• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Zmarł prof. Walery Pisarek

    Monika Łącka Monika Łącka

    dodane 05.11.2017 18:24

    Wybitny polski językoznawca i prasoznawca miał 86 lat. Zmarł dziś tuż po tym, jak zasłabł w Centrum Kultury w Katowicach.

    Profesor miał tam uczestniczyć w gali wręczenia nagród "Ambasador Polszczyzny", którymi honorowane są przez Radę Języka Polskiego osoby zasłużone dla pielęgnowania piękna języka polskiego.

    W tym roku główną nagrodę przyznano Jackowi Bocheńskiemu. Profesor Pisarek miał wygłosić laudację na jego cześć.

    Prof. Pisarek był specjalistą w dziedzinie komunikowania masowego oraz socjolingwistyki, a także honorowym prezesem Rady Języka Polskiego. Od 1982 r. był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, a od 2009 pracował naukowo na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W latach 1969-2000 był dyrektorem Ośrodka Badań Prasoznawczych w Krakowie, a także autorem licznych publikacji dotyczących języka polskiego, mediów, teorii informacji i komunikacji masowej. Brał udział w opracowywaniu licznych wydań słownika ortograficznego. Był też przewodniczącym jury i autorem większości tekstów konkursu ortograficznego "Ogólnopolskie dyktando". Za swoją książkę "Nowa retoryka dziennikarska" otrzymał w 2002 roku Śląski Wawrzyn Literacki, a w 2011 r. nadano mu tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego. 

    Z kolei 18 grudnia 2012 r. prof. Walery Pisarek odebrał "Laur" Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich - wyraz najwyższego uznania środowiska dziennikarskiego. "Orędownikowi polszczyzny i mistrzowi pokoleń dziennikarzy" - głosiła dedykacja wygrawerowana na statuetce. Profesor, zapytany o to, czy czuje się wychowawcą krakowskich dziennikarzy, przyznał, że uczniów miał wielu: "Nie wiem tylko, czy wszyscy z nich byliby zadowoleni, gdybym przypominał im, że są moimi uczniami" - mówił wtedy z uśmiechem profesor, tuż przed rozpoczęciem posiedzenia. Przyznał również, że na początku nie uwierzył, że otrzymał "Laur": "Zareagowałem tak, jakby to była prowokacja dziennikarska i przez kilka dni sądziłem, że udało mi się wszystkich przechytrzyć" - wspominał. Kiedy jednak kolejne osoby zwracały się do niego z gratulacjami, pojawiło się zażenowanie: "Wiem przecież, jak wielkimi autorytetami są wszyscy wcześniejsi laureaci. Potem to zażenowanie ustąpiło miejsca dumie i dziś jestem bardziej wyprostowany niż zwykle" - mówił w dniu wręczenia nagrody.

    W laudacji odczytanej w Warszawie dr Krzysztof Gurba, wicedyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UPJPII, mówił m.in., że prof. Pisarek jest wielkim nauczycielem, mistrzem pokoleń dziennikarzy. "Nie tylko studentów dziennikarstwa, dla których napisał większość swoich dzieł, ale całych środowisk i wszystkich entuzjastów języka polskiego, choćby tych, którzy gromadzą się na Dyktandach Narodowych, wymyślonych przez profesora, zresztą najczęściej też dostarczyciela karkołomnych dyktowanych tekstów" - wskazywał K. Gurba.

    Warto dodać, że profesor miał za sobą lata komunistycznych więzień i obozów pracy za działalność niepodległościową. Aresztowany został najpierw w latach 40. XX w. - był wtedy więziony na zamku w Lublinie, skąd wyszedł po amnestii w 1947 r. Ponownie aresztowano go w latach 50., gdy był już studentem polonistyki UJ.

    Skazany na 6 lat więzienia, wyszedł po 2 tylko dlatego, że będąc wcześniej więźniem, pracował przymusowo jako górnik w kopalni "Brzeszcze", co zaliczano podwójnie do odsiadki.

    Prof. Walery Pisarek (drugi od lewej) w towarzystwie członków krakowskiego oddziału SDP (od lewej): Krzysztofa Gurby, Andrzeja Stawiarskiego i Piotra Legutki   Prof. Walery Pisarek (drugi od lewej) w towarzystwie członków krakowskiego oddziału SDP (od lewej): Krzysztofa Gurby, Andrzeja Stawiarskiego i Piotra Legutki Miłosz Kluba /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Piesikot
      05.11.2017 19:39
      Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie...
    • Mała
      05.11.2017 23:50
      Walery Pisarek został skazany na 15 lat przez stalinowski sąd za działalność patriotyczną. Amnestiowany z wilczym biletem w 1956 r. Szlachetny człowiek. R.I.P.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół