• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Zamiast komputera i bójek

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 11/2017

    dodane 16.03.2017 00:00

    Idą przez rwące potoki, wspinają się po linach, mijają stado dzikich węży, napadają ich zbóje… Nic im nie grozi. Są razem.

    Mowa o mamie, tacie i ich dzieciach. To dla nich mniej więcej raz w miesiącu w różnych miejscach archidiecezji katowickiej organizowane są specjalne, bezpłatne warsztaty. Przygotowuje je Stowarzyszenie Rozwoju Rodziny Familiaris Consortio z siedzibą w Mysłowicach.

    Niebezpieczna wycieczka

    Żeby zajęcia się udały, potrzebna jest cała rodzina – małżonkowie i ich dzieci (takie, które są w stanie wytrzymać 2,5 godziny w jednym pomieszczeniu). Każda rodzina dostaje skrzynkę, którą musi odpowiednio ozdobić i włożyć do niej to, co uważa za swój wspólny skarb. Później rodzice i dzieci ruszają na niebezpieczną wyprawę. W czasie jej trwania szukają stworzonego przez siebie skarbu. Tym skarbem, jak później się okazuje, są oni sami.

    Na wyprawie rodzina musi sobie wyobrazić, że idzie przez rwące potoki, wspina się na wysoką górę, atakuje ją stado węży, a gdzieś w oddali czyha na nią zbój. „Nasz rodzinny skarb” to autorski program stowarzyszenia stworzony przez psychoterapeutę i pedagogów rodzinnych. W czasie warsztatów rodzina ma szansę na wspólną zabawę, odkrycie talentów i pogłębienie swoich relacji. Dzieci i dorośli mają okazję zmierzyć się z zajęciami zarówno artystycznymi, jak i sportowymi.

    Warsztaty to tylko jedna z propozycji Stowarzyszenia Familiaris Consortio. Tworzą je ludzie, którzy sami mają rodziny, do tego są wierzący i zaangażowani w Domowy Kościół. Większość z nich pracuje zawodowo. Są więc mamami i tatami na pełny etat. – Jesteśmy z różnych miejscowości, z różnych parafii, a nawet z różnych diecezji, ale wiemy, że rodzina jest wartością. I przede wszystkim to nas łączy – wyjaśnia Izabela Ślązok, jedna z wiceprezes.

    Nie superniania

    Stowarzyszenie działa od maja 2016 r. Jego celem jest wsparcie „zdrowych” rodzin. Mowa więc nie o leczeniu, ale profilaktyce. Proponowane zajęcia mają pokazać rodzinie kierunki rozwoju, nauczyć właściwych relacji i integracji. – Chcemy, żeby małżeństwa się nie rozpadały, żeby nie było porzuconych dzieci. Rozwód to zawsze poczucie porażki – mówi Izabela.

    Członkowie stowarzyszenia właśnie tworzą propozycję warsztatów dla małżonków, które będą oparte na słowach przysięgi małżeńskiej. Dzięki tym zajęciom mąż i żona przypomną sobie znaczenie i aktualność tych słów. Stowarzyszenie oferuje też pomoc psychologa, terapię indywidualną, dla rodzin oraz małżeńską. Zainteresowani mogą skorzystać również z usług pedagoga pracującego wewnątrz danej rodziny. – Broń Boże, nie jest to żadna superniania! – zastrzega Iza.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół