• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Niezwykłe doświadczenie Kościoła

    dodane 17.11.2016 00:00

    O przebiegu prac synodalnych, wsłuchiwaniu się w głos Ducha Świętego i nowennie przygotowującej do jubileuszu 100-lecia archidiecezji mówi abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki.

    ks. Rafał Skitek: Księże Arcybiskupie, za nami cztery lata modlitw i dyskusji o naszym lokalnym Kościele. W uroczystość Chrystusa Króla nastąpi zamknięcie II Synodu Archidiecezji Katowickiej. Jaki to był czas dla Kościoła katowickiego? 


    abp Wiktor Skworc: Był to czas ważny na wszystkich etapach 
II Synodu, który został przygotowany wyborami do parafialnych rad duszpasterskich, a potem ich przekształceniem w Parafialne Zespoły Synodalne, bez których prace synodalne nie byłyby możliwe, poczynając od konsultacji po etap sesji plenarnych i sesji otwartych. Był to czas wypełniony modlitwą i pracą wszystkich powołanych na II Synod. Dobrze spisał się synodalny sekretariat. 
Czas II Synodu był dla Kościoła katowickiego czasem wypełnionym odkrywaniem, poznawaniem samego siebie. Z radością i nadzieją uczestniczyłem w każdym synodalnym wydarzeniu, doświadczałem Kościoła jako wspólnoty!


    A dla Księdza Arcybiskupa?


    II Synod Archidiecezji Katowickiej jest i będzie dla biskupa tego Kościoła narzędziem pomocnym w pełnieniu tria munera pasterskiego posługiwania, a więc potrzebnym w działaniu prorockim, kapłańskim i pasterskim biskupa diecezjalnego.


    Reakcje na decyzję o zwołaniu synodu były jednak różne: od skrajnego sceptycyzmu po wielką euforię...


    Nihil novi, tak było i przed I Synodem katowickim… Mogę o tym mówić jako świadek, uczestnik tamtego wydarzenia, a w ostatniej fazie jako jego współgospodarz.
Istnieje rodzaj eklezjalnego narcyzmu, przekonania, że u nas wszystko jest w porządku i niczego nie trzeba zmieniać lub – z drugiej strony – eklezjalnego pesymizmu, że nic się nie da zmienić. To skrajne postawy, występujące zarówno wśród duchowieństwa, jak i wśród wiernych świeckich. Na szczęście nie do sceptyków należała decyzja, tym bardziej że istniały obiektywne racje, przemawiające za zwołaniem kolejnego synodu.


    Synod to przede wszystkim wsłuchiwanie się w głos Ducha Świętego. Co powiedział On Kościołowi katowickiemu? Szepnął na ucho Księdzu Arcybiskupowi coś ważnego?


    Mówił już wcześniej, aby II Synod zwołać, a w czasie jego trwania dał nam niezwykłe doświadczenie Kościoła. Ukazał, jakie jest bogactwo Jego darów, jak Kościół jest „wyposażony” w różnego rodzaju łaski, charyzmaty, które powinny być wykorzystane w służbie Kościoła, w dziele nowej ewangelizacji.


    Ksiądz Arcybiskup przeczytał projekty dokumentów synodalnych kilka razy. Konsekwencją pierwszego czytania było niemal 100 poprawek. Czego dotyczyły te zmiany? 


    Owszem, kilka razy czytałem wszystkie projekty, bo – jak mówiłem na ostatniej sesji plenarnej – chciałem ów głos doradczy, jakim jest synod, uznać w całej pełni za swój; identyfikować się z każdym słowem II Synodu i z każdym prawnym rozstrzygnięciem. Korekty były raczej doprecyzowaniem, bo język takich dokumentów winien być bardzo precyzyjny.


    Dokument końcowy nie będzie zatem odbiegał od tego, o czym mówiono podczas obrad? 


    Nie.


    A najważniejsze zagadnienie poruszone podczas synodu? 


    Wszystkie sprawy związane z salus animarum, bo to sprawa zasadnicza. Jako że nasz II Synod był z zamierzenia duszpasterski, wszystkie dokumenty są wyraźnie zorientowane na realizację właściwego celu Kościoła, co będzie wymagało chrześcijańskiej dojrzałości, głoszenia kerygmatu i mistagogicznego inicjowania osobistej więzi z Bogiem w modlitwie, słowie Bożym, sakramentach i braterskiej wspólnocie.
Mam nadzieję, że synodalne dokumenty wzmocnią poczucie odpowiedzialności za Kościół wśród duchowieństwa i wiernych świeckich.


    Inne dokumenty są mniej ważne?


    W Kościele nie ma ważnych i mniej ważnych spraw. Wszystkie są istotne, bo wpływają na owocność ewangelizacji i decydują o wiarygodności Kościoła. Tak więc ważne są sprawy duszpasterskie i choćby te związane z zarządzaniem dobrami materialnymi.


    Przed nami nowenna przygotowująca do jubileuszu 100-lecia archidiecezji. Ma to być czas szczególnej realizacji postanowień synodu. Jak to będzie wyglądać w praktyce?


    Plan duszpasterski narzuca się niejako sam. Przed nami 9 lat do jubileuszu 100-lecia archidiecezji katowickiej. Więc wypełnimy je realizacją II Synodu pojętą przekrojowo, uwzględniając wszystkie dokumenty, konkretne zagadnienia duszpasterskie i administracyjne, aby ostatecznie nasz diecezjalny Kościół ukazał się jako „chwalebny, niemający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany” (Ef 5, 27). Do tego biblijnego ideału Kościoła, który ma być Chrystusowy i przez to wiarygodny, trzeba nam dążyć.
•


    Synod
w pigułce


    II Synod Archidiecezji Katowickiej tworzyło 238 członków.

W sumie odbyło się 11 sesji plenarnych: pierwsza – 14 marca 2015, ostatnia – 7 maja 2016. Poza posiedzeniami plenarnymi obradowano w ramach 19 komisji tematycznych i Komisji Głównej. To ona czuwała nad zgodnością dokumentów z nauczaniem Kościoła. Jej członkowie spotykali się 34 razy.

W skład Komisji Głównej weszli: abp Wiktor Skworc (przewodniczący), ks. Grzegorz Strzelczyk (sekretarz), bp Marek Szkudło, bp Adam Wodarczyk (od stycznia 2015), ks. Adam Pawlaszczyk, ks. Marek Panek (od czerwca 2013), ks. Jan Smolec (od lutego 2014), ks. Roman Chromy, ks. Łukasz Gaweł. Byli członkowie: bp Józef Kupny (do czerwca 2013), ks. Mirosław Godziek (do stycznia 2015), ks. Grzegorz Olszowski (do stycznia 2015), ks. Dariusz Walencik (od lutego 2014 do stycznia 2015).

W pracach synodu uczestniczyły także zespoły: legislacyjny i teologiczny, parafialne zespoły synodalne,
8 zespołów internetowych, 21 związanych z ruchami i duszpasterstwem oraz
4 młodzieżowe.

O synodzie na antenie Radia eM rozmawiano
154 razy. W programie „Rozmowy o Synodzie”
– 91 razy, w audycjach „Tym żyje Kościół”
i „Mój kościół” – 63 razy.


    Modlitwa II Synodu Archidiecezji Katowickiej „Adsumus”


    Oto jesteśmy, Duchu Święty Boże,
choć podlegli ohydzie grzechu,
to jednak gromadzimy się właśnie w Twoje Imię.
Przybądź do nas, pozostań z nami
i racz przeniknąć nasze serca.
Poucz nas, co mamy czynić, dokąd mamy podążać
i ukaż, co powinniśmy rozstrzygnąć,
abyśmy z Twoją pomocą mogli się Tobie we wszystkim podobać.
Ty sam bądź doradcą i sprawcą naszych decyzji, bo tylko Ty
wraz z Bogiem Ojcem i Jego Synem pełne chwały masz Imię.
Ty, który w najwyższej równości znajdujesz upodobanie,
nie dozwól, abyśmy stali się burzycielami sprawiedliwości.
Niech niewiedza nie zwodzi nas na manowce,
niech nie odmienia nas ludzka przychylność,
a wzgląd na godności czy na osoby niech nas nie deprawuje.
Ty zaś złącz nas ze sobą skutecznie darem Twojej wyjątkowej łaski,
abyśmy byli jedno w Tobie i w niczym nie oddalili się od prawdy;
skoro zebraliśmy się w Twoje Imię,
niech tak we wszystkim przestrzegamy sprawiedliwości,
kierując się ponadto pobożnością,
aby teraz nasze postanowienia w niczym nie sprzeciwiały się Tobie
i abyśmy w przyszłości osiągnęli wieczną nagrodę za dobre dzieła.
Amen.
(przekład: ks. Adam Tondera)

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół