• facebook
  • rss
  • Z grządki na talerz

    Marta Sudnik-Paluch

    |

    Gość Katowicki 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    Stewia doskonale nadaje się do słodzenia. Kocimietkę uwielbiają koty. Lubczyk wspaniale zastępuje maggi.

    tekst i zdjęcia marta.paluch@gosc.pl W ogrodzie Weroniki Papiesz więcej jest chyba jadalnych roślin niż kwiatów ozdobnych. Co wcale nie oznacza, że brakuje w nim kolorów – wręcz przeciwnie. – Rabata ziołowa może być tak samo piękna jak kwiatowa, a jeszcze do obiadu można ją wykorzystać – śmieje się mikołowianka.

    Poczuj miętę

    Jak przekonuje właścicielka gospodarstwa edukacyjnego, warto pomyśleć o założeniu własnego zielnika. W ogrodzie albo na parapecie. Taka hodowla nie jest skomplikowana, jeśli pamiętamy o kilku podstawowych zasadach. – Najlepiej zacząć od hodowania mięty. Nie jest zbyt wymagająca. Trzeba jednak podkreślić, że jest bardzo ekspansywna i może zagłuszyć inne rośliny. Dlatego lepiej sadzić ją w donicach niż bezpośrednio w ogrodzie – radzi Weronika Papiesz. Tworząc swoją własną kompozycję na grządce, warto kierować się wyglądem roślin i ich barwą.

    Dostępne jest 25% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół