Nowy numer 20/2018 Archiwum

Samotność w teatrze

– Ten gość potrafi malować i potrafi... widzieć – mówi ks. Leszek Makówka, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach, o 26-letnim Cyprianie Noconiu z Chorzowa.

Wystawę malarstwa tego młodego chorzowianina można oglądać w Muzeum Archidiecezjalnym – w Galerii Sztuki Współczesnej „Fra Angelico” – do 7 grudnia. Cyprian Nocoń zafascynował się sztuką dopiero jako uczeń LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Chorzowie. Wcześniej trenował piłkę nożną – był zawodnikiem KS Stadion Śląski. Po maturze wybrał Akademię Sztuk Pięknych, którą skończył w tym roku. – Ma warsztat, uważam, że przed nim jest kariera. Czy rzeczywiście ją zrobi, to życie pokaże. Ale jest w nim potencjał – zaznacza ks. L. Makówka. Wystawa nosi tytuł „Przed premierą”. – To nie jest malarstwo religijne. A jednak Cyprian Nocoń wchodzi tu w przestrzeń, której współczesna sztuka unika: w przestrzeń duchową – ocenia dyrektor muzeum.

– Potrafi też opowiadać o człowieku w sposób niejednoznaczny, a to nie jest zbyt częste – dodaje. Na obrazach 26-letniego malarza z Chorzowa widać teatr w czasie przygotowania do spektaklu. Z tym że widownia... świeci pustką. Na jednym z płócien widać czekającą na występ samotną skrzypaczkę, na innym – samotnego reżysera z plikiem kartek... – Coś tutaj nie pasuje: przed premierą powinno być bardzo głośno, można się spodziewać, że wszędzie będzie aż kipiało życie, a tu jest dokładnie odwrotnie. Cyprian Nocoń maluje ciszę i maluje pustkę – zwraca uwagę ks. Makówka. – Przygotowujemy się do życia, do odgrywania różnych ról, tylko nie wiadomo, czy ktokolwiek na to czeka – komentuje ksiądz.

Obrazy chorzowianina można oczywiście interpretować na wiele sposobów. Ktoś może w nich widzieć tylko wątki pesymistyczne. Być może jednak człowiek wbity w pychę dzięki tym obrazom zobaczy swoją sytuację w sposób bardziej realny? Zda sobie sprawę, że sam z siebie bardzo niewiele znaczy? – Człowiekowi nieraz wydaje się, że będzie wielkim aktorem, który odegra w życiu jakąś wielką rolę. A jak wiemy, pycha jest kłamstwem i początkiem końca – podkreśla ks. Leszek Makówka. – Myślę, że samo postawienie sobie takich pytań o swoje życie to już jest wartość. Poza tym te obrazy są artystycznie bardzo dobre – mówi.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma