• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Lectio divina i rytm świętych

    dodane 02.02.2017 00:00

    Ks. dr hab. Jan Kochel, profesor Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego, mówi o poznawaniu słowa Bożego przez pryzmat życia świętych i o nowym wydaniu książki „Świadkowie prawdy z tej ziemi”.

    Klaudia Cwołek: Jak zrodził się pomysł Księdza książki, która jest połączeniem leksykonu o świadkach wiary z metodą lectio divina?

    Ks. prof. dr hab. Jan Kochel: Jest to już drugie wydanie tej pozycji. Pierwsze z 2012 roku bardzo szybko się rozeszło, nawet był dodruk. Skłoniło mnie to do przygotowania drugiego wydania, zwłaszcza że było dużo pytań i próśb o wznowienie. Nowe wydanie jest poszerzone o około 40 procent. Moją ideą przewodnią były słowa św. Grzegorza Wielkiego z przełomu VI i VII wieku, że życie dobrych to żywa lektura. To zdanie wskazuje, że przez pryzmat świętych warto popatrzeć na Pismo Święte. I to jest klucz do tej książki. Ukazani są w niej święci czczeni na Śląsku, święci i błogosławieni stąd pochodzący oraz osoby, których procesy beatyfikacyjne już się rozpoczęły lub które zmarły w opinii świętości. Jest to dość duży krąg, obejmujący prawie 90 postaci. Mówiąc o Śląsku, mam na myśli teren bardzo rozległy, należący do dawnej archidiecezji wrocławskiej, aż po Cieszyn.

    W książce chodziło mi o to, żeby pokazać, że mamy tu świętych i takich świadków wiary, których warto dostrzec i pokazać szerzej. Przy czym nie jest to klasyczna hagiografia, ale odczytanie życia tych ludzi w świetle słowa Bożego, w rytmie lectio divina, na którą składają się czytanie, rozważanie, modlitwa i życie tym Słowem. Chodzi o to, żeby pokazać, że każdy święty zrealizował w swoim życiu jakiś fragment Ewangelii w sposób doskonały oraz że życie świętych jest najlepszym komentarzem do Ewangelii.

    Lekturę tej książki rozpoczęłam od końcowych stron, sięgając do postaci ks. Franciszka Blachnickiego, którego 30. rocznica śmierci właśnie się zbliża. Byłam ciekawa, które słowa z Ewangelii są mu „przypisane”.

    W przypadku ks. Blachnickiego, twórcy Ruchu Światło–Życie, są to wersety z Ewangelii wg św. Mateusza (11,11-15), na które wskazał Jan Paweł II, kiedy posłał kondolencje z okazji jego śmierci, podkreślając, że był „gwałtownikiem królestwa Bożego”. Niektórzy święci mają już na stałe dobrane teksty liturgiczne, i tego się trzymałem. Przy innych osobach, gdzie ich nie było, sam szukałem odpowiedniego fragmentu, który jest odzwierciedleniem ich życia.

    W książce powraca Ksiądz też do myśli Benedykta XVI, że „każdy święty jest jakby promieniem światła wychodzącym ze słowa Bożego”.

    To jest cytat z adhortacji „Verbum Domini” o słowie Bożym w życiu i misji Kościoła, który jest motywem przewodnim tej książki. Nie zrozumiemy niektórych fragmentów Ewangelii, jeśli nie popatrzymy na życie świętych, którzy nam pokazali, że można zrealizować je w praktyce. Pozwalam sobie nawet na stwierdzenie, że jest to nowe, hagiograficzne podejście do lektury Pisma Świętego. Przez pryzmat świętych czytamy i lepiej je rozumiemy. Na przykład św. Barbara, męczennica, skazana na śmierć przez swojego ojca, pokazuje, co to znaczy, gdy Jezus mówi, że „kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół