• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Tak umiera Bóg

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 15/2017

    dodane 13.04.2017 00:00

    „Mając 33 lata, Jezus Chrystus umarł, abym mógł żyć. Mam 33 lata, żyję”.

    Tak zaczyna się jeden z rozdziałów niezwykle poruszającej autobiograficznej książki „Byłem w piekle. Nie polecam” Wydawnictwa Niecałe. To do bólu prawdziwe świadectwo Macieja Sikorskiego. Na przeczytanie tej książki starczy jeden wieczór. Jej treść przyswajać można przez całe życie.

    Przyjaciel Rysiek

    Dziś Maciej ma 49 lat, mieszka w Krakowie, ma żonę Alinę i siódemkę dzieci (jedno w niebie). W książce opowiada, co spotkało go, zanim się ustatkował.

    Spróbował praktycznie wszystkiego: narkotyków, wschodnich medytacji, New Age’u, jogi, reiki, bezdomności, życia na walizkach… Za każdym razem nie było to jedynie liźnięcie tematu, a tkwienie w nim po uszy. Przeszedł od dziecięcej satysfakcji do gorzkiego rozczarowania. Maciek wychował się praktycznie bez ojca. Razem z mamą i siostrą zamieszkał w Tychach. W tych samych Tychach, z których pochodził Rysiek Riedel z zespołu Dżem. „Rysiu mieszkał blisko szkoły. Sam też do niej niegdyś chodził (...) Miałem serdecznie dość świata, który mnie otaczał. Brzydoty, kłamstwa, zniewolenia. Rysiek był jedyną osobą, o której myślałem, że była ponad tym wszystkim. Inaczej wyglądał, śpiewał o wolności, nic nie musiał. Marzyłem o tym, żeby go poznać. A marzenia mają to do siebie, że czasami się spełniają” – pisze w swojej autobiografii. Lidera Dżemu poznał dzięki swojej siostrze. Szybko się zaprzyjaźnili, słuchali razem muzyki, dużo rozmawiali. Wkrótce Maciej, wtedy 14-letni chłopak, dowiedział się, że w domu Ryśka jego przyjaciel Pudel produkuje kompot – polską heroinę. Przed wczesnym nałogiem uratował go… sam Rysiek Riedel. Na wieść o tym, że ktoś w jego domu zaproponował Maćkowi heroinę, zareagował nerwowo. „Popie… cię! Sam wpieprzony jesteś w to gówno i jeszcze chcesz, żeby ktoś w to wdepnął?” – krzyczał.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół