• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Katowice są otwarte, ale deklaracji migracyjnej nie podpiszą

    Joanna Wyleżoł

    dodane 06.07.2017 08:24

    Burza po niepodpisaniu deklaracji Unii Metropolii Polski w sprawie migracji to działanie partyjne. Tak falę niezadowolenia różnych środowisk ocenia sam prezydent Katowic.

    Marcin Krupa - prezydent Katowic   Marcin Krupa - prezydent Katowic Roman Koszowski /Foto Gość Włodarz Katowic Marcin Krupa był gościem radia eM w eMisji Specjalnej i tłumaczył, dlaczego deklaracji nie podpisał i na razie nie podpisze, mimo apelu grupy pięćdziesięciu przedstawicieli świata kultury, nauki i prawa. – Dopóki nie będzie wypracowanych narzędzi, nie będzie deklaracji. To nie samorządy są od tworzenia polityki migracyjnej, ale od tego jest rząd – podkreślał prezydent Marcin Krupa.

    Katowice są miastem otwartym na różnorodność kulturową, co widać na ulicach. Są tu Ukraińcy, są i rodziny z krajów ogarniętych wojną domową. Katowice są jedynym miejscem w Polsce, gdzie toczy się dialog trzech religii, a miasto w tę dyskusję aktywnie się włącza. Dlatego, zdaniem Marcina Krupy, powód burzy po niepodpisaniu deklaracji migracyjnej jest jeden.

    Deklarację Unii Metropolii Polskich w sprawie migracji podpisało dotąd 11 prezydentów największych polskich miast. To między innymi włodarze Krakowa, Warszawy i Wrocławia.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół