• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Powstańcy wygrali w Olzie

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 19/2017

    dodane 11.05.2017 06:19

    11-letni Patryk Chłapek padł jako pierwszy. W za dużym niemieckim hełmie z I wojny światowej, niewiele wyższy od swojego karabinu mauser, odgrywał 2 maja rolę powstańca śląskiego w historycznej inscenizacji.

    Patryk wystąpił w tej bitwie po stronie powstańców razem z tatą, dwoma kuzynami, wujkiem i przyjaciółmi. Dzięki nim widzowie, którzy 2 maja zjawili się w Olzie w gminie Gorzyce nad czeską granicą, obejrzeli wciągające widowisko i dowiedzieli się czegoś ważnego o historii Śląska.

    Chodzi o III powstanie śląskie, a dokładniej o wydarzenia z 23 maja 1921 roku. W wioskach na prawym brzegu Odry między Olzą a Raciborzem doszło wtedy do krwawego starcia Niemców z powstańcami śląskimi – nazywanego dziś bitwą olzańską.

    Fatalny błąd

    – Do okopu powstańców przybiega goniec z informacją o zluzowaniu ich na tyły. W ich miejsce ma wejść inna kompania powstańców – czyta lektorka, podczas gdy aktorzy zarzucają na ramiona swoje mausery, opuszczają umocnienia i odchodzą. Okop pozostaje... pusty. – Tak też było w rzeczywistości. Pozycje powstańcze w nocy z 22 na 23 maja nie były w pełni obsadzone – tłumaczy lektorka.

    Bitwa, którą pokazali po tym wstępie członkowie grup rekonstrukcyjnych, zaczęła się od tego fatalnego błędu powstańców. O mało nie sprowadził on katastrofy na wszystkie oddziały walczące w III powstaniu o przyłączenie Śląska do Polski. Niemcy zajęli bowiem mosty drogowy i kolejowy na Odrze i ruszyli w pościg za wycofującymi się, zaskoczonymi powstańcami. Gdyby Niemcom udało się dotrzeć jeszcze dalej na północ i wyjść na tyły wojsk powstańczych, które akurat biły się o Górę Świętej Anny – powstanie byłoby pozamiatane...

    Podobnie jednak jak przed 96 laty powstańcy pod Wodzisławiem nadzwyczaj szybko pozbierali się, nadrabiając swoje wcześniejsze zaniedbanie. I jeszcze tego samego dnia zorganizowali kontratak wszystkimi dostępnymi siłami. Na południowy zachód sunął pociąg pancerny, przygotowany przez górników z Pszowa, została podciągnięta powstańcza artyleria. Tym razem to Niemcy byli zaskoczeni i ponieśli porażkę. Powstańcy odzyskali mosty.

    Choć Niemcy taktycznie przegrali, w wymiarze strategicznym coś osiągnęli. Mianowicie to, że wojska powstańcze pod Raciborzem, związane walką, nie mogły wysłać posiłków śląskim pułkom krwawiącym pod Górą Świętej Anny.

    Inscenizację bitwy olzańskiej przeprowadziły Grupa Rekonstrukcji Historycznych „Piechota” z Wodzisławia Śl., Górnośląska Grupa Miłośników I i II Wojny Światowej „Oberschlesien” i Grupa Rekonstrukcji Historycznych „Beskidy”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół