- Dziś świt Wielkanocy to dowód na to, że miłość jest silniejsza niż nicość - mówił w czasie Sumy pontyfikalnej w Archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach bp Marek Szkudło.
Zebranych na południowej Eucharystii w pierwszym kościele archidiecezji powitał ks. Łukasz Gaweł, proboszcz parafii archikatedralnej. - Zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Boga. Zmartwychwstały Pan Jezus działa pośród nas. Zwycięzca grzechu, śmierci i dawca życia. Ta pełna nadziei wieść była treścią uroczystej Liturgii paschalnej. Gromadzi nas ona i napełnia radością również dziś, gdy świętujemy niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Otwierając się na zbawczą moc Jezusa powstałego z martwych, mamy pewność, że perspektywą naszych dni nie jest już śmierć, lecz życie. Nie przemijanie, lecz wieczność. Nie kruchość tego świata, lecz możliwość trwania w wiecznej wspólnocie miłości z Bogiem. Ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan staje pośród nas w tej świętej godzinie Eucharystii - mówił ks. Gaweł. - Niech ta Liturgia będzie dla każdego z nas autentycznym, zbawczym spotkaniem z Jezusem, który pragnie uczynić nas w Duchu Świętym uczestnikami swego zmartwychwstałego życia, który pragnie nas mieć swymi uczniami i apostołami - zachęcił duchowny.
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Marek Szkudło. Biskup pomocniczy naszej archidiecezji stwierdził, że "dziś rano kamień od grobu Chrystusa i kamienie z grobów wszystkich, którzy zasnęli snem śmierci, nie zostały odwalone siłą ludzkich rąk, lecz siłą Bożej tęsknoty za człowiekiem". - Stajemy przed pustym grobem Pana Jezusa, w miejscu, gdzie śmierć miała postawić ostatnią kropkę, a Bóg postawił radosny wykrzyknik. Jaki? Usłyszeliśmy to przed chwilą: "Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy!" - przywołał fragment wielkanocnej sekwencji odśpiewanej w czasie liturgii słowa.
Bp Marek zwrócił także uwagę na ewangeliczny opis odkrycia pustego grobu, który to - jak wskazuje ewangelista Jan - miał miejsce o poranku. - To nie była tylko pora dnia. To był stan duszy. To była ta gęsta, ołowiana ciemność, która osiada w sercu, gdy tracimy kogoś, kto był dla nas światłem. Każdy z nas zna takie uczucie. Maria Magdalena idzie do ogrodu, niosąc w dłoniach wonne olejki, a w piersi kamień cięższy pewnie niż ten, którego tak się obawiała, bo zamykał wejście do grobu - mówił kaznodzieja.
Przywołując także obraz odsuniętego kamienia, który zasłaniał wejście do grobu, bp Marek zauważył, że "nie był on tylko blokiem skalnym". - To symbol naszych ostateczności. To kropka postawiona na końcu zdania, którego nie chcieliśmy kończyć. A jednak w ten poranek wszystko zostaje dopowiedziane. To wówczas rozpoczyna się nowy stan rzeczy: śmierć nie jest już ścianą, o którą rozbijają się nasze nadzieje, jedynie drzwiami, które życie wyważyło od środka - powiedział bp Szkudło.
Kontynuując swoje rozważanie, bp Marek zachęcił także do refleksji nad biegiem dwóch uczniów do pustego grobu i nazwał tę podróż "biegiem ku nieobecności". - Piotr i Jan. Starość goniąca młodość, doświadczenie ścigające się z miłością. Zatrzymajmy się przy progu. Jan przybywa pierwszy, ale nie wchodzi. Przystaje w pokornym zdumieniu. Piotr wchodzi gwałtownie. Dopiero potem ten umiłowany uczeń. "Ujrzał i uwierzył". To zdanie jest sercem dzisiejszej Liturgii. Co ujrzał Jan? Ujrzał... pustkę? Czy porzucone całuny mogły zaświadczyć o życiu, zamiast świadczyć o potędze śmierci? Oczywiście, że mogły - wskazał duchowny i wyjaśnił: - To paradoks wiary: wierzyć nie dlatego, że coś dotykamy, ale dlatego, że Kogoś już nie ma tam, gdzie trzymała Go śmierć. Wielkanoc to święto nieobecności, która staje się najgłębszą obecnością. I tak jest od dwóch tysięcy lat...
Na zakończenie bp Szkudło zaprosił wiernych do tego, aby świąteczny czas nie był jedynie wspomnieniem wydarzeń sprzed 2000 lat. - Niech będzie momentem, w którym i my biegniemy do ogrodu naszego życia, by zobaczyć, że wszystkie nasze "kamienie" zostały odsunięte - zachęcił. - Chrystus zmartwychwstał! Pusty grób jest najpełniejszym naczyniem nadziei, jakie kiedykolwiek widział świat. Powiedzmy o tym wszystkim: Chrystus zmartwychwstał! - zakończył biskup.