• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Episkopat patrzy z góry

    KAI

    dodane 15.03.2011 12:22

    Ponad 50 polskich biskupów i kardynałów pojechało dziś przed południem na Kasprowy Wierch. Hierarchów wwiozły na szczyt dwa wagoniki Polskich Kolei Linowych (PKL), które obchodzą właśnie swe 75-lecie. Polskim biskupom towarzyszył nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore.

    Wśród hierarchów, którzy odwiedzili dziś Kasprowy Wierch byli też dwaj prymasi Polski: abp Józef Kowalczyk i prymas senior – kard. Józef Glemp a także kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.

    Po wyjściu z kolejki zabrał głos sekretarz Episkopatu bp Stanisław Budzik, który zaznaczył, że piękno gór szczególnie sprzyja kontemplacji. Hierarchowie mogli podziwiać piękny widok pokrytych śniegiem Tatr Wysokich i Bielskich. Biskupi dłuższą chwilę modlili się pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza. 

    Rozpoczęcie roku jubileuszowego 75-lecia Polskich Kolei Linowych i linii kolejowej na Kasprowy Wierch obwieścił dźwięk dzwonu. Prezes PKL przypomniał, że w 1997 r. na ten popularny tatrzański szczyt wjechał kolejką Jan Paweł II. Podkreślił też, że w obecnym kształcie PKL jest linią bardzo nowoczesną. 

    Prezes Tatrzańskiego Parku Narodowego, Paweł Skawiński prezentował biskupom panoramę tatrzańskich szczytów widoczną z Kasprowego Wierchu. 

    Po spacerze biskupi zostali zaproszeni do górnej sali górnej stacji kolei linowej, gdzie mogli złożyć swoje podpisy w jubileuszowej księdze pamiątkowej. 

    Dziś o godz. 14. w zakopiańskiej „Księżówce” rozpocznie się 354. zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polskie.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Grześ
      15.03.2011 19:49
      Ciekawe jak długo stali w kolejce za biletami?
    • Rob
      17.03.2011 12:42
      Za czyje pieniadze kupili bilety? Jezeli wogole kupili. Mafia przeciez nie musi placic.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół