• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Metropolia to nie worek

    Marta Sudnik-Paluch

    |

    Gość Katowicki 24/2017

    dodane 15.06.2017 00:00

    O tym, jak wyobraża sobie supermiasto przyszłości, mówi prezydent Katowic Marcin Krupa.

    Marta Sudnik-Paluch: Pierwsze działania i zadania, jakimi zajmować się będzie metropolia, będą dotyczyć transportu, komunikacji. Jak to wpłynie na życie przeciętnego Kowalskiego?

    Marcin Krupa: Oczywiście te zmiany będą odczuwalne dla mieszkańców, ale na pewno nie od 1 lipca 2017 czy 1 stycznia 2018 roku, kiedy metropolia zyska pełne finansowanie. Potrzeba nam rozsądnego podejścia do tematu i cierpliwości. Optymalizacja tego, co dziś już mamy, połączony potencjał wielu gmin i nowe pomysły z pewnością przekują się w nową jakość i korzyści dla mieszkańców.

    Czyli na początek wyczekiwany przez wielu pasażerów jeden wspólny bilet?

    Zdecydowanie jest to jeden z naszych priorytetów. Dziś funkcjonują KZK GOP, MZKp Tarnowskie Góry, tyski PKM. Jestem przekonany, że uda się znaleźć konsensus wśród tych organizatorów transportu i wypracować jeden bilet dla całej metropolii. W tej kwestii również bierzemy pod uwagę Koleje Śląskie. Jednak nie może być tak, że ten transport szynowy, który obecnie jest w gestii marszałka, w całości przejmie metropolia. To nie ten wymiar i możliwości, ale oczywiście dobrej współpracy z marszałkiem województwa potrzebujemy.

    Tymczasem marszałek bardzo otwarcie mówi o kompetencjach, które chętnie przekaże metropolii – Park Śląski czy Stadion Śląski jego zdaniem powinny znaleźć się w jej gestii.

    Trzeba pamiętać, jakie główne zadania metropolii są zdefiniowane w ustawie. To nie może być worek, do którego powrzucamy wszystko, co nam ciąży. Oczywiście, marszałek zapewne myślał tu o tych obszarach, które mogłyby wzmacniać metropolię poprzez swoje funkcjonalności. Natomiast każda decyzja o przejmowaniu kolejnych zadań będzie zapadała w głosowaniu – a więc będziemy wspólnie o tym rozstrzygać.

    Mówimy o pierwszych decyzjach, a jak Pan wyobraża sobie metropolię w przyszłości? Powstanie jedno supermiasto?

    Przede wszystkim powinniśmy wypracować podział funkcjonalności. Tam, gdzie dziś istnieją atrakcyjne tereny rekreacyjne, powinniśmy dbać o ich rozwój. Tam, gdzie funkcjonują z powodzeniem tereny przemysłowe, powinniśmy nadal stawiać na przemysł. Wielokrotnie mówiłem o tym, że związek metropolitalny to pierwszy krok do budowy jednego wielkiego miasta. Ono prędzej czy później powstanie, choć dziś trudno wskazać nawet przybliżony horyzont czasowy. Jedno duże miasto jest bez wątpienia bardziej konkurencyjne na świecie niż związek metropolitalny. Ale oczywiście cieszymy się tym, że za chwilę będziemy mieć metropolię. Dziś, kiedy zapytamy w Europie, gdzie leży Będzin, Świętochłowice czy nawet Katowice, raczej nie uzyskamy odpowiedzi. Metropolia pozwoli nam ten trend zmienić.

    Akt tworzący metropolię ostatecznie podpisało 41 gmin. To zaskoczenie dla Pana Prezydenta, że udało się przekonać aż tyle samorządów, czy raczej dowód na to, że powstanie metropolii to słuszny pomysł?

    Myślę, że jedno i drugie. Spośród sygnatariuszy nie wszyscy od początku byli entuzjastycznie nastawieni. Każdy, co zrozumiałe, najpierw chciał poznać rolę, jaką będzie odgrywał w metropolii, i korzyści z niej płynące. Warto dodać, że już dziś jest pewne grono gmin, które pukają do bram metropolii, ponieważ widzą w niej nowe szanse na własny rozwój.

    Są też ciągle nieprzekonani. Twarzą tej grupy można chyba uznać prezydenta Jaworzna.

    Choć osobiście jestem pewny, że większy może więcej i na współpracy wszyscy skorzystają, to szanuję suwerenną decyzję prezydenta Jaworzna, który, jak wiemy, ma duży wkład w rozwój swojego miasta. Zastanawiam się jednak, czy w dłuższej perspektywie ta decyzja spodoba się mieszkańcom tego miasta, którzy będą co prawda bardzo dobrze dostrzegać, jakie korzyści daje metropolia, ale jednocześnie nie będą jej częścią. Oczywiście z naszej strony zapewniamy, że drzwi metropolii będą otwarte.

    Dysproporcje pomiędzy poszczególnymi członkami metropolii są duże. Jak je wyrównać bez szkody dla dużych graczy?

    Rzeczywiście ta kwestia jest dla nas wszystkich wyzwaniem. Bez wątpienia będziemy analizować dobre praktyki, które sprawdziły się w innych ośrodkach metropolitalnych w Europie. Tam również zrównoważony rozwój nie oznacza, że każda dzielnica czy gmina są na tym samym poziomie zaawansowania. Na to musimy być gotowi, ponieważ stworzenie metropolii nie oznacza, że nagle z nieba zacznie spadać manna. Wartością i celem metropolii jest niwelowanie różnic. Na pewno będziemy wspomagać tych, którzy są trochę słabsi w różnych obszarach. Po to powstaje metropolia, by ci, którzy dotąd nie mieli szansy sięgania po środki np. w programach ogólnopolskich, otrzymali potrzebne zaplecze. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół