• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Pociągiem do Maryi

    ks. Rafał Skitek

    |

    Gość Katowicki 07/2017

    dodane 16.02.2017 00:00

    Kiedy przed dwoma laty postanowili jechać do Lourdes, niektórzy uważali, że to szalony pomysł. Dla wielu – nie tylko chorych – była to jednak podróż życia. Wrócili przemieni. Powtórka w maju.

    Pątników ze Śląska czeka długa podróż. To fakt. By pokonać ponad 2,5 tys. km pociągiem, potrzeba ok. 30–35 godzin. „Ta droga ma sens. Możemy ofiarować ją Bogu. Możemy być razem. Mamy czas. To wręcz niemożliwe, że ponad 400 obcych osób w ciągu kilku dni stało się sobie tak bliskich” – mówiła w 2015 roku jedna z uczestniczek pielgrzymki chorych i ich rodzin do Lourdes.

    Zawstydzają zdrowych

    – Uprzywilejowanymi pielgrzymami tej pielgrzymki są chorzy i niepełnosprawni. Aczkolwiek inicjatywa przeznaczona jest – podobnie jak dwa lata temu – dla wszystkich chętnych. Jesteśmy przygotowani na 350 osób. W 2015 roku do Lourdes udały się 403 osoby – mówi ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego katowickiej kurii. Podczas podróży profesjonalną opiekę medyczną zapewnią chorym pielęgniarki oraz lekarze różnych specjalizacji. W wolontariat włączy się także młodzież z Fundacji „Młodzi dla młodych”. Poza tym z pielgrzymami wyruszy bp Marek Szkudło. – Biorąc pod uwagę doświadczenia sprzed dwóch lat, dla osób cierpiących podróżowanie pociągiem na tak znacznych odległościach stanowi najlepsze rozwiązanie: daje poczucie bezpieczeństwa, służy integracji, modlitwie i duchowemu przygotowaniu do pielgrzymki – uważa ks. Chromy.

    „To, jak niektórzy pasażerowie – bo pielgrzymami staliśmy się dopiero w drodze – podchodzili do napotykanych trudności, niejednego mogłoby zawstydzić” – mówiła po pierwszej pielgrzymce Dominika Szczawińska, dziennikarka Radia eM. Ważnym aspektem pielgrzymowania z chorymi i niepełnosprawnymi do Lourdes – w przeciwieństwie do wielu innych tradycyjnych pielgrzymek – jest dostosowanie programu do ich możliwości przez zniesienie barier architektonicznych. Do tego stopnia, że specjalnie dobrane trasy, umożliwiają wszystkim chorym i niepełnosprawnym udział w nabożeństwach, zwłaszcza w Drodze Krzyżowej.

    Miejsce cudów

    Sanktuarium maryjne w Lour- des jest miejscem, gdzie chorzy i niepełnosprawni mogą bez narażenia na przykre uwagi czy zaczepki w pełni być sobą. Na równi ze zdrowymi uczestniczą we wszystkich modlitwach. – Rodzice czy opiekunowie nie czują się tu nieswojo, ciągnąc za sobą – jak wielu sądzi –„te biedne i nic nie rozumiejące dzieci” w tak odległe miejsce i narażając je na trudy podróży – mówi szczerze pani Teresa. Jej córka jest na wózku inwalidzkim. Podczas pierwszej archidiecezjalnej pielgrzymki do Lourdes rodzice Dawida z przejęciem opowiadali o swoim chorym na padaczkę synu: „Miał być roślinką. A teraz siedzi, i chodzić daje radę. Wierzymy, że ta pielgrzymka mu pomoże”. Zaś mama upośledzonej umysłowo Agaty mówiła: „Ja już za nią nie nadążam. Jej chory kręgosłup przytrzymują tytanowe pręty. Nie opuszcza żadnej modlitwy. Jej już pomógł ten wyjazd. Minęła depresja i schudła troszkę”. Dla wielu – jeśli nie dla wszystkich – uczestników I archidiecezjalna pielgrzymka do Lourdes była wyjątkowa. – Nareszcie mogłam być tylko dla córki, mogłyśmy razem uczestniczyć w nabożeństwach i spokojnie modlić się, wyciszyć, zawierzyć Matce Bożej swoje problemy, życie – relacjonuje pani Teresa. – W grocie rozmawiałam z Maryją, dziękowałam za córkę, bo przecież to dzięki niej mogłam być w Lourdes, poznać wspaniałych ludzi; podjąć wyzwania, których bym się nie podjęła, mając zdrowe dziecko. Poza tym dzięki spotkaniu ze św. Bernadetą mogę inaczej spojrzeć na moje osobiste problemy i trudności dnia codziennego. Jakże one zmalały w porównaniu do tych, które były udziałem tej świętej – dodaje. To tylko niektóre przykłady. Zapewne podobnych chwytających za serce historii jest więcej.

    Specjalny program

    Tym razem podczas czterodniowego pobytu w sanktuarium pielgrzymi zwiedzą m.in. miejsca związane z życiem św. Bernadety. Będą się modlić w Grocie Massabielskiej oraz w bazylikach Niepokalanego Poczęcia NMP oraz św. Piusa X. Pielgrzymi – podobnie jak dwa lata temu – zakwaterowani będą blisko Groty Massabielskiej. Wszystko po to, by nawet nocą móc pójść samemu i w ciszy się pomodlić. Razem z innymi pielgrzymami będą uczestniczyć we Mszy św. celebrowanej m.in. przez abp. Wiktora Skworca oraz bp. Marka Szkudłę i biskupów z całego świata. W planie jest też wspólna Droga Krzyżowa oraz udział w procesjach eucharystycznej i maryjnej ze świecami. Chorzy i niepełnosprawni, a także – w zależności od możliwości – pozostali pielgrzymi, będą mogli skorzystać z kąpieli w basenach wypełnionych wodą z cudownego źródła. Koordynatorem przedsięwzięcia jest ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Metropolitalnej w Katowicach, przy znaczącym wsparciu księży Wojciecha Bartoszka, krajowego duszpasterza Apostolstwa Chorych, i Michała Orlika, asystenta kościelnego śląskich oddziałów: Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich oraz Pielęgniarek i Położnych. Za stronę merytoryczno-formalną pielgrzymki odpowiada Biuro Podróży PL Travel z Katowic. Pielgrzymka odbędzie się w dniach 8–16 maja. Zapisy i szczegółowe informacje drogą mailową: biuro@pltravel.pl lub pod nr tel.: 694980161.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół