W poniedziałkowy poranek 29 czerwca w Bazylice św. Piotra na Watykanie odbyła się Msza św. pod przewodnictwem papieża Leona XIV, którą koncelebrowali metropolici mianowani na nowe stolice metropolitalne w ciągu minionego roku. Wśród nich obecni byli trzej Polacy: kard. Konrad Krajewski, arcybiskup metropolita łódzki, kard. Grzegorz Ryś, arcybiskup metropolita krakowski, oraz abp Andrzej Przybylski, arcybiskup metropolita katowicki.
W homilii papież Leon XIV wskazał, że "Piotr wielokrotnie ukazuje się nam w Nowym Testamencie jako ten, który troszczy się o zachowanie komunii między braćmi". – To on nad Jeziorem Galilejskim, po nocy pozornie bezowocnej pracy, mówi do Mistrza: „Całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5,5), po czym wypływa na głębię, pociągając za sobą także innych. To znowu on, gdy po trudnej mowie o Chlebie życia wielu oddala się od Pana, mówi do Mesjasza: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68), i zostaje wraz z pozostałymi Jedenastoma. Również on w Cezarei rozpoznaje w Jezusie Syna Bożego i staje się głosem wszystkich w wyznaniu jednej wiary, jak słyszeliśmy w Ewangelii (por. Mt 16,13-19). Także po zmartwychwstaniu, nad brzegiem jeziora, jako pierwszy dociera do Chrystusa: rzuca się w wodę i płynie przed innymi, aby z pokorą odnowić swoją miłość i otrzymać potwierdzenie swojej misji (por. J 21,1-17) - mówił papież.
Nawiązał także do tradycyjnego symbolu kluczy, z którymi kojarzony jest św. Piotr. – Tę wierną i cierpliwą troskę o jedność dobrze wyraża symbol kluczy, z którym często utożsamiamy Piotra (por. Mt 16,19). Klucz bowiem nie wyważa drzwi, lecz je otwiera i zamyka, szukając wewnątrz nich właściwych dźwigni i towarzysząc ich ruchom, aby ustąpiły blokady, przesunęły się zasuwy, a skrzydła drzwi swobodnie obróciły się na zawiasach, łącząc pomieszczenia i czyniąc z wielu odizolowanych pokoi jeden gościnny dom. Podobnie komunii w Kościele nie buduje się przez usztywnianie własnych stanowisk, lecz przez szukanie w sercach wszystkich punktów spotkania w Prawdzie, w której świetle każdy staje się dla drugiego człowieka narzędziem wzrostu – zauważył.
Ojciec Święty nawiązał także do postaci św. Pawła Apostoła. – On także ma swoje charakterystyczne symbole: księgę i miecz, ściśle ze sobą połączone. Dobrze wyjaśnia to autor Listu do Hebrajczyków, który pisze: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny”, zdolne przenikać „aż do rozdzielenia duszy i ducha” oraz rozeznawać „pragnienia i myśli serca” (por. Hbr 4,12). Bóg dokonał właśnie tego w sercu młodego Szawła: zdobył go (por. Flp 3,12) i doprowadził najpierw do nawrócenia ku Ewangelii oraz przyjęcia nowego imienia, następnie do głoszenia jej na całym świecie, a w końcu do dania o niej świadectwa – podobnie jak Piotr – w tym samym mieście, aż po dar z życia. Apostoł Narodów pozwolił się przemienić mocą słowa Bożego, które wyrwało go z przemocy, aby poprowadzić go drogą miłości – powiedział Leon XIV.
Zwracając się do nowych metropolitów papież powiedział, że "my sami mamy być apostołami i budowniczymi jedności, wielkodusznymi sługami prawdy w miłości". – W tym duchu przygotowujemy się do przeżycia starożytnego i wymownego obrzędu nałożenia paliuszy arcybiskupom metropolitom. Te pasy z białej wełny, ozdobione krzyżami, wyrażają bowiem zobowiązanie każdego Pasterza – ale także każdego chrześcijanina – aby brał na swoje ramiona powierzonych mu braci i siostry, niczym jagnięta z owczarni Pana, i poświęcał dla nich siły, czas, trud, a także życie, aby do wszystkich dotarła Ewangelia i aby cały świat znalazł w niej harmonię i zgodę – wyjaśnił Ojciec Święty.
Po homilii, każdy z 35 metropolitów obecnych w Watykanie podszedł do Ojca Świętego Leona XIV, aby następca św. Piotra nałożył na jego ramiona paliusz – znak łączności z biskupem Rzymu. Zanim jednak to nastąpiło, hierarchowie złożyli wobec papieża przysięgę wierności i posłuszeństwa Kościołowi i następcy św. Piotra.
O symbolice paliusza pisaliśmy więcej tutaj:









