Uzdolnieni uczniowie z 52 parafii archidiecezji katowickiej modlili się w kościele akademickim. Spotkanie było także okazją do uroczystego wręczenia dyplomów zaświadczających o przyznaniu wsparcia z Funduszu Stypendialnego im. bł. ks. Emila Szramka.
Powstał on z myślą o utalentowanych młodych osobach, które potrzebują wsparcia finansowego, by lepiej wykorzystać swój potencjał. Patronem dzieła nieprzypadkowo został wybrany ks. Emil Szramek, o czym przypomniał stypendystom ks. Robert Kaczmarek, przewodniczący Kapituły Funduszu Stypendialnego oraz koordynator Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. – Zawsze dbał o edukację, o młodych, żeby mogli wykorzystywać swoje talenty. Sam zresztą, w czasie kiedy był uczniem gimnazjum w Raciborzu, był stypendystą, bo bardzo dobrze się uczył. Ten jego rozwój naukowy, intelektualny trwał przez całe życie. Nawet kiedy był wikarym w Tychach, w dużej parafii, to pomimo wielu obowiązków duszpasterskich, które tam miał, znalazł jeszcze czas, by napisać rozprawę doktorską i by ją obronić. To jest wzór dla nas: my też mamy wiele zajęć, ale pomimo tego nie zaprzestawajmy duchowo wzrastać i naukowo się rozwijać jako ci, którym Pan Bóg dał szczególne talenty – mówił.
Bo im się nie chciało
Wręczenie stypendiów poprzedziła Eucharystia, której przewodniczył abp Andrzej Przybylski. Zaprosił on zebranych do spojrzenia na odczytaną tego dnia historię o 12-letnim Jezusie z dwóch perspektyw: młodego człowieka oraz rodziców. – Najpierw wy, młodzi, pomyślcie o Jezusie, który ma 12 lat. Może wiecie, że w tradycji żydowskiej ten wiek 12 lat jest bardzo ważny. Jest takim progowym rokiem, w którym Żydzi uważają, że chłopiec ma przestać być już małym chłopczykiem. Ma się pożegnać już z dzieciństwem i stać się dość dojrzałym człowiekiem. I to trochę tak, jak w naszej kulturze umowną datą jest osiemnastka – wyjaśnił metropolita katowicki. I zachęcił, by na ewangeliczną scenę spojrzeć jak na przykład wychodzenia spod opieki rodziców, dojrzewania do samodzielności. – Patrząc na Jezusa dzisiaj, w takiej chwili chciałbym do was, młodych powiedzieć: wymagajcie od siebie, pozwólcie dojrzewać swojemu życiu. Wykorzystajcie wszystkie te szanse, by wzrastać w mądrości, w łasce. Te wszystkie sytuacje, które macie, po te wszystkie środki pomocy, dobrobyt, w którym żyjemy i te wszystkie pomoce edukacyjne, socjalne. Wiecie, że można to wszystko skonsumować i nic z tym nie zrobić? Że można to zmarnować? Znam bardzo dużo młodych ludzi, którzy wiele rzeczy zmarnowali. Zmarnowali szkołę, bo im się nie chciało uczyć. Zmarnowali talenty, bo mieli wielkie możliwości, ale im się nie chciało. Mieli środki, nawet te finansowe, żeby się czegoś nauczyć, wykształcić, wykorzystać te środki materialne na rozwój, ale skonsumowali to na przyjemności, na wygodę, na wypoczynek. Zmarnowali możliwość, żeby wzrastać. Wierzę, że wy jesteście tą grupą młodych ludzi, którzy to już rozumieją. Fundusz bł. ks. Emila Szramka jest po to, żeby wam pomóc w tym dojrzewaniu. To mały wkład, ale wierzę, że wykorzystacie go, żeby wzrastać – zwrócił się do młodych abp Andrzej Przybylski.
– Drodzy młodzi, nie zmarnujcie życia, nie zmarnujcie młodości, nie zmarnujcie tych warunków, jakie Pan Bóg wam dał w życiu. (…) Nie zmarnujcie młodości, bo jak zmarnujecie teraz swoją młodość, to w jakimś sensie zmarnujecie swoje szanse na przyszłość. Bardzo się trudno nadrabia zmarnowaną młodość. (…) Jezus nie marnuje swojej młodości. Nie trzyma się i nie chowa tylko w swoim domu u mamusi, tatusia, ale chce się rozwijać – dodał.
Zaufajmy im
Metropolita katowicki zwrócił się także do rodziców stypendystów. Skierował ich uwagę na postawę Matki Bożej i św. Józefa. – Nie mogą się tylko troszczyć o dobrostan swojego dziecka, ale poddają go próbie. Zostawiają go samego między uczonymi w Piśmie w synagodze. To, że idą razem przez cały dzień bez Jezusa, to jest też jakaś ich rodzicielska dojrzałość. Oni wiedzą, że muszą pozwolić swojemu synowi dojrzeć. A to, że go szukają, że mówią o bólu swojego serca, to jest znak ich odpowiedzialności, że to nie było tylko zostawienie Jezusa bez troski: „niech sobie radzi, ma 12 lat”. Dalej się troszczą, ale ta troska jest już inna, bo Maryja i Józef wiedzą, że jak nie pozwolą się usamodzielnić Jezusowi, to przeszkodzą Mu wykorzystać jego dojrzewanie – mówił. I zaapelował do rodziców, by pozwolili swoim dzieciom wzrastać. – Józef, Maryja, mimo tego, że serce ich boli, że nie jest to proste, tak odpuścić los swojego dziecka, pozwalają mu wzrastać, przygotowują Go na rzeczywistość dorosłości – podkreślił abp Andrzej Przybylski. Odnosząc się do patrona funduszu, metropolita katowicki zauważył, że wsparcie, jakie otrzymał ks. Szramek jako młody człowiek zaowocowało w trudnych obozowych warunkach. – Nie skapitulował. Podnosił innych na duchu jako kapłan. Bardzo się o wszystkich troszczył, choć sam zginął w Dachau męczeńską śmiercią. Ale mógł tak heroicznie oddawać się za Boga i ludzi, bo wymagał od siebie, bo nie zmarnował swojego życia i szans, które dostał. Kochani młodzi, nie zmarnujcie swojej młodości. Kochani dorośli, pozwólmy dzieciom i młodzieży dojrzewać, dorastać. Pozwólmy im podejmować zadania, być samodzielnymi, młodymi ludźmi. Zaufajmy im, bo inaczej nigdy nie dorosną – mówił metropolita katowicki.
– Jestem częścią tej wspólnoty już prawie trzy lata i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że to stypendium naprawdę zmienia życie – powiedziała jedna z obecnych w kościele akademickim stypendystek. – Daje nie tylko konkretne wsparcie finansowe, które często jest bardzo potrzebne, ale przede wszystkim daje motywację, wiarę w to, że warto się starać, rozwijać i tworzyć. (…) czujemy, że nasza praca, nauka i zaangażowanie są dostrzegane i ważne. (…) To nie tylko pomoc, to także zaproszenie do tego, by iść przez życie z wartościami (wiernością Bogu, odpowiedzialnością, wrażliwością, odwagą i wiarą), które reprezentował bł. ks. Emil Szramek, nawet gdyby to nas wiele kosztowało. W imieniu swoim i wszystkich obecnych tu stypendystów dziękuję za wsparcie, za zaufanie i za to, że dzięki temu programowi możemy rozwijać skrzydła nie tylko intelektualne, ale również duchowe – powiedziała.
Pięcioro to rekord
Statystyki związane z kolejną edycją Funduszu Stypendialnego im. bł. ks. Emila Szramka podał ks. Robert Kaczmarek. Przypomniał, że w roku szkolnym 2026/2027 wsparcie obejmie 82 młode osoby. – Już nie ma takich parafii, z których jest bardzo wielu stypendystów, np. dziesięciu czy piętnastu. Obecnie aż w 52 parafiach w diecezji katowickiej mamy stypendystów. Najwięcej: pięciu jest z parafii Św. Izydora w Jankowicach Pszczyńskich. Na drugim miejscu uplasowała się parafia Św. Bartłomieja w Bieruniu: cztery osoby. Jastrzębie-Zdrój to cztery osoby z parafii Św. Katarzyny. I jeszcze jedna ciekawostka. Na tych 82 stypendystów aż 57 kontynuuje bycie w funduszu stypendialnym, a reszta to są osoby nowe. Cieszymy się, że chcecie być z nami, że chcecie nie tylko korzystać z tych dobrodziejstw funduszu, ale że chcecie się też duchowo rozwijać w czasie naszej formacji. Bo przecież jak wiemy, fundacja to nie tylko pieniądze, ale też spotkania formacyjne – przypomniał. Stypendyści spotykają się m.in. z okazji świąt, biorą udział w wakacyjnych rekolekcjach a także udzielają się podczas wydarzeń w archidiecezji katowickiej, np. Jubileuszy Małżeńskich czy w tym roku podczas ingresu abp. Andrzeja Przybylskiego.
Stypendyści przyjechali do Katowic z rodzicami, by wspólnie modlić się z abp. Andrzejem Przybylskim.
Marta Sudnik-Paluch /Foto Gość