciała, aby bezpiecznie mogli dojechać do wyznaczonego celu. Niech zebrani tu kierowcy i ich pojazdy będą pobłogosławione dla Twojej chwały i pożytku ludzkiego - modlił się, a później ruszył w zabytkowym Citroenie, by pokropić wodą święconą zaparkowane wzdłuż tyskich ulic samochody i pobłogosławić kierowców.