• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Jo był ukradziony

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    18-letni wtedy Hubert Raszczyk z Rybnika- -Niewiadomia harował w prymitywnej kopalni w Kazachstanie. Jego rówieśnik Ignacy Serwotka z Wodzisławia rozładowywał w Donbasie wagony zmrożonego węgla. Opowiedzieli o tym.

    Ich świadectwa znajdziesz w wydanej właśnie książce „Jo był ukradziony”. Jej podtytuł brzmi: „Tragedia Górnośląska. Ziemia Rybnicka”. Do ostatnich żyjących ofiar wywózki Ślązaków na Wschód z 1945 roku dotarli zapaleńcy z działającego w Rydułtowach Stowarzyszenia „Moje Miasto”.

    Pszowik ratuje w Kazachstanie

    Pan Hubert został wywieziony do Kazachstanu nie jako cywil, lecz jako jeniec wojenny – ponieważ w ostatnich tygodniach wojny Niemcy zdążyli wcielić go do Wehrmachtu. Trafił na krótkie szkolenie do Kokoszyc, dzisiejszej dzielnicy Wodzisławia. Za celne strzelanie dostał tam przepustkę do domu. Inny rekrut, Stefan Dziwisz z Pszowa, powiedział mu, że ma po drodze wstąpić do jego rodziców i pożyczyć sobie jego rower. Wtedy serdecznie się ze Stefanem zaprzyjaźnili.

    Później, już w Kazachstanie, dzięki pomocy tego przyjaciela Hubert przeżył.

    Tymczasem tuż po szkoleniu, w marcu 1945 r., trafił na front przy dawnej czeskiej granicy. Długo nie powalczył. Dowódca kazał mu zanieść amunicję do wysuniętego niemieckiego schronu. Hubert ruszył więc, przeskakując w drodze z jednego leja po bombie do drugiego. W pobliżu coś jednak wybuchło i chłopak stracił przytomność.

    Ocknął się po kilku godzinach. Gdy w końcu dotarł z amunicją do schronu, zastał tam, ku swojemu zdumieniu, zamiast trzech Niemców, trzech... Sowietów. Widać zajęli ten teren, gdy chłopak leżał nieprzytomny. Równie jak Hubert byli zdziwieni i przestraszeni. Choć Ślązak miał ich na muszce – poddał się.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół