• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Księża pod lupą

    ks. Rafał Skitek

    |

    Gość Katowicki 50/2016

    dodane 08.12.2016 00:00

    Wikary jest chory, jak nie założy jakiejś wspólnoty, a farorz – jak na placu kościelnym nie ma betoniarki… O duchownych na Górnym Śląsku dyskutowano w Muzeum Historii Katowic.

    Zaproszeni goście zastanawiali się, kim są kapłani na Górnym Śląsku, i czy można ich jakoś scharakteryzować. Historycy odwoływali się do zapisków duchownych i dokumentów źródłowych, socjologowie uciekali się do analiz socjologicznych, a muzykolodzy sięgali po chorały, zbiory pieśni i skarbce. Cel był jeden: zrozumieć tożsamość kapłana i Kościoła na Śląsku.

    Ludzki kapłan

    – Ksiądz Emil Szramek miał piękny, bardzo kwiecisty język – mówiła dr hab. Aleksandra Skrzypietz. W jego zapiskach jest wiele anegdot, zabawnych zdarzeń, które pokazują księży we właściwym – „ludzkim” świetle. Z tekstów byłego proboszcza kościoła Mariackiego w Katowicach dowiadujemy się m.in., jak wyglądało życie niektórych śląskich kapłanów. O ks. Norbercie Bonczyku pisał, że już o 5 rano recytuje brewiarz, a o 6.00 odprawia Mszę. A potem przesiaduje godzinami w konfesjonale. Śniadanie je w biegu między czynnościami liturgicznymi. Okazuje się, że historią śląscy kapłani interesowali się już w XIX wieku.

    Przypomniał o tym bp Jan Kopiec, ordynariusz gliwicki. W gronie pasjonatów dawnych dziejów byli zarówno naukowcy, jak i duszpasterze spoza akademickich katedr. Tak było w przypadku ks. Augustina Weltzela, nazywanego śląskim Tacytem. – To człowiek instytucja – mówił bp Kopiec. Historia kapłanów na Górnym Śląsku w XIX wieku pokazuje, że wielu z nich – poza codzienną posługą duszpasterską – było aktywistami i społecznikami. Posiadali zmysł właściwego odczytywania otaczającej ich rzeczywistości i wyciągania ważnych wniosków. Stąd wielu angażowało się m.in. w działalność trzeźwościową. W tym gronie znaleźli się np. ks. Jana Kapica, ks. Jan Ficek czy też, sto lat później, ks. Franciszek Blachnicki. O zmieniającym się kształcie formacji seminaryjnej i akademickiej śląskich alumnów opowiadał ks. dr hab. Henryk Olszar.

    Blisko ludzi

    Znaczący przełom w przygotowaniu do kapłaństwa przyniósł Sobór Trydencki. Po jego zakończeniu zaczęły powstawać pierwsze seminaria. Dla Kościoła na Śląsku ważny jest jednak wiek XIX. Wówczas rozpoczął się czas zdobywania wiedzy i formacji na Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Lata 20. XX wieku przynoszą przeprowadzkę do Krakowa. W tym czasie powstaje diecezja katowicka. W 1967 roku biskup Herbert Bednorz zarządza rok praktyk robotniczych, zwykle na kopalniach. To szczególny rys kapłana ze Śląska: był z ludźmi i rozumiał świat robotników. Nowym wyzwaniem dla śląskich kapłanów było powołane w 1947 roku duszpasterstwo akademickie. Jak wyliczył ks. dr Stanisław Puchała, w latach 1947–1992 w Kościele katowickim działało ponad 60 parafialnych ośrodków DA, w których posługiwało ponad 250 kapłanów. Była to rzecz bez precedensu w wymiarze ogólnopolskim! Młodzieżą akademicką zajmowali się przed ks. Puchałą m.in księża: Józef Bańka, Franciszek Jarominek, Czesław Domin, Stanisław Sierla oraz Benedykt Woźnica.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół