• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • W kard. Hlondzie widzieli przyszłego papieża?

    Joanna  Juroszek Joanna Juroszek

    dodane 09.12.2016 12:14

    W Mysłowicach trwa konferencja o pierwszym biskupie katowickim, późniejszym prymasie Polski, kard. Auguście Hlondzie.

    Została ona zorganizowana z okazji 135. rocznicy urodzin kard. Hlonda oraz w 90 lat po objęciu przez niego stolicy prymasowskiej w Gnieźnie. O jego życiu, działalności i wizjach dotyczących Kościoła w Górnośląskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Mysłowicach rozmawiają naukowcy i duchowni.

    Miejsce spotkania nie jest przypadkowe: Mysłowice to miasto rodzinne prymasa Polski, a szkoła, w której odbywa się spotkanie, nosi jego imię. Placówkę prowadzą jezuici.

    Jaki powinien być papież?

    "Kardynał August Hlond Prymas Polski na nowo odczytany" - to tytuł konferencji. Zaproszeni prelegenci w trakcie jej trwania mówią m.in. o kard. Hlondzie jako wychowawcy młodego pokolenia Polaków, przedstawiają jego wizję odnowy Kościoła i małżeństwa, wspominają o przewidzianych przez niego laicyzacji i ateizmie.

    Uczestnicy konferencji poznają również ważne fakty z życia prymasa Polski, jego proroctwa maryjne oraz działalność społeczną.
     
    Nad wydarzeniem patronat objął m.in. abp Wiktor Skworc. Przypomniał, że rok 2013 w woj. śląskim był rokiem kard. Hlonda oraz że niedawno w pobliżu katedry Chrystusa Króla, Wydziału Teologicznego UŚ, katowickiej kurii i seminarium stanął jego pomnik. Zaznaczył jednak, że to w Brzęczkowicach (dziś dzielnicy Mysłowic) od swoich rodziców kard. Hlond otrzymał wychowanie religijne i patriotyczne. Dodał, że miało ono wpływ na całe jego późniejsze życie.

    Prof. dr hab. Jerzy Pietrzak z Uniwersytetu Wrocławskiego przedstawił referat dotyczący odnowy Kościoła katolickiego w wizji kardynała Augusta Hlonda.

    Kard. Hlond w pozostawionych przez siebie zapiskach i notatkach przyznał, że reformy wymagają zarówno urząd papieski, jak i kuria rzymska. Papież w jego ocenie nie miał być "więźniem Watykanu", a pasterzem, który sprawuje "duchowe rządy dusz".
     
    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • PTaraski
      10.12.2016 08:49
      "Choć nie zostało to powiedziane na konferencji, trudno nie zauważyć realizacji wizji kard. Hlonda w obecnym pontyfikacie papieża Franciszka."

      Aha, to dopiero Franciszek realizuje wizję kard. Hlonda, bo to on pierwszy zaczął podróżować po świecie, odwiedził kraje heretyckie, w tym Jerozolimę. A Paweł VI, JPII, BXVI to nic, nieważne, że podróżowali, że zmienili ceremoniał. Jak widać i na tym przykładzie, w postmodernistycznym świecie fakty się nie liczą, liczy się subiektywne nastawienie pani redaktor.

      Ale jedno trzeba powiedzieć, o tych niewygodnych faktach: kard. Hlond nie usiłował osłabić małżeństwa, zrównać go z konkubinatami, podważyć Boże przykazania i obiektywne prawo moralne. A to jest nieskończenie ważniejsze, niż reforma zwyczajów, polityki i ceremoniałów. Gdyby się dowiedział, że kolejny sprawujący urząd Piotrowy czegoś takiego spróbuje, to byłby z pewnością przerażony. Pewnie postulowałby, żeby uznać go za heretyka i wybrać nowego papieża.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół