• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Największa Alpha z Rybnika i okolic

    Przemysław Kucharczak Przemysław Kucharczak

    dodane 05.03.2017 21:00

    Rekordowa liczba 782 osób wzięła udział w Weekendzie Alpha na Górze Świętej Anny. Wszyscy przyjechali z ziemi rybnicko-wodzisławskiej.

    Był to Weekend Alpha organizowany przez Wspólnotę Jezusa Miłosiernego z Rybnika. Co zaskakujące, tydzień wcześniej w tym samym miejscu odbył się Weekend Alpha na ponad pół tysiąca ludzi z... tego samego terenu! Organizowała go wodzisławska Wspólnota Kahal. Uczestników tego wcześniejszego weekendu odwiedził na „Annabergu” arcybiskup katowicki Wiktor Skworc.

    Wspólnoty z Rybnika, Wodzisławia oraz wiele innych organizują kursy Alpha regularnie i wciąż przychodzą na nie nowi chętni. Chyba żadne przedsięwzięcie ewangelizacyjne nie zmienia dzisiaj Ślązaków na taką skalę, jak kursy Alfa.

    Ośrodek ojców franciszkanów jeszcze nigdy nie przyjął jednocześnie takiej liczby ludzi, jak w czasie ostatniego, rybnickiego Weekendu Alpha 3-5 marca.

    - Jest nas więcej, niż miejsc w ośrodku na Górze Świętej Anny. Ostatni raz tak wzmożony ruch pielgrzymkowy na świętych górach odnotowano w 1655 roku, kiedy Szwedzi przyszli pomodlić się na Jasnej Górze... - mówili prowadzący. - Ojcowie franciszkanie mają wielką wiarę. Wpuścili nas, a sami zamknęli się w celach. Modlą się, żeby ten budynek się ostał - tłumaczyli z poważnymi minami. Mieli zapewne na myśli dzieci - bo na ten weekend można zabrać całą rodzinę. I nikogo tam nie bulwersuje, że w czasie Mszy św. między dorosłymi jest mnóstwo radośnie zachowujących się maluchów.

    Co w "Alphie" jest tak niezwykłego? Właściwie nie wiadomo, dlaczego to aż tak „chwyta”. To 10 spotkań przy darmowych kolacjach, organizowanych w salach przy parafiach lub w restauracjach. Uczestnicy oglądają na ekranie nagrane konferencje, np. „Kim jest Jezus?”, „W jaki sposób Bóg nas prowadzi?”, „Czy Bóg dzisiaj uzdrawia?”, „A co z Kościołem?”. I choć treść „Alphy” dotyczy spraw najważniejszych, jest podawana bez powagi i sztuczności. Przeciwnie, cechą rozpoznawczą „Alphy” jest poczucie humoru.

    W kursie Alpha uczestniczą ludzie w każdym wieku, którzy często serdecznie się zaprzyjaźniają. Twierdzą najczęściej, że szczególnym przeżyciem jest dla nich Weekend Alpha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Rema
      06.03.2017 19:23
      To prawda, kurs Alpha powstał w kościele anglikańskim, jednak od wielu lat prowadzony jest w Kościele Katolickim i zyskał pełną akceptację hierarchii kościelnej. Przykładem może być np. ta wypowiedź:

      Alfa to bardzo ciekawa inicjatywa, w której świeccy pomagają odnaleźć żywą wiarę swoim koleżankom i kolegom. Widzę, że przynosi dobre owoce. Spotkania Alfy odpowiadają na wielką potrzebę ukazywania żywego Chrystusa. Życzyłbym sobie, aby wszyscy młodzi ludzie mogli zapoznać się z Kursem Alfa!

      Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz, Metropolita Krakowski
    • Rema
      06.03.2017 19:27
      Co do zarzutów o brak "katolickości". Na zdjęciach wyraźnie widać, że w czasie weekendu był czas i na sakrament pokuty i pojednania (kapłani spowiadali wiele godzin, to często spowiedzi z całego życia!!), i na adorację Najświętszego Sakramentu. Centralnym punktem każdego z trzech dni jest Eucharystia - tydzień temu sprawował ją arcybiskup. W czasie całego kursu towarzyszą nam kapłani.

      A co do zarzutu, że przekazywany obraz wiary jest niepełny - kurs nieprzypadkowo nosi nazwę Alpha, od pierwszej litery greckiego alfabetu. PIERWSZEJ - za nią idą kolejne. Alpha nie zakłada przedstawienie pełnego, kompletnego kursu teologii - to jest dopiero początek, zachęcenie do pogłębienia tematu. Na koniec kursu uczestnicy są zapraszani do wspólnot działających przy ich lokalnym Kościele, aby tam pogłębiali swoją wiarę.
    • wietrzyk11
      06.03.2017 20:57
      PROTESTANTYZACJA STOP!
    • Zapach_pomarańczy
      06.03.2017 23:16
      Doświadczenie prawdziwego żywego Kościoła ... Doświadczenie prawdziwego żywego Jezusa obecnego pośród nas i w nas i Jego niesamowitej mocy...... Tego nie da się opisać, tego nie da się opowiedzieć słowami... Tego trzeba doświadczyć... To zmienia życie, to zmienia postrzeganie świata, to nadaje życiu nowy sens... Jezus jest bliżej niż myślisz, kocha Cię bardziej niż może to pojąć twoje ludzkie rozumienie, i chce działać w Twoim życiu już tu i teraz. Pozwolisz mu??????????????
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół