• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Duch słyszy te dźwięki

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    Nie mają wątpliwości, co robić w każdy czwartek od 21.00 do 22.30. Potrzebne są im jedynie Radio eM i Facebook. Właśnie w ten sposób zaczyna się kolejne spotkanie ich wspólnoty.

    Witają się zwyczajem papieża Franciszka. Pada post: „Dobry wieczór”. Zaraz po nim słychać muzykę i dźwięki kolejno publikowanych postów. Trwa zażarta dyskusja. Spokojnie, to nie sekta, a odbywające się online spotkania zagorzałych słuchaczy audycji „Z górnej półki”. Co czwartek w Radiu eM prowadzą ją dziennikarz „Gościa” Marcin Jakimowicz i radiowiec Grzegorz Bociański. Słuchaczy tak wciągnęła audycja naszych kolegów, że postanowili stworzyć grupę na Facebooku. Z czasem z dziś liczącej prawie 200 osób grupy powstała… wspólnota. Jej członkowie niedawno wrócili z pierwszych rekolekcji.

    W Wiśle-Jaworniku poprowadził je ks. Waldemar Maciejewski. We wrześniu 2015 r., kiedy „Z górnej…” świętowało swój roczek, dziennikarze do studia zaprosili najwierniejszych słuchaczy. To było ich pierwsze w realu spotkanie. Potem były kolejne. Jednak najważniejsze ich pomysły powstają online. – W naszej wspólnocie jest tak, że gdy ktoś zgłosi jakiś pomysł, to zaraz zaczyna się jego realizacja – przyznaje Anna Zagalska z Rudy Śl. To jedna z najwierniejszych fanek „Z górnej... – W czasie wakacji Kasia napisała: „Dawno nie byłam na rekolekcjach”. Na co ja: „To może je zorganizujemy?”. A potem ktoś: „Dobry pomysł! Gdzie? Co? Jak?” – wyjaśnia. Skoro padł pomysł rekolekcji, trzeba było znaleźć księdza i ośrodek. Wspólnota sprawdziła więc, który z kapłanów polubił facebookowy profil audycji. Tak trafili na ks. Waldemara Maciejewskiego i prowadzony przez niego ośrodek w Wiśle. Tam spotkali się w pierwszy weekend grudnia.

    Do Wisły przyjechało ponad 20 osób, w wieku od 2 do 51 lat. Wielu słuchaczy przyznaje, że audycję poświęconą głównie muzyce chrześcijańskiej słucha ze względu na Marcina i Grzegorza. Nie chodzi więc jedynie o puszczane przez nich kawałki, a o prowadzoną między wierszami ewangelizację. Jakimowicz i Bociański są w tym mistrzami. Obaj są też znakomitymi znawcami muzyki (Grzegorz Bociański to lider zespołu Katolika Front). – Audycji słucham już od dłuższego czasu. I nie umiem zdecydować, czy bardziej podoba mi się ta muzyka, czy to, co oni mówią – przyznaje Borys Błaszak z Katowic. – Gdy dołączyłem do grupy, a byłem wtedy zafascynowany zespołem NiemaGotu, dałem komentarz, że byłoby fajnie, jakby audycja rozpoczęła się od ich piosenki: „Przybądź, Święty!”. Opublikowałem to, na co Marcin [na antenie – przyp. J.J.] mówi, że kiedy przygotowywał audycję, właśnie tę piosenkę ustawił jako pierwszą… – Często nam się zdarza, że ktoś coś napisze, a ktoś inny komentuje, że chciał napisać to samo, tylko nie zdążył – uzupełnia Ania. – Tak działa Duch Święty. – Czy Duch Święty ma Facebooka? – pytam. – Tego nie wiemy, ale odczuwamy jedność – odpowiadają moi goście.

    Członkowie wspólnoty wymieniają się intencjami modlitewnymi, doradzają sobie w różnych kwestiach. Zrobili sobie koszulki z logo Radia i nazwą audycji. W grupie jest też sporo muzyków. Wśród nich para: organistka Angelika Kwiecień i Mateusz Wysocki. Oboje są z Rydułtów. Mateusz gra na gitarze, prowadzi wieczory uwielbieniowe, ma też zespół grający muzykę reggae. Rekolekcje w Wiśle razem z żoną zorganizował Piotr Jurosz z Mikołowa. – Mamy dyżury przy dzieciach i w czwartek zawsze usypiała je żona. Po rekolekcjach jest problem, bo żona bardzo się wciągnęła – uśmiecha się. Tematem weekendu spędzonego w Wiśle były słowa: „Muzyka mostem do Bożych relacji. Radość i pasja”. Okazało się, że przypadkowo już na pierwszej Mszy wspólnocie akompaniował chór z Rybnika. Muzyka z górnej półki towarzyszyła im więc od samego początku…

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Jasina
      15.12.2016 10:31
      a jak to jest naprawdę macie tu: https://www.facebook.com/ZGornejPolkiwRadioeM/ ZAPRASZAMY!
    • Ania
      15.12.2016 20:16
      Pan prowadził nas od działania do działania, dając nam co chwilę znaki Swojej przychylności ku temu dziełu. Ludzie angażowali się w pomoc i we wszelkie działania ekspresowo, mieli pomysły, które mocą Ducha były realizowane nieustannie. Aż w końcu nadszedł 2 grudnia - dzień wyjazdu na rekolekcje… Był to czas niezwykłego połączenia z Panem razem z wspólnotą. Duch Święty jednoczył nas na maxa i mimo iż z wieloma osobami widzieliśmy się pierwszy raz, czuliśmy się, jakbyśmy się znali od zawsze. Wspólne modlitwy, adoracje, uwielbienia, konferencje, planszówki, dyskusje, tańce, koncerty na żywo, śpiewy, szaleństwa na śniegu itp. Z zaciekawieniem wysłuchaliśmy konferencji Marcina Jakimowicza o Dawidzie – człowieku według serca Bożego oraz ks. Waldemara Maciejewskiego o znaczeniu muzyki w Kościele. Potwierdziły one bardzo wyraźnie, że temat naszych rekolekcji jest trafiony, gdyż muzyka jest mostem do Bożych relacji. Serce drżało na maxa i łzy wzruszenia pojawiały się w oczach podczas adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Mimo iż jesteśmy z tak wielu wspólnot parafialnych i tak różni wiekiem, modlitwa płynęła tak pięknie i czuło się w niej wyraźnie powiew Ducha. Nie zmarnowaliśmy ani chwili tego wyjazdu. Pan nas prowadził w każdej sekundzie w kierunku budowania pozytywnych relacji wspólnotowych. Zżyliśmy się jeszcze bardziej i już planujemy kolejny wyjazd rekolekcyjny. Dziękujemy Marcinowi Jakimowiczowi i ks. Waldemarowi Maciejewskiemu za wygłoszone konferencje, a posługującym w Domu rekolekcyjnym za stworzenie przemiłej atmosfery i pyszne posiłki. Niech Bóg nam wszystkim błogosławi i daje wzrost ziarnom zasianym podczas tych rekolekcji. Chwała Panu!
    • Bartek
      16.12.2016 09:48
      Większości z uczestników nie znałem wcześniej. Nie licząc wpisów w internecie. Nie można jednak poznać głębiej człowieka na podstawie bardzo szczątkowych informacji zawartych w notkach. Tym większa jest radość płynąca z tak harmonijnie spędzanego czasu. Ludzie różni: starsi i młodsi, z różnych wspólnot. Pomimo tego bardzo dobry czas. Tak jak w Piśmie: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.“ (J 13, 35) Czyny wskazały - jesteśmy uczniami Jezusa. Wiele, życzliwości, miłości. Dobre słowo, skromność. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od muzyki. Muzyki w audycji, poprzeplatanej „dobrym słowem“. Dobra muzyka i dobre słowo. To droga, która nas zjednoczyła pod sztandarem Jezusa! Stoją jakieś zadania przed nami. Jeszcze musimy je odkryć. Zadania i sposób realizacji. Jest zapał. Jest modlitwa za innych. Radość ze wspólnego działania. Również świadomość, że nie jesteśmy idealni,  już widać, że się wspieramy. W duchu pokory, bez wywyższania się. Była chęć dawania, a nie roszczeniowa postawa. Ludzie w różnym wieku - wszyscy młodzi duchem.
„Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie,
podnosząc w górę swe czoła,
przed nami życie rozkwita w wiośnie,
odważnie, bo Jezus woła“ - pasuje jak ulał.
    • Jasina
      16.12.2016 13:31
      “Z Górnej Półki” - przebłysk inicjatywy ludzi w nowoczesnych mediach.

      Powstanie profilu audycji "Z Górnej Półki w Radio eM" i bardzo szybki wzrost popularności grupy na portalu społecznościowym było dla wielu ludzi niespodzianką. Okazało się, że wokół audycji zbierają się tysiące ludzi z całego Śląska i nie tylko, z pozoru bardzo różnych, a jednocześnie bliskich, dobrze rozumiejących się i poszukujących tego samego.

      Tak naprawdę, trudno jeszcze określić czego. Czy alternatywy dla muzycznej papki i reklamowego kiczu, który wdziera się do naszego życia coraz bardziej, czy bliższej relacji z ludźmi, czy konkretnej treści, dobrego słowa dającego siły do walki w codzienności, czy usłyszenia profesjonalnych muzyków ich historii i twórczości, a może śladu obecności Boga? Nikt nie wiedział dlaczego audycja zrobiła się tak popularna. Może wpływ na to miała niezwykła konfrontacja dwóch odmiennych charakterów głównych bohaterów audycji: Grzegorza Bociańskiego i Marcina Jakimowicza? To oni sprawiają, że każdy odcinek w czwartek o 21:00 w Radio eM jest inny i niepowtarzalny. Przy okazji słuchacze zadbali, aby wszystkie odcinki były nagrywane i dostępne w sieci, dla ludzi, którzy nie mogą ich słuchać na żywo.
      W pewnym momencie okazało się, że zebrało się wokół programu już całkiem sporo ludzi i mogą oni razem zrobić coś konkretnego. Internet umożliwił komunikację i dodał odwagi, żeby poznać się i spotkać podczas audycji na żywo w studiu. Co ciekawe, każdy z uczestników myślał, że jest jakiś rdzeń osób, które się od dawna znają i one to zapoczątkowały, a tymczasem wszyscy poznali się tam po raz pierwszy! Od tej pory audycja ewoluowała, każdy kolejny odcinek był teraz spotkaniem ludzi. Słuchacze nie tylko odbierali przekaz, ale zaczęli w nim uczestniczyć na żywo, przez internet i delikatnie na niego wpływać o ile tylko prowadzący na to pozwolili.
      Popularność audycji rosła szybko, liczba osób aktywnych na portalu społecznościowym przekroczyła 1000. To był sygnał, że robi się naprawdę poważnie. Nadeszła pora na pierwsze duże wyzwanie - zlot. Tylko jak to zrobić, skoro przekrój słuchaczy jest tak różnorodny i właściwie się nie znają? Czy to będzie zlot czy rekolekcje? Czy oni są ekipą fanów, czy wspólnotą? W każdym razie pierwsze, dłuższe spotkanie zorganizowano w grudniu w Domu Rekolekcyjnym w Wiśle Jawornik.
      Piękna pogoda, śnieg, lekki mróz i czyste niebo. Marcin Jakimowicz opowiadał o Pastuchu, przyjechało wielu utalentowanych ludzi: muzycy, chórzyści, fani nowych technologii, pisarze, konkretni ludzie z mocnym doświadczeniem Oazy i mali muzykanci rozwalający gitary. Ludzie, którzy zostali w domach oglądali konferencję Marcina na żywo, przez internet, za pomocą transmisji “live” na profilu audycji. Gospodarz, x.Waldek to człowiek, który powinien być podawany jako przykład księdza przełamującego stereotypy dla tych, którzy swój obraz o Kościele budują na uprzedzeniach i “katofobii”. W tym urokliwym zakątku znaleźli wreszcie czas, żeby spokojnie ze sobą pobyć, pogadać, pograć, pobawić się i pomodlić. W sobotę, późną nocą, udało się określić charakter grupy i plany na przyszłość, jak wspierać kulturę chrześcijańską.
      Weekend w Wiśle z ekipą "Z Górnej Półki w Radio eM" zostanie dla mnie jednym z ważniejszych momentów, które zarchiwizuje mój mózg w kategorii rozwój. Pobyt zakończyliśmy radiowym akcentem wykonując telefon z pozdrowieniami do Radio eM na żywo do Grześka Bociańskiego z zamówieniem piosenki pt: "Kadosh" w wykonaniu Mate.O, która jest motywem przewodnim audycji i zapowiada niezwykły czas na antenie w każdy czwartek o 21:00 na 107,6 FM.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół