Wilk, mnóstwo psów, chomiki, a nawet... krokodyl. Wszystkie z tektury i na patyczkach. Zwierzątka przyniosły ze sobą uczestniczące w pielgrzymce dzieci.
Najmłodsi, którzy w tym roku po raz pierwszy przyjęli Komunię św., spotkali się w Panewnikach u ojców franciszkanów. - Ponad 400 osób zgłosiło swój udział, co nas bardzo cieszy. Ta pielgrzymka ma wymiar rodzinny, bo są rodzice, rodzeństwo, są i dziadkowie, czyli najlepsza ilustracja Kościoła domowego, który gromadzi się wokół ołtarza Pańskiego. Tym razem spotykamy się bazylice ojców franciszkanów w związku z 800. rocznicą śmierci św. Franciszka. Chcemy, żeby Biedaczyna z Asyżu stał się bliższy nam wszystkim, a szczególnie dzieciom. Zapraszamy też uczestników do skorzystania z możliwości zyskania odpustu zupełnego - tłumaczył ks. Roman Buchta z Wydziału Katechetycznego Archidiecezji Katowickiej, organizującego pielgrzymkę. - Gromadzimy się także z okazji ogłoszonego przez abp. Andrzeja Roku Dzieci, czyli pierwszego roku przygotowania do Jubileuszu Odkupienia. To jest jedno ze spotkań w cyklu, w którym chcemy na nowo sobie uświadomić, że dziecko jest najważniejsze także w Kościele. Chcemy im poświęcić więcej uwagi i mamy nadzieję, że ta pielgrzymka się do tego przyczyni - dodał.
Najmłodsi, mimo deszczowej aury, wędrowali ścieżkami wokół bazyliki, idąc za św. Franciszkiem. Poznawali jego dzieło i uczyli się zachwytu nad pięknem stworzenia. Wspólny śpiew przeplatał się z wezwaniem: "Św. Franciszku, najlepszy nasz braciszku, módl się za nami".
Obecne w Panewnikach rodziny wzięły udział w Mszy św., której przewodniczył abp Andrzej Przybylski. Zebranych w bazylice powitał proboszcz o. Samuel Kukiełka OFM. - Jesteście szczególnymi gośćmi Pana Jezusa. Niedawno przyjęliście Go do swoich serc, a dzisiaj przychodzicie, by powiedzieć Mu: "Dziękuję Ci, Panie Jezu, że jesteś w moim sercu, że jesteś moim przyjacielem". Witam waszych rodziców, rodzeństwo, dziadków, bliskich. Wasza obecność jest świadectwem, że pragniecie wzrostu wiary w sercach dzieci - powiedział.
Pielgrzymka dzieci pierwszo- i wczesnokomunijnych do bazyliki w Panewnikach
Abp Przybylski w homilii nawiązał do słów Jezusa z odczytanej tego dnia Ewangelii: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało". Wytłumaczył najmłodszym, czym są żniwa w dosłownym tego słowa znaczeniu. - Ale nie tylko o takich żniwach mówi Pan Jezus. Nie tylko o takich żniwach na polu, ale mówi o czymś dużo jeszcze ważniejszym. Bo za Panem Jezusem wędruje mnóstwo ludzi, a wśród tych ludzi bardzo dużo chorych, biednych, skrzywdzonych, smutnych. Jak Pan Jezus patrzy na ten tłum ludzi, to mówi: "To są moje żniwa. Ja muszę tych ludzi nakarmić. Ja muszę tych ludzi pocieszyć. Ja muszę tym ludziom pomóc" - wyjaśnił. - Dlatego chciałem was dzisiaj w imieniu Pana Jezusa wszystkich poprosić: my mamy nie tylko przyjmować do siebie, do swojego serduszka Pana Boga. To bardzo ważne, ale wiecie, kiedy Pan Jezus do nas przychodzi w Komunii św., to jednocześnie nas prosi: "Zostań moim robotnikiem na żniwie, zostań moim pomocnikiem". Nie da się za kogoś przyjąć Komunii św. Każdy z nas przyjmuje ją osobiście. Żeby przyjąć Pana Jezusa, trzeba przyjść konkretnie pojedynczo do Komunii, bo Pan Bóg nas wzywa i powołuje pojedynczo. Każdą i każdego z nas. Byśmy byli jego współpracownikami - dodał.
Metropolita katowicki zachęcił uczestniczące w pielgrzymce dzieci do podjęcia konkretnych zadań w swoich wspólnotach parafialnych. Chłopców zaprosił do posługi ministranckiej, a dziewczynki do Ruchu Dzieci Maryi lub lokalnych scholek. - Tak, jak Franciszek miał braci, nie był sam, bądźcie też i wy razem w Kościele pomocnikami Pana Boga. Pan Jezus do nas mówi: "Żniwo wielkie, ale robotników mało". Zostańcie robotnikami Pana Jezusa. Bardzo was o to proszę w imieniu samego Jezusa, którego przyjmujemy w Komunii św. - mówił.