W pierwszej części tradycyjnej adoracji żłóbka w panewnickiej bazylice ojców franciszkanów osoby konsekrowane wysłuchały konferencji abp. Andrzeja Przybylskiego i modliły się przed Najświętszym Sakramentem.
W sobotę 10 stycznia do Bazyliki Ojców Franciszkanów w Katowicach-Panewnikach przybyły osoby życia konsekrowanego z terenu archidiecezji katowickiej. Siostry zakonne, bracia i ojcowie oraz dziewice i wdowy konsekrowane adorowali tego dnia Nowonarodzonego. To jedna z wielu stanowych adoracji odbywających się w okresie bożonarodzeniowym w tej świątyni.
Na początku spotkania słowo wygłosił abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki. Już na samym początku podziękował on wszystkim za to, że każdego dnia wypełniają służbę i żyją właściwym swojemu zgromadzeniu charyzmatem. - Te wszystkie zgromadzenia i charyzmaty wpisują się w Kościół. Nie są gdzieś obok Kościoła, tym bardziej poza Kościołem, niezależnie od Kościoła. One są wpisane organicznie w całe Ciało mistyczne Chrystusa. I byłoby jakimś nieporozumieniem, gdyby którekolwiek ze zgromadzeń, domów zakonnych nie czuło się zakorzenione, nie czuło się domownikami konkretnego lokalnego Kościoła, w którym żyje, funkcjonuje, spełnia swój charyzmat. Dlatego przeżywając w tamtym roku stulecie naszego Kościoła katowickiego, Boga uwielbiam, że bogactwem również tego Kościoła są zgromadzenia, zakony żeńskie i męskie - zaakcentował abp Andrzej.
Metropolita, przywołując obraz betlejemskiej stajenki wskazał, że tak jak małe Dzieciątko Jezus wymagało opieki Maryi i Józefa, tak dziś nasza wiara również wymaga naszej własnej troski i opieki. - Jeśli na którymś etapie naszego życia, na którymś etapie naszego powołania przestaniemy się troszczyć o Boga, to ryzykujemy, że po pierwsze ta wiara może nam nie wzrastać, może się nie rozwijać, a nawet może się wypalić. Tak jak rodzice - jeśli się nie zatroszczą o swoje dziecko, nie nakarmią, nie zapewnią mu bezpieczeństwa, to to dziecko nie może się prawidłowo rozwijać. Jestem przekonany, że najwięcej ludzi gubi relację z Bogiem - i to nawet osób konsekrowanych, nawet księży - nie dlatego, że przeżyli jakieś wielkie turbulencje w życiu. Myślę, że bardzo wielu ludzi odchodzi od Kościoła i gubi wiarę nie dlatego tylko, że może zgorszyli się takimi czy innymi postawami ludzi Kościoła. Myślę, że najwięcej jest takich ludzi, którzy stracili wiarę, bo się przestali o nią troszczyć. Bo wiara wymaga ciągłej troski na każdym etapie życia. Jak ktoś się przestanie troszczyć o modlitwę, to w którymś momencie zacznie tak żyć, że tej modlitwy mu w ogóle zabraknie - przestrzegał abp Andrzej.
Arcybiskup zwrócił się do osób konsekrowanych, aby przypomnieli sobie, że Bóg nie chce, aby byli dla Niego kimś bliskim, ale aby byli Jego dziećmi. - Nigdy o tym nie zapomnij, bo Bóg się nigdy Ciebie nie wyprze, bo jest twoim Ojcem, a ty jesteś Jego dzieckiem - wyjaśnił. - Dziecięctwo Boże to jest sytuacja i łaska człowieka, który chce w swoim życiu naśladować to jedyne dziecko, jedynego Syna Bożego, Chrystusa. I do takiej łaski dziecięctwa Bożego dojrzewajmy. Z jednej strony czując, że jesteśmy dziećmi Bożymi wszyscy, że Bóg nas kocha, ale w tym dziecięciu Jezus odkrywajmy, co to znaczy być dzieckiem Bożym - prosił abp Przybylski i dodał: - Naśladuj Jezusa. Bądź jak Jezus. Wasze rady ewangeliczne, które ślubowaliście w życiu konsekrowanym mają być narzędziem tego, żeby mieć w sobie dziecięctwo Boże.
Na zakończenie abp Andrzej Przybylski poprosił zgromadzonych, aby - rozpoczynając modlitewną drogę przygotowania do jubileuszu 2000-lecia Odkupienia w 2033 roku - w obecnym roku szczególnie modlili się za dzieci, młode pokolenia, w których jest przyszłość Kościoła i ojczyzny. - Dlatego wszystkie te wspólnoty, które głównie mają swój charyzmat opierający się na modlitwie, proszę: módlcie się za rodziny, módlcie się za małżeństwa, ale módlcie się za dzieci - apelował arcybiskup.
Następnie odbyła się wspólna adoracja Najświętszego Sakramentu, a po niej odbyła się Msza św. sprawowana pod przewodnictwem bp. Adama Wodarczyka.