• facebook
  • rss
  • Najlepszy zastęp

    ks. Rafał Skitek

    |

    Gość Katowicki 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    Z dumą noszą mundury. Nie boją się wyzwań. Służą ludziom i Bogu. Tylko po co zamieszkali w lesie?

    Kiedy ksiądz dojedzie pod kościół, proszę zadzwonić. Wyjdę naprzeciw. Inaczej trudno będzie do nas trafić – mówi Maciek Kucharczak z Rybnika. Jest drużynowym. Razem z kadrą odpowiada za organizację i przebieg obozu. Do obozu Skautów Europy trafiam jednak dzięki uprzejmości ks. Piotra Larysza, duszpasterza harcerzy archidiecezji katowickiej. – Zaparkuj tu, proszę. Bo tu kończy się asfalt. Droga jest wyboista. Zawiozę cię na miejsce moim samochodem – mówi kapłan. – O, tam w głębi. Spójrz! – wskazuje na kilkumetrową konstrukcję, na której szczycie skauci rozbili namiot. Takich zastępów poodgradzanych sznurem jest kilka.

    To nie prowizorka

    Dojeżdżamy na miejsce. Zza szyby terenowego jeepa ledwo co dostrzegam mieniących się między drzewami chłopców. – Stąd ich nie zobaczysz. Musimy wejść w głąb obozu. Oni są ukryci w lesie – dodaje ks. Larysz. Ponaddwutygodniowy obóz letni Skauci Europy przeżywają w miejscowości Żelazko na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Tego ranka jest mokro i dość chłodno.

    Dostępne jest 20% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół