• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Twarzą w twarz

    dodane 04.01.2018 00:00

    O stawianiu na człowieka, posłudze biskupiej oraz wymianie darów pomiędzy Kościołami katowickim i tarnowskim w 20. rocznicę sakry mówi metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

    Ks. Rafał Skitek: Chcę zapytać o początki posługi Księdza Arcybiskupa. Z jednej strony nowa, nieznana diecezja, z drugiej silne zakorzenienie w Kościele katowickim. Udało się to jakoś pogodzić?

    Abp Wiktor Skworc: Nie znałem bliżej ani diecezji, ani Tarnowa. Po raz pierwszy byłem tam w 1987 roku na beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Towarzyszyłem wtedy bp. Damianowi Zimoniowi. Po nominacji biskupiej Kościołowi tarnowskiemu po raz pierwszy przedstawiłem się 17 grudnia 1998 roku. To prawda, musiałem się pożegnać z diecezją macierzystą, gdzie też nie miałem łatwych zadań, i odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości. Ale kiedy powiedziałam papieżowi „tak”, doświadczyłem tego, co w języku teologii nazywamy: „łaską stanu”. I powiem szczerze, że dla mnie było to automatyczne zamknięcie jednego i otwarcie zupełnie nowego rozdziału. Z wielkim spokojem otwarłem się na Kościół tarnowski, któremu chciałem służyć – zgodnie z moim zawołaniem biskupim – w Duchu Świętym.

    Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół